Infinix Note 7 został przedstawiony szerszej publiczności, ale raczej do niej nie trafi. Przynajmniej nie do tej, która mieszka w Europie. Podobnie jak wersja Lite urządzenia, która także ma pojawić się niebawem na sklepowych półkach. Specyfikacja obu telefonów znalazła się już w sieci, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by przyjrzeć się produktom z bliska.

Infinix Note 7

Infinix Note 7 wygląda dość interesująco, choć jakoś dziwnie znajomo. Znajdziemy tu praktycznie wszystko, co znamy z innych smartfonów dostępnych na rynku. Wcięcie ekranowe pod postacią „dziury” i moduł w kształcie okręgu, gdzie umieszczono zestaw kamer. Za to wielkim plusem dla niektórych będzie to, że smartfon nie ma zaokrąglonego ekranu. Przynajmniej na to wygląda, kiedy spogląda się na rendery prasowe. Obecnie trudno znaleźć model z wyższej półki, który nie posiadałby „wygiętych” na boki ekranów. Może z tą „wyższą półką” odrobinę przesadziliśmy, bo jeżeli chodzi o specyfikację, to Infinix Note 7 to taki mocniejszy średniak.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]
Infinix Note 7
Fot. Infinix Note 7

Smartfon ma spore rozmiary, bo sama przekątna ekranu to aż 6,95 cala. Jednak firma nie zdecydowała się tutaj na dużą rozdzielczość, ale HD+ też ma swoje zalety. Sprzęt powinien zużywać mniej energii, a w zestawieniu z akumulatorem o pojemności 5000 mAh, będzie zapewne działał cztery dni na jednym ładowaniu. To zależy oczywiście od samej optymalizacji, ale Infinix Note 7 postawiono na Android 10 (z nakładką firmy), więc są szanse, że będzie oszczędzał energię.

Specyfikacja Infinix Note 7

  • Wyświetlacz: IPS LCD, przekątna 6,95 cala, rozdzielczość HD+ (720×1640 pikseli), 580 nitów, 20.5:9
  • Procesor: MediaTek Helio G70
  • Pamięć RAM: 6 GB
  • Pamięć Flash: 128 GB
  • Aparat przód: 16 Mpix z przysłoną F2.0
  • Aparaty tył: 48 Mpix z przysłoną F1.79; 2 Mpix (makro); 2 Mpix (głębia), obiektyw do kiepskich warunków oświetleniowych
  • Akumulator: 5000 mAh z szybkim ładowaniem 18 W
  • System: Android 10 z nakładką XOS 6.01 UI

Zobacz też: Moto G8 Power Lite oficjalnie zadebiutowało – co wiemy o smartfonie?

Infinix Note 7 Lite

Razem z głównym modelem, od razu pokazano także, jak będzie wyglądać wersja Lite smartfona. Sprzęt będzie odrobinę mniejszy, ale rozdzielczość wyświetlania pozostanie tam bez zmian. Za to moduł kamer zupełnie przeprojektowano, bo zamiast okręgu, klienci dostaną pionowy pasek z czterema obiektywami oraz zestawem aż czterech diod doświetlających LED. Jeżeli chodzi o matryce, to te pozostają bez zmian w stosunku do normalnej wersji smartfona. Jedynie na froncie kamera do selfie będzie miała 8 Mpix, a nie 16.

Infinix Note 7 Lite
Fot. Infinix Note 7 Lite

Choć sam akumulator pozostaje bez zmian, to Note 7 Lite naładuje się z wykorzystaniem ładowarki 10 W. Warto tutaj dodać, że oba telefony wspierają technologię DTS Audio, a czytniki linii papilarnych znajdują się na ich bocznych krawędziach.

Specyfikacja Infinix Note 7 Lite

  • Wyświetlacz: IPS LCD, przekątna 6,6 cala, rozdzielczość HD+ (720×1640 pikseli),  20:9
  • Procesor: MediaTek Helio P22
  • Pamięć RAM: 4 GB
  • Pamięć Flash: 128 GB
  • Aparat przód: 8 Mpix z przysłoną F2.0
  • Aparaty tył: 48 Mpix z przysłoną F1.79; 2 Mpix (makro); 2 Mpix (głębia), obiektyw do kiepskich warunków oświetleniowych
  • Akumulator: 5000 mAh z szybkim ładowaniem 10 W
  • System: Android 10 z nakładką XOS 6.01 UI

Cena i dostępność

I choć specyfikacja oraz wygląd obu modeli, nie jest już tajemnicą, to ich cena tak. Produkty firmy można kupić m.in. w Indiach, Wietnamie czy Meksyku, więc raczej nie ma co liczyć na dystrybucję do naszego kraju. Przynajmniej nie tą oficjalną. Można powiedzieć, że trochę szkoda, bo to mogłaby być ciekawostka na rynku. Jednak trudno ocenić, jak sprawowałby się sam sprzęt z nakładką, do której niekoniecznie trzeba mieć zaufanie. Zapewne nigdy się o tym nie przekonamy.

Źródło: GizmoChina / Infinix

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.