Epidemia koronawirusa trwa w najlepsze i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miała zostać opanowana. Sytuacja na świecie jest na tyle poważna, że większość państw wprowadziła już wiele ograniczeń mających na celu zapobieganie dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa. Nasz kraj jest jednym z nich – pozamykano już siłownie, biblioteki, kina, a także wiele innych miejsc. Nie da się ukryć, że najbliższa przyszłość dla światowej gospodarki rysuje się w bardzo nieciekawych barwach. Być może właśnie przeżywamy okres, który będą kiedyś opisywać w książkach.

Kryzys zbliża się nieubłaganie – światowa gospodarka krwawi

Nvidia koronawirus

Epidemia koronawirusa rozpoczęła się w Chinach. Pierwszy człowiek rzekomo zaraził się nim od zwierzęcia. Po pierwszych doniesieniach o istnieniu tajemniczego wirusa mało kto się jednak spodziewał, że sprawy przybiorą tak dramatyczny obrót. Na chwilę obecną koronawirus dotarł już do sporej części krajów, gdzie zbiera coraz większe żniwo.

Nie da się ukryć, że światowa gospodarka niesamowicie na tym cierpi. Turystyka obecnie prawie nie istnieje, przez co tracą m.in. hotele, restauracje, linie lotnicze, a także same państwa. Ponadto pozamykano bardzo wiele lokali, które mogą po prostu nie przetrwać obecnej sytuacji. Mam tutaj na myśli w szczególności małych przedsiębiorców, którzy nie mają zapasu gotówki na czarną godzinę i ze względów finansowych po prostu nie przetrwają „zamrożenia biznesu”. Leku na koronawirusa nadal nie widać, a obecna sytuacja może trwać jeszcze nawet przez kilka miesięcy.

Wielkie korporacje z pewnością jakoś sobie poradzą, ale lokalni przedsiębiorcy – fryzjerzy, właściciele małych sklepików, restauracji czy siłowni – już niekoniecznie. Każdy dzień walki z koronawirusem to dla nich ogromne straty finansowe. Oczywiście obecna sytuacja jest także nieciekawa dla zwykłych pracowników, którzy z dnia na dzień mogą zostać bez pracy. A gdy zaczną się zwolnienia, zacznie się panika.

Koniec epidemii może być dla wielu szokiem

Kiedy epidemia koronawirusa zostanie w końcu opanowana, sporo osób może się naprawdę zdziwić, gdy wiele miejsc, które jeszcze kilka miesięcy temu normalnie prosperowały, przestaną istnieć. Weźmy za przykład nasz kraj: to na barkach małych przedsiębiorców w głównej mierze spoczywa ciężar utrzymywania polskiej gospodarki, która już przed epidemią nie była w najlepszej kondycji.

Różnego rodzaju podatki i składki w obecnej sytuacji mogą się okazać dla wielu gwoździem do trumny. I nie mówię tu wcale tylko o Polsce, bo tyczy się to także wielu innych państw. Nawet gdy koronawirusa uda się w końcu poskromić, to jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie, zanim wszystko wróci do normy. To nie jest tak, że gdy w telewizji powiedzą, że epidemia została zażegnana, to ludzie hucznie pobiegną do restauracji czy na siłownie. „Okres odbudowy” swoje potrwa.

Kryzys gospodarczy się zbliża – podsumowanie

Jedno jest pewne – kryzys gospodarczy zbliża się nieubłaganie. W dużej mierze od nas zależy, jak długo potrwa i jak duże szkody wyrządzi. Aby nie pogarszać obecnej sytuacji, lepiej nie wychodzić z domu, gdy nie jest to absolutnie konieczne, bo świat nie potrzebuje kolejnych zarażonych.

Zobacz także: Sytuacja na giełdzie jest tragiczna. Koronawirus sieje spustoszenie

Coś mi mówi, że ten okres będą wspominać w książkach i artykułach. Historia pisze się na naszych oczach.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kacper Kościański

Pasjonat nowych technologii, dobrych seriali i gier.