Facebook Community Help zaczęło pojawiać się już w kilku krajach. Polacy będą musieli na nową funkcjonalność poczekać, ale miejmy nadzieję, że ta niedługo pojawi się także i u nas. Zasada działania jest bardzo prosta, bo ma polegać na poszukiwaniu oraz ofiarowywaniu pomocy tym, którzy jej obecnie potrzebują. Można więc powiedzieć, że to taka „Widzialna ręka”, ale wprowadzona odgórnie przez Facebooka.

Facebook Community Help

Facebook Community Help
Fot. Facebook Community Help / TechCrunch

Facebook Community Help nie jest nowym dodatkiem do platformy Zuckerberga, bo istnieje już od 2017 roku. Sprawdzał się głównie w momencie, kiedy większa część społeczeństwa potrzebowała pomocy, czyli np. czasie klęski żywiołowej czy ataku terrorystycznego. Teraz możliwości platformy zostały dopasowane do tego, co dzieje się na świecie. Chodzi oczywiście o epidemię koronawirusa. Nie każdy ma przecież możliwość tego, by zrobić swobodnie zakupy czy wyjść do apteki. Facebook Community Help będzie więc odpowiedzią na potrzeby, których jeszcze nie dawno część z użytkowników platformy nie wiedziała, że w ogóle ma.

Obecnie funkcja została uruchomiona w Wielkiej Brytanii, Francji, Kanadzie, Australii oraz Stanach Zjednoczonych. Jednak nowe kraje mają zostać do tego włączone w najbliższym czasie, choć jeszcze nie powiedziano, kiedy miałoby to dokładnie nastąpić.

Zobacz też: Auto status w Messengerze – o co chodzi?

Facebook Community Help
Fot. Facebook Community Help

Jak ma to działać?

Użytkownik może sam zaznaczyć obszar wokół swojego miejsca zamieszkania, gdzie będzie szukał pomocy lub ją oferował. Dostępne obecnie wartości to 10, 25, 50 oraz 100 kilometrów. W przypadku zakazu wychodzenia z domu te wartości wydają się mocno przesadzone, ale to zapewne jeszcze pozostałość po funkcjonalności z okresu klęsk żywiołowych. W dostępnych kategoriach od razu można określić, czy poszukujemy pomocy, czy też chcemy taką pomoc zaoferować od siebie. Można zaznaczyć kategorię, która ma pomóc w poszukiwaniach, a wśród nich znalazły się: wsparcie biznesowe, rzeczy dla dzieci, jedzenie, informacje, zapotrzebowanie, transport czy produkty do toalety lub wolontariat.

Następnie na tablicy zobaczymy ogłoszenia z okolicy, które odpowiadają na naszą prośbę o pomoc. Facebook udostępnił także możliwość kontaktu poprzez Messengera czy WhatsApp, a to od użytkownika zależy, jaka forma mu bardziej pasuje. Stworzone w ten sposób ogłoszenie można także odpowiednio „zabezpieczyć”, czyli zadbać o ustawienia prywatności. Można je pokazać publicznie, ale także tylko dla naszych znajomych czy znajomych ich znajomych. Dodatkowo można także z poziomu Facebook Community Help stworzyć zbiórkę pieniędzy na konkretną organizację lub osobę. To bez wątpienia dobry ruch ze strony platformy, ale szkoda, że nie został jeszcze wprowadzony na skalę globalną. Co nie zmienia tego, że w Polsce funkcjonuje już coś podobnego, choć nazywa się zupełnie inaczej.

Facebook Community Help
Fot. Facebook Community Help

Widzialna ręka na Facebooku

Na Facebooku pojawiła się już jakiś czas temu grupa, która nazywa się „Widzialna ręka”. Można tam publikować posty z prośbą o pomoc dla siebie czy kogoś bliskiego. Nie chodzi tylko o np. zrobienie zakupów czy pomoc w transporcie, ale także o wsparcie psychologiczne lub w kwestii prawa pracy. Obecnie powstaje coraz więcej „odłamów” tejże grupy, które skupiają się na konkretnych miejscach w naszym kraju. Można więc znaleźć tam duże miasta, ale także i mniejsze miejscowości, co z pewnością ułatwia znalezienie pomocy.

Inicjatywa bardzo szybko zyskała na popularności i to bardzo cieszy, bo czytając publikowane tam historie, można zobaczyć, jak wielka jest chęć niesienia pomocy. Bez większego trudu można tam znaleźć osoby, które pomogą w zakupach czy udzielą konkretnych informacji. Warto także dodać, że na samym Facebooku została uruchomiona podstrona, gdzie można znaleźć sprawdzone informacje odnośnie COVID-19. Znajdziecie ją pod TYM ADRESEM. Grupa „Widzialna ręka” znajduje się TUTAJ.

Źródło: Business Insider / TechCrounch / Facebook

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.