Citroën Ami przez prawie rok wydawał się być jedynie konceptem, którego Francuzi nie mają zamiar realizować. Tymczasem okazało się inaczej i samochód trafi do sprzedaży już wiosną tego roku. Dodatkowo pojawi się ciekawa opcja dla tych, którzy nie chcą go od razu kupować, a mają zamiar go… wypożyczyć. Zła wiadomość jest taka, że obecnie nie będzie to opcja dostępna w Polsce. Podobnie jak sam Ami, a wielka szkoda, bo miałby spore szanse na sukces.

Citroën Ami
Fot. Citroën Ami

Samochody elektryczne nie są jeszcze tak popularne, jak życzyliby sobie tego ekolodzy. Ostatnio pojawił się nawet raport na ten temat, gdzie wprost powiedziano, że pojazdy na prąd znacznie obniżyłby zanieczyszczenie w miastach, a przynajmniej wtedy, kiedy korzystałby z takich samochodów Uber. I o ile tego typu raporty niewiele zmienią, to samochód zaprezentowany przez Citroëna ma na to szanse. Może jeszcze nie teraz, ale przyszłość zapowiada się ciekawie.

Citroën Ami

Citroën Ami to samochód wyjątkowo… symetryczny. Widać, że marka zdecydowała się jak najbardziej go uprościć, żeby produkowanie części zamiennych nie kosztowało zbyt dużo. To oczywiście jak najbardziej szlachetne posunięcie z ich strony, choć brakuje Ami odrobiny pazura. Czegoś, co wyróżniałoby którąkolwiek ze stron tego pojazdu. Tymczasem możemy spoglądać na mały, ale za to foremny klocek, który idealnie powinien sprawdzać się w miejskiej przestrzeni. Do niej też został zaprojektowany i widać, że Citroën kieruje swoją komunikację do młodych.

Zobacz też: Samsung stworzył wyświetlacz dla sieci 5G

Samochód został bowiem zakwalifikowany do pojazdów, które można prowadzić bez prawa jazdy. We Francji granica wiekowa to 14 lat, a dla reszty Europy 16 lat. To sprawia, że Citroën wpadł na pomysł, że jego elektryczny samochód będzie można wypożyczać tak, jak robi się to z hulajnogami czy rowerami. Niestety, ale nie będzie to specjalnie tania opcja. Sam Citroën Ami ma kosztować około 6 tysięcy euro, czyli trochę ponad 25 tysięcy złotych.

Jeżeli jednak ktoś zechce go wypożyczyć na dłuższy okres czasu, to miesięcznie zapłaci 19,99 euro (około 87 złotych). Tylko że tutaj firma będzie jeszcze zabezpieczała się wpłatą na start w wysokości 2644 euro, czyli ponad 11 tysięcy złotych. Citroën Ami ma jednak pojawić się w opcji „na minuty”, gdzie ta ma kosztować około złotówki. Opcja dostępna ma być we Francji, ale sam samochód pojawić ma się także w Hiszpanii, Włoszech, Belgii, Portugalii oraz w Niemczech.

Co potrafi Citroën Ami?

Citroën Ami nie jest „mocarzem”, bo maksymalna prędkość, którą może osiągnąć to około 45 kilometrów na godzinę. Zasięg to zaledwie 70 kilometrów na jednym ładowaniu, ale to odbywa się dość szybko. Akumulator (5,5 kWh) naładuje się bowiem w około trzy godziny i potrzeba do tego zwykłego gniazdka elektrycznego. Wygodne rozwiązanie, które może nawet sprawdzić się w rzeczywistości. O ile będzie odpowiednia ilość miejsc, gdzie Citroëna Ami da się naładować. Z takim zasięgiem, będzie trzeba to robić zapewne minimum raz dziennie.

Samochód jest też wyjątkowo mały. Jego długość to zaledwie 2,41 metra (Fiat 126p miał ponad 3,1 metra). To więc raczej pojazd na krótkie wypady gdzieś po zakupy, ale raczej też niewielkie. Citroën Ami będzie miał dedykowaną aplikację, która pozwoli na odczytywanie tego, ile jeszcze samochód będzie w stanie przejechać czy gdzie znajduje się najbliższa stacja z możliwością ładowania. Jeżeli ktoś będzie chciał posłuchać radia, to będzie musiał je uruchomić ze swojego telefonu, bo w środku się go nie uświadczy.

Citroën Ami
Fot. Citroën Ami

Czy to się przyjmie?

Citroën Ami to ciekawy pojazd, tego nie można mu odmówić. Skierowany jest jednak do konkretnego odbiorcy i tutaj faktycznie firma może osiągnąć sukces. Młodzieży pojazd elektryczny nie musi się podobać, ale będzie z pewnością lepszą alternatywą, niż hulajnoga czy rower. Szczególnie wtedy, kiedy będzie padało. Pewnie pojazd w Polsce się nie pojawi, ale jeżeli kogoś najdzie ochota na jego zamówienie, to z pewnością znajdzie na to sposób. Tylko że w tej cenie, da się znaleźć już coś znacznie większego.

Źródło: Citroën / The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.