Report Google odnośnie naszej mobilności i tego, gdzie się przemieszczamy, dość jasno pokazuje, jak bardzo przestrzegamy zasad kwarantanny. Obostrzenia w tym, gdzie i jak wolno nam wychodzić, nie wszystkim się podobają i nie każdy zamierza ich przestrzegać. Niezależnie od tego, co zaleca rząd, z aktywnością Polaków bywa różnie. Patrząc jednak na zaprezentowane dane, dobrze widać, jak wielkie zmiany zaszły w naszej codzienności w ciągu ostatnich tygodni.

Raport Google odnośnie mobilności

Raport Google
Fot. Raport Google

Opublikowany przez giganta z Mountain View raport odnosi się oczywiście do sytuacji związanej z epidemią koronawirusa. Znajdziemy w nim dane nie tylko z Polski, ale praktycznie z każdego miejsca na świecie, gdzie działają usługi Google. Sam raport Google powstał na podstawie danych o lokalizacji urządzeń. Założenie jest bardzo proste, a wyniki pokazują, czy i jak bardzo użytkownicy smartfonów stosują się do zaleceń, by jak najmniej wychodzić z domu.

Jak więc wyglądała mobilność Polaków w ostatnich tygodniach? Dokładnie tak, jak można się było tego spodziewać. W związku z zamykaniem sklepów, restauracji, pubów czy centrów handlowych oraz kin i bibliotek nasze odwiedziny w tych miejscach spadły o 78 procent. Można zapytać, dlaczego nie o 100 procent, ale trzeba pamiętać, że przecież dalej można się przemieszczać. Zapewne parę razy zdarzyło się naszym urządzeniom zalogować w konkretnej lokalizacji, kiedy po prostu obok niej przechodziliśmy. W tym przypadku wygląda na to, że same zalecenia nie zdałby się na wiele, gdyby nie to, że miejsca są po prostu zamknięte.

Zobacz też: Kaufland będzie dostarczał paczki żywnościowe do domów

Zakupy, apteki oraz parki

Sklepy spożywcze dalej są otwarte, choć działają na innych zasadach, niż dotychczas. Może w nich przebywać mniej osób jednocześnie, a teraz doszedł do tego jeszcze obowiązek posiadania rękawiczek jednorazowych. Zakupy robimy więc rzadziej, a po prostu większe. Czasem też decydujemy się na zakupy on-line z opcją dostawy do domu. To także widać w raporcie Google, bo nasza aktywność w tej kwestii zmalała o 59 procent. Widać też to, że przed samym ogłoszeniem epidemii, w sklepach były ogromne tłumy ludzi, bo wzrost był przynajmniej 30-procentowy. To samo tyczy się aptek oraz targów.

Raport Google
Fot. Raport Google o mobilności w województwie Mazowieckim

A jak wygląda sytuacja, jeżeli chodzi o parki oraz lasy? Tutaj zainteresowanie jest także mniejsze, ale nie aż tak, jak w przypadku dostępu do kultury oraz restauracji. Spadek wyniósł 59 procent, ale widać na wykresie, że w okresie kiedy pogoda dopisała, ludzie postanowili wyjść z domów i zaczerpnąć świeżego powietrza.

Transport i praca z domu

O 71 procent zmalała nasza mobilność, jeżeli chodzi o środki transportu publicznego, czyli pociągi, autobusy czy tramwaje. To ma oczywiście związek z tym, że duża część osób przeniosła się ze swoją pracą do domu. Jest też druga strona medalu, bo część osób mogła swoją pracę przez zaistniałą sytuację stracić. To więc logiczne, że obecnie mniej poruszamy się po miastach czy ogólnie mniej podróżujemy. Niektóre firmy zdecydowały się na prowadzenie rekrutacji zdalnej, więc to także wpływa na mobilność. Jeżeli chodzi o samą pracę i dojazd do niej, to mobilność Polaków spadła o 36 procent. Można więc założyć, że przynajmniej jedna trzecia społeczeństwa ma możliwość wykonywania swoich obowiązków zdalnie.

Jeżeli zaś chodzi o samo przebywanie w domu, to raport Google pokazuje tutaj spory wzrost względem tego, co działo się na początku roku. 13 procent może wydawać się stosunkowo małą wartością, jeżeli spojrzy się na te opisane powyżej, ale i tak cieszy fakt, że jednak część społeczeństwa stara się ograniczać wychodzenie z domów do minimum.

Pełen raport Google możecie obejrzeć, wchodząc na stronę Google, skąd pobierzecie PDF. Tam znajduje się także podział na województwa, a dane są aktualizowane co kilka dni. Warto je monitorować.

Źródło: Google COVID-19

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.