Dlaczego (nie) kupię nowego Samsunga Galaxy Note

Android 2014-09-03

note4_6

Z mojego punktu widzenia dzisiejsza konferencja Samsunga była pełna kontrastów. Pierwszy raz od dawna udało się zachować kilka znaczących tajemnic, pokazać świetny sprzęt którego prawie nikt się nie spodziewał, ba Samsungowi udało się potwierdzić, że obok Apple ma zdolność realnego wpływania na rynek, ale…

 

No właśnie. Jest pewne „ale”. Ja i miliony innych pasjonatów nowych technologi oglądało dzisiaj Unpacked part 2 z jednego powodu. Żeby zobaczyć Note 4. I tak, zobaczyliśmy. Tak, jest to świetny, nie mający realnej konkurencji phablet, ale ja czuję niedostyt. Spowodowany on jest brakiem nie tylko rewolucji, ale też znaczacej ewolucji. Note 4 nawet wygląda jak poprzednik! Aby nie być gołosłownym spójrzcie na ulepszenia przedstawione na konferencji. specjalnie nie będę pomijał tutaj żadnego z omówionych punktów, żeby pokazać jak mało zmieniło się w serii Note od września zeszłego roku.

 

Design

Note4_3

Trójka obecna na scenie przez większość konferencji dwoiła się i troiła żeby pokazać znaczące zmiany w wyglądzie nowego urządzenia, i tak David Park z kwatery głównej Samsunga zwrócił uwagę na metalową ramkę, na którą według niego wszyscy czekali. Rory O’Neill, dyrektor marketingu na Europę wspomniał o nowej fakturze plecków urządzenia, po czym obaj zaczęli rozwodzić się nad rewolucyjną, dwu i pół wymiarową taflą szkła na przednim panelu, która w naturalny sposób uwypukla się na brzegach Notki. Wybaczcie sarkazm, ale trzymając w ręce Note 3 i oglądając konferencję jakoś nie mogłem wczuć się w podniosły nastrój. Gdy usłyszałem, że Note 4 waży jedyne 176g i jest gruby zaledwie na 8,5mm nie wytrzymałem i spojrzałem do specyfikacji poprzednika. Otóż masa Samsunga Galaxy Note 3 wynosi 168g, a w najgrubszym miejscu ma on 8,3mm. Komentarza brak. Note 4 będzie dostępny w kolorach czarnym, białym, złotym i różowym.

 

Interfejs

Kiedy Rory zapowiedział nowy, przejrzysty i żywy interfejs zaczęło robić się ciekawie. Nauczony doświadczeniem byłem przekonany, że właśnie poznamy najbardziej znaczące nowości. W końcu do tej pory Samsung zawsze pokazywał, że potrafi bardzo dużo zdziałać w kwestii oprogramowania (i piszę to bez żadnej ironii). Więc największymi (i jedynymi zaprezentowanymi) innowacjami w interfejsie użytkownika Galaxy Note 4 są przezroczyste widgety i automatycznie zmieniająca się tapeta na ekranie blokady. Brawo Samsung!

Ekran

Tutaj nastąpiła spodziewana ewolucja, nad którą nie ma co się rozwodzić. Note 4 został wyposażony w 5,7 calową matrycę Super AMOLED o rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli potrafiącą wyświetlić ponad 90% palety Adobe RGB. To jest absolutnie najwyższa klasa wśród dostępnych wyświetlaczy i gwarantuję, że nikt nie powinien narzekać na jego jakość. Pominę zgryźliwą uwagę, że to samo można było napisać o ekranie w Note 3, ponieważ w temacie wyświetlaczy nie za bardzo da się wymyślić coś więcej. Słowem, było i jest świetnie. Dopóki na masową skalę nie zaczniemy stosować zupełnie innej, rewolucyjnej technologii nic znacząco lepszego nie zobaczymy.

 note4_7

 

 

Multitasking

Jako bardzo zadowolony posiadacz Note 3 powinienem pod niebiosa wychwalać ideę multitaskingu. Tak właśnie jest. Wychwalam. Ideę. Bo dotychczasowej implementacji generalnie nie bardzo dało się używać na co dzień. Pojawienie się na telebimie cytatów z użytkowników: “Do przełączania aplikacji używam panelu ostatnie aplikacje”, “Opcję Multi Window trudno znaleźć!”  przykuło moją uwagę. Mam dokładnie takie same odczucia, więc może wreszcie zobaczę coś interesującego! David Park wziął phablet do ręki, wyjął S Pena i zmniejszył okienko z Hangouts po prostu przeciągając od prawego górnego rogu ekranu. Mało tego. W tle uruchomił Facebooka, po czym zminimalizował Hangoutsy do pływającej ikonki (coś na wzór rozwiązania z Messengera). O to właśnie chodziło! Mam wrażenie, że multitasking właśnie stał się używalny. Samsungu, punkt dla Ciebie!

 

S Pen

S Pen to temat rzeka. Niektórzy już sobie nie wyobrażają pracy na smartfonie pozbawionym rysika (w tym ja), inni prawie wcale go nie wyciągają (czyli też tak jak ja!). Ale zaraz, jak to? Fenomen S Pena według mnie  polega na tym, że mimo, że używamy go rzadko to są sytuacje w których jest naprawdę niezastąpiony (spróbujcie chociażby coś naszkicować palcem). Stylus w Note 4 został ulepszony. Teraz rozpoznaje 2048 poziomów nacisku (zamiast 1024), phablet wykrywa też jego wychylenie i obrót. Czy to było konieczne? Czy to tzw. killer features? Uważam, że zdecydowanie nie. Wiadomo, fajnie to wygląda w specyfikacji, ale w codziennym użytkowaniu i tak nikt tego nie wykorzysta. Samsung broni się tym, że chce stworzyć wrażenia z użytkowania S Pena jak najbliższe tym analogowym, z pracy z kartką i piórem. Niestety, żeby to osiągnąć trzeba popracować nad ślizganiem się rysika po tafli ekranu a nie nad podawaniem poziomów nacisku.

 note4_4

 

 

Smart Select

Opcja pozwala na zbieranie serii wycinków ekranu (np. koleje zdjęcia na jakiejś stronie internetowej) i zapisywanie ich w pamięci lub dzielenie się z innymi. Bez zbędnych złośliwości. Funkcja na pewno będzie przydatna a to że widzieliśmy coś podobnego już i w Evernote i w OneNote nie ujmuje jej funkcjonalności.

 

S Pen jak mysz

W Note 4 możesz zaznaczać tekst (ale także np. obrazy w galerii) w taki sposób jak robisz to na komputerze. Wystarczy wziąć S Pena, wcisnąć na nim przycisk funkcyjny i po prostu przeciągnąć. Naprawdę tak jak na komputerze. Kolejny punkt dla Samsunga!

 

SnapNote

Potrzebujesz szybko skopiować zawartość tablicy czy jakiegoś dokumentu? Galaxy Note 4 ci w tym pomoże! Z resztą dokładnie tak samo jak każdy inny smartfon z Androidem i darmowym programem z Google Play…

 

Aparat

note4_2

Tutaj mamy kolejną dobrą i potrzebą rewolucję bez żadnych specjalnych wodotrysków. W tyłu Note 4 znajduje się 16MP matryca z optyczną stabilizacją obrazu i algorytmami wspomagającymi ją programowo. Prowadzący więcej czasu poświęcili przedniemu aparatowi i wywołującemu skrajne emocje robieniu selfies. Nad ekranem znajdziemy matrycę o rozdzielczości 3,7MP z soczewką o jasności F1.9. Wraz z dedykowanymi trybami (takimi jak np. szerokokątne selfie) i ciekawym sposobem wykonywania zdjęcia (przez zwolnienie palca z pulsometru na pleckach) ma zaowocować wysypem naprawdę dobrych samoj… ekhm… selfies.

 

Bateria

Rory i David z dumą zaprezentowali też informacje o wprowadzeniu trybu szybkiego ładowania Note 4, który teoretycznie pozwoli naładować akumulator do 50% w 30min. Mimo zwiększenia rozdzielczości wyświetlacza bateria w nowym Note ma wytrzymywać jeszcze dłużej niż w poprzednim modelu (o ok. 7,5%), co ciekawe nie osiągnięto tego tylko za pomocą powiększenia ogniw (akumulator w Note 4 jest tylko o 20mAh pojemniejszy niż w Note 3), ale przede wszystkim obniżając zużycie energii. Oczywiście zainplementowano tu też tryb ekstremalnego oszczędzania energii znany z Galaxy S5.

 note4_5

 

 

Nagrywanie

Nowy Note podczas nagrywania potrafi rozpoznać z której strony pochodzi głos i aktywnie odfiltrowywać szumy. Technologia ta znajduje też zastosowanie przy rozmowach telefonicznych, szczególnie podczas korzystania z trybu głośnomówiącego. Tutaj znów należy się pochwała inżynierom z Samsunga, jakość rozmów prowadzonych przez głośnik często pozostawiała wiele do życzenia, dobrze, że ktoś stara się to poprawić.

 

Na tym kończy się konferencja, kończą się i nowości. Wprawdzie wyszedł z nich całkiem długi tekst, ale tak naprawdę żadna z pokazanych funkcjonalności nie daje efektu WOW. W prezentacji Note 4 nic nie sprawiło, że aż chciałoby się krzyknąć z zachwytu, ba nic nie sprawiło że mógłbym być skłonny do wydania jakichkolwiek pieniędzy na wymianę mojej wysłużonej Notki. Praktycznie wszystko co nowe i użyteczne i tak za chwilę trafi do ROMów niezależnych developerów, a bez kilku pozostałych funkcjonalności bez problemu się obędę.

 

I właśnie dlatego nie kupię Samsunga Galaxy Note 4.

 

Jednak mimo tego co napisałem mój phablet prawdopodobnie niedługo uda się na zasłużoną emeryturę. Na dodatek zastąpi go nowy Galaxy Note! Mowa oczywiście o Note Edge, który ze swoim zakrzywionym ekranem przyciąga uwagę i daje kilka naprawdę wartych pieniędzy możliwości. Ale to już temat na osobny tekst (który zapewne niedługo się ukaże)…

 

I właśnie dlatego kupię nowego Samsunga Galaxy Note.

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x