Timex Ironman R300 GPS

Timex Ironman R300 GPS – smartwatch rodem z lat 80.

Bartosz Szczygielski Artykuły 27-02-2020

Timex Ironman R300 GPS to smartwatch, którego raczej nikt się nie spodziewał. Głównie dlatego, że firma od dawna nie wypuściła na rynek nic, co nawet zbliżyłoby się do tego miana. Teraz jednak przyszła pora na zmiany, bo urządzenie może spodobać się fanom lat 80. oraz 90. Dodatkowo nie kosztuje fortuny, więc powinno znaleźć się na niego spore grono klientów. Co takiego ma do zaoferowania?

Timex Ironman R300 GPS
Fot. Timex Ironman R300 GPS

Jeżeli chodzi o rynek inteligentnych zegarków, to zaczyna robić się na nim dość ciasno. Oczywiście najpopularniejsza jest jedna marka, ale po pietach depcze jej już konkurencja. Niedługo do gry wkroczy jeszcze Oppo ze swoim smartwatchem, a teraz do wyścigu dołącza się także Timex. Tak mniej więcej, bo ich nowa propozycja to raczej zegarek przeznaczony dla sportowców, a w codziennych zajęciach nie znajdzie się dla niego zbyt wielu zastosowań. Za to jest tani. Względnie tani.

Timex Ironman R300 GPS

Zacznijmy może od samego wyglądu, który jest mocno… oldschoolowy. Timex może nigdy specjalnie nie wyróżniał się na rynku zegarków, ale teraz widocznie postanowił to zmienić. Na zdjęciach produktowych Timex Ironman R300 GPS wygląda zwyczajnie… tandetnie. Trudno znaleźć na ten sprzęt inne określenie. Nie pomaga tutaj z pewnością kolor, bo choć sprzęt pojawić ma się w kilku wersjach, to ta szara prezentuje się tragicznie. Szczególnie w zestawieniu z potężnymi ramkami wokół wyświetlacza.

Zobacz też: OnePlus zdobywa nagrodę dla najlepszego smartfona 2019 roku

Oczywiście sam smartwatch nawiązuje do serii Ironman, która z pewnością ma swoich fanów, ale nawet w zestawieniu z nią, nowy sprzęt wygląda źle. Trzeba jednak przyjąć założenie, którym posługuje się firma. Otóż ich nowy produkt ma przedefiniować to, jak postrzegane są smartwatche. Szczególnie w kwestii wyglądu, ale także dostępności oraz przede wszystkim ceny. Timex chce dawać swoim klientom urządzenia trwałe oraz wysokiej jakości. No dobrze, zanim przejdziemy do możliwości, powiedzmy o tej cenie. Timex Ironman R300 GPS kosztuje 120 dolarów, czyli około 480 złotych. W tej samej cenie można już dostać Huawei Watch GT, więc, co więcej, Timex ma do zaoferowania?

Co potrafi Timex Ironman R300 GPS?

Jak sama nazwa wskazuje, smartwatch wyposażony jest we własny moduł GPS, czyli nie ma potrzeby noszenia ze sobą smartfona na treningi. To oczywiście przyda się wszystkim tym, którzy cenią sobie bieganie w terenie i zależy im na zapisywaniu trasy. Inteligentny zegarek w tej sytuacji może się bardzo przydać. Do tego na pokładzie znalazł się oczywiście pomiar tętna. Wszystkie dane mają być zapisywane oraz porównywane ze sobą tak, żeby użytkownik mógł stale sprawdzać swoje postępy.

Timex Ironman R300 GPS
Fot. Timex Ironman R300 GPS

Jeżeli chodzi o samą wytrzymałość, to Timex Ironman R300 GPS na jednym ładowaniu jest w stanie wytrzymać do 20 godzin z włączonym GPS-em. Bez niego, a jedynie z funkcjami smart, zegarem ma wytrzymać do 25 dni. Jest też wodoodporny i wytrzyma zanurzenie do 30 metrów. Urządzenie można też sparować ze specjalną aplikacją Timex Smart, która pozwala mieć wszystkie dane treningowe w jednym miejscu, ale także np. porównywać swoje wyniki z wynikami znajomych. Taka nowa forma rywalizacji.

Co z funkcjami smart?

Smartwatch powinien przynajmniej mieć możliwość odbierania powiadomień. I Timex Ironman R300 GPS to potrafi, a łączy się ze smartfonem przez Bluetooth. Trudno ocenić, czy będzie można z niego odpisywać na wiadomości, ale na pewno będzie można je odczytywać. Z połączeniami głosowymi zapewne sobie nie poradzi, ale przynajmniej poinformuje użytkownika o tym, że ktoś do niego dzwoni.

Timex nie specjalnie chwali się na swojej stronie funkcjami smart zegarka, a skupia się mocniej na jego sportowym charakterze. I tutaj firma ma sporo racji, bo to specyficzny sprzęt. Taki, który nie będzie pasował do każdego rodzaju ubrania. Trudno sobie wyobrazić, że ktoś zakłada tego smartwatcha do garnituru. O ile Apple Watch czy Samsung Galaxy Watch Active 2 też wyglądają inaczej, niż klasyczne zegarki, jakoś bardziej pasują do klasycznego ubioru. Timex chce tym zegarkiem rozpocząć swój powrót na ten segment rynku, który sobie ostatnimi czasy odpuścił.  Zobaczymy co jeszcze pokaże i czy kolejne sprzęty będą wyglądały podobnie.

Źródło: Timex / Engadget






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x