Poczta Polska otworzy list

Poczta Polska otworzy list, by go zeskanować – oby to był żart

Artykuły

Poczta Polska otworzy list, który następnie ma później zeskanować i wysłać go do nas w formie elektronicznej. Brzmi jak żart? Cóż, to może być niedługo nasza rzeczywistość, a tak przynajmniej donoszą dziennikarze Rzeczypospolitej, którzy mieli dotrzeć do projektu nowej ustawy. Tak kontrowersyjnych zapisów chyba nikt się w niej nie spodziewał, a znalezione tam informacje pokazują, że wszystko może nas jeszcze spotkać.

Poczta Polska otworzy list – o co chodzi?

Fot. PixaBay

Ustawa o prawie pocztowym jest jedną z wielu, która znalazła się w projekcie tarczy antykryzysowej, a opisywane tutaj rzeczy mają pojawić się w tzw. drugim rzucie. To dalej projekt i nawet nie wiadomo, czy do końca prawdziwy, ale znając niektóre pomysły rządzących, wcale nie byłoby to tak dziwne, gdyby okazało się prawdzie. Na czym miałoby to polegać? Otóż Poczta Polska otworzy list, zeskanuje go i wyśle do odbiorcy drogą mailową. Ważnym zapisem w projekcie jest to, że miałoby to nie dotyczyć korespondencji prywatnej, ale postępowań administracyjnych, egzekucyjnych, karnych, karno-skarbowych i tym podobnych. Wszystkich tych, gdzie ważny jest termin dostarczenia listu, bo są podane w nim jakieś terminy.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

A co w przypadku, kiedy pojawi się problem ze skanowaniem? Na stronie Rzeczypospolitej możemy przeczytać, że w projekcie jest i na to rozwiązanie. Wtedy „(…)w przypadku braku możliwości przekształcenia przesyłki listowej w postać elektroniczną, operator pocztowy ponownie przesyłkę kopertuje i doręcza do adresata w pierwotnej postaci przesyłki listowej.”

Taki rodzaj „usługi” nazywałby się pocztą hybrydową, ale trudno sobie wyobrazić to, żeby w ogóle to wprowadzono. Istnieje przecież coś takiego, jak tajemnica korespondencji, a do tego warto dodać by jeszcze, chociażby słynne RODO. Czy możliwe jest więc to, że Poczta Polska otworzy list i go zeskanuje? Jeżeli projekt ustawy okaże się prawdziwy i zostanie zaakceptowany, to wszystko jest możliwe.

Zobacz też: ProteGO – nowa aplikacja od rządu

Czy można to usprawnić?

Zapewne każdy kiedyś miał problem z działaniem Poczty Polskiej. Nie mówimy tutaj tylko o awizo, które ląduje w skrzynce, choć siedziało się cały dzień w domu. Mówimy tutaj o opóźnieniach w dostarczaniu przesyłek czy listów. Czasami zdarza się tak, że list potrafi być „iść” do adresata długie tygodnie, choć odległość dzieląca go od nadawcy to kilkadziesiąt kilometrów. I to nie teraz, kiedy wprowadzono obostrzenia odnośnie poruszania się, ale od bardzo dawna. To sprawia, że warto się zastanowić nad tym, czy przypadkiem Poczta Polska nie potrzebuje dużych zmian. I nie tylko Poczta Polska, ale cały system wysyłania przesyłek czy listów administracyjnych.

Poczta Polska otworzy list
Fot. PixaBay

Jeżeli pojawi się pomysł, by korespondencja administracyjna była skanowana i wysłana drogą elektroniczną, to dlaczego nie robić tego od razu? Pisma z sądów czy urzędów powinny być wysyłane tradycyjnie. Czy nie byłoby logicznym, gdyby w tych urzędach od razu robić je w formie elektronicznej? To przyśpieszyłoby tak naprawdę wszystko, bo informacja trafiałaby do odbiorcy praktycznie od razu. Na tradycyjny list można wtedy spokojnie czekać, a opisany wyżej pomysł sprawia, że cały proces po raz kolejny się wydłuży. Listy trzeba będzie przecież posortować, otworzyć, zeskanować i potem zamknąć oraz ponownie wysłać. I tutaj jest jeszcze jedno ważne pytanie. Skąd Poczta Polska miałaby wziąć nasze adresy mailowe?

Oby to nie była prawda

Miejmy nadzieję, że skończy się to wszystko tylko na projekcie i ten nie wejdzie w życie. Pomijając już tajemnicę korespondencji, powstanie ogromny chaos. Przesyłki nie tylko nie będą dostarczane szybciej, ale prawdopodobnie część z nich nigdy nie zostanie dostarczona. Ministerstwa miały czas na zgłaszanie swoich poprawek do wczoraj do godziny 13. Teraz trzeba tylko czekać na potwierdzenie lub jakiekolwiek inne informacje o tym, czy opisywany tutaj projekt wejdzie w życie. I oby tak się nie stało.

Źródło: Rzeczpospolita






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x