Motorola Milestone (Droid) – Legendy Androida #5

Łukasz Pająk Android 2014-08-13

motorola milestone droid

 

Rozpoczynamy kolejną edycję cyklu odpowiedzialną za wspominanie o najważniejszych urządzeniach i wydarzeniach ze świata Androida. Póki co – z tego, co mogłem wyczytać – woleliście, aby to smartfony były opisywane przeze mnie toteż i dzisiaj nie będzie inaczej. Cieszę się, że przypadł Wam do gustu tekst z zeszłego tygodnia, w którym przypomniałem Samsunga Galaxy S, kilka jego odmian oraz następcę. Niemniej jednak tym razem zdecydowanie mniej otrzymałem od Was wiadomości z propozycjami na kolejne edycje Legend Androida. Czyżbyśmy powoli mogli kończyć serię, gdyż najciekawsze propozycje po prostu się powielają? Oczywiście to nie oznacza, że już nie sprawdzam skrzynki pocztowej z kolejnymi sugestiami, które możecie podsyłać na adres E-Mail: [email protected].

 

 

W tym tygodniu zostawię Wam tekst o smartfonie, który zdecydowanie większą karierę zrobił za oceanem aniżeli w Europie i tym bardziej w Polsce. Taki obrót rzeczy może mieć wiele przyczyn i postaram się wszystkie omówić, ale na początku poznajmy głównego bohatera dzisiejszych Legend Androida. Oto Motorola Milestone, która w Stanach Zjednoczonych przedstawiana była pod nazwą Droid. Właśnie to drugie określenie częściej przewija się na różnych stronach i forach internetowych gdzie to urządzenie wciąż żyje. Niemniej jednak u nas ten smartfon mimo że mało popularny w oficjalnej sprzedaży to również zostawił ślad po sobie poprzez między innymi ciekawą odmianę w postaci Milestone XT720, ale o niej w swoim czasie. Pierwszy raz o Droidzie czy też Milestone można było usłyszeć w październiku 2009 roku i zobaczmy jak przez ten czas zmieniło się podejście do tego smartfonu.

 

motorola milestone droid klawiatura

 

Zobaczmy czemu Motorola Droid wzbudziła tak wielkie zainteresowanie w Stanach Zjednoczonych. Czy był to wygląd, do którego akurat przejdziemy? Z pewnością po części tak. Amerykański producent tym modelem chciał pokazać, że iPhone’a można pokonać. Tym samym już na bazie projektu stwierdzono, że ma to być smartfon bardzo dobrze wykonany i tak też się stało. Najlepsze materiały w postaci mieszanki aluminium i gumowanego plastiku dały solidną konstrukcję, którą dodatkowo urozmaica ciekawy design. Bardzo fajny efekt uzyskano poprzez złote wstawki do całej czarnej obudowy. Jednak to nie najważniejsza cecha Milestone – przede wszystkim jest to smartfon z fizyczną klawiaturą QWERTY wysuwaną spod wyświetlacza. Ta ma chyba tyle samo fanów, co przeciwników. Osobiście nie pamiętam już jakie dokładnie były moje odczucia z korzystania z tych fizycznych przycisków oraz złotego d-pada, ale ogólnie nie byłem fanem tego typu rozwiązań od momentu pojawienia się dużych pojemnościowych wyświetlaczy. Mimo wszystko na osobne zdanie zasługuje sam system wysuwania tego elementu. Nie dzieje się to automatycznie w taki sposób, że użytkownik musi do pewnego momentu popchnąć wyświetlacz, aby później sprężyny i mechanizm zrobiły swoje. Tutaj nie ma takich „wymysłów” – oczywiście jest to bardziej męczące rozwiązanie, ale sprawiło, że całość jest bardzo dobrze spasowana niezależnie od tego czy klawiatura jest wysunięta czy też nie. W momencie premiery Milestone był smartfonem dużym, ale jak na telefon typu slider z wysuwaną paletą fizycznych klawiszy nie był za bardzo gruby, ale troszeczkę ciężki.

 

 

Jednak czym byłoby urządzenie stworzone zamiarem bycia najlepszym, podobnie zresztą jak Galaxy S, gdyby nie specyfikacja z górnej półki? Wspomniałem o Samsungu, który jednak został stworzony z nieco innymi priorytetami. W takim razie zobaczmy, czy dane techniczne Milestone można uznać za flagowe:

 

  • 3,7-calowy wyświetlacz FWVGA (854×480);
  • układ TI OMAP 3430 (jeden rdzeiń ARM Cortex-A8, 550 MHz, 65 nm);
  • grafika: PowerVR SGX530;
  • 256 MB RAM;
  • 150 MB dostępnej pamięci dla użytkownika (z 512 MB) + karty microSD (do 16 GB);
  • aparat 5 MPx (+2xLED);
  • akumulator o pojemności 1400 mAh;
  • wymiary (wysokość x szerokość x grubość): 115,8 x 60 x 13,7 mm;
  • waga: 169 g.

 

Wiele osób cztery lata temu uważało, że wybiera się albo duży wyświetlacz albo mały, ale koniecznie z fizyczną klawiaturą QWERTY. Tutaj Motorola poszła na nieco inny kompromis – Amerykanie dali duży wyświetlacz i właśnie wspomnianą wcześniej wysuwaną paletę przycisków. Niemniej jednak na wyświetlaczu również można pisać i tak naprawdę w tej kwestii należy jedynie napisać, że Motorola dobrze dobrała parametry ekranu, aczkolwiek zawsze można było lepiej. Zastosowane serce w Milestone/Droid to dzieło firmy odpowiedzialnej między innymi za pikoprojektory w smartfonach, a więc Texas Instruments. Dzisiaj ten producent niechętnie współpracuje w innymi w celu tworzenia nowych mobilnych urządzeń, ale w tamtym czasie z pewnością ciężko było zarzucić naszemu bohaterowi bycie powolnym. Oczywiście nieco nowszy Galaxy S był wydajniejszy, ale z tym modelem Motorola ma wspólny zestaw odpowiedzialny za grafikę i na ten element wiele osób zwracało uwagę przy zakupie Milestone. Nie największa ilość RAM, mizerna pamięć dla użytkownika, ale tak to wygląda dzisiaj, po przejrzeniu możliwości Samsunga z zeszłego tygodnia. Tak naprawdę specyfikacja Milestone była interesująca i nie odbiegała od najlepszych. Akumulator podobnie jak u poprzednich bohaterów potrafił wytrzymać dwa dni na pełnym naładowaniu, ale duże znaczenie miał oczywiście sposób użytkowania.

 

android eclair

 

Wygląd, design, specyfikacja już za nami. W takim razie tradycyjnie już witamy system, który w Milestone był lekką rewolucją. Motorola jako pierwsza zaprezentowała smartfon z Androidem o numeracji zaczynającej się od nowej cyfry. Dokładniej rzecz biorąc był to Robocik w wersji 2.0 Eclair wnoszący naprawdę wiele poprawek. Już tutaj Amerykanie pokazali, że wsparcie jest bardzo ważne, co dzisiaj, w momencie kiedy Motorola nie jest już taka sama, pokazuje, że użytkownikom zależy na szybkich aktualizacjach. Ostatecznie Droid zakończył swoje oficjalne życie na Androidzie 2.2.3, który pojawił się ponad 2 lata po premierze urządzenia. Oczywiście jak to zwykle bywa z popularnymi modelami tak i w przypadku Milestone można liczyć na nieoficjalne wsparcie i znacznie nowsze, zmodyfikowane oprogramowania, które znacząco podnoszą możliwości tego smartfonu.

 

iphone 3gs motorola droid milestone

 

Dobrze, mamy bardzo dobrze wykonany, elegancki smartfon z ciekawą specyfikacją i dobrym wsparciem. Oczywiście to nie wystarczy, aby stać się popularnym. W przypadku Milestone, a raczej Droida duże znaczenie ma reklama i promocja jednego z amerykańskich operatorów. Verizon po premierze urządzenia Motoroli ruszył z ogromną falą przeróżnych sztuczek pokazujących przewagę dzisiejszego głównego bohatera nad… iPhonem.

 

 

Ta strategia obejmowała właśnie stosunkowo mocne argumenty w stylu: „iDon’t multitask” i odpowiedź: „Droid Does”. Wszystko to sprawiło, że wyniki sprzedaży Droida były lepsze od pierwszego iPhone’a.

 

motorola droid razr

 

Wielki sukces Motoroli spowodował, że Droid z czasem stał się rodziną bardzo lubianych smartfonów, które cechowały się świetnym wykonaniem. Samo urządzenie „matka” doczekało się jeszcze trzech następców, które w lepszym lub gorszym stopniu można było nazwać „godnymi”. Z czasem Amerykanie postanowili zrobić odświeżenie marki i tak powstał smartfon Droid RAZR, ale z czasem zanikło pierwsze słówko i powstała nowa rodzina urządzeń nawiązująca do starych czasów: RAZR.

 

motorola milestone xt720

 

Mimo wszystko ja osobiście – jak już wspomniałem – nie jestem fanem fizycznych klawiatur QWERTY toteż dużo bardziej zainteresowałem się inną odmianą Milestone, która otrzymała dopisek XT720. Oczywiście można się bez problemu domyślić, że był to już po prostu smartfon z dotykowym wyświetlaczem bez wysuwanych elementów. Dodatkowo nieco zmienił się design, ulepszono wbudowany układ TI OMAP, ale przede wszystkim był to pierwszy smartfon Motoroli z aparatem 8 MPx i doświetleniem w postaci ksenonowej lampy, którego bardzo mi brakowało w Galaxy S, a które posiadałem w Sony Ericssonie K850i. Niestety, ale nigdy nie miałem okazji spotkać się z Milestone XT720 toteż większych odczuć na jego temat nie mogę napisać. Być może Wy możecie powiedzieć czy warto byłoby przerzucić się cztery lata temu z Galaxy S na Motorolę?

 

droid5version

 

Dzisiaj Motorola bardzo mocno odbija się od dna. Po przeżyciach z Google, a teraz rozpoczynającym się współżyciu z Lenovo można powiedzieć, że możemy się cieszyć, iż jeszcze Amerykanie żyją. Pionier w telefonii komórkowej mógł zniknąć z rynku, ale mimo wszystko wciąż walczy. A seria Droid/Milestone? Jak już wspomniałem również umarła na rzecz RAZR, ale w zeszłym roku pojawiało się wiele plotek na temat kolejnego smartfonu z fizyczną klawiaturą QWERTY od Motoroli. Wiele osób zainteresowało się tym faktem – czyżby Amerykanie szykowali Droid 5? Niestety, ale do dzisiaj nie ujrzeliśmy takiego modelu. Z jakiego powodu? Bardzo możliwe, że z kilku. Jednym z nich na pewno jest konieczność sprawienia, aby firma zaczęła utrzymywać się na pewnym poziomie i przede wszystkim była rentowna toteż dzisiaj możemy oglądać takie tanie modele jak Moto G i Moto E. Wiemy, że w drodze jest Moto G2, flagowy smartfon Moto X+1 i nic więcej. Tak naprawdę dopiero teraz będziemy mogli oglądać urządzenia od początku stworzone z udziałem Lenovo. To jednak jeden powód. Drugi jest zdecydowanie bardziej zależy od rynku. Dzisiaj po prostu niewiele osób potrzebuje i pragnie fizycznych klawiatur QWERTY – jaki jest sens dla producenta w tworzeniu urządzenia grubszego, cięższego, który i tak nie sprzeda się w interesującej liczbie sztuk. Ten trend po prostu już minął za sprawą pojemnościowych paneli dotykowych mogących działać na przekór rękawiczkom i coraz większych wyświetlaczy.

 

motorola milestone droid htc dream era g1

 

Mimo wszystko doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że wielu z Was chciałoby ujrzeć nowego Droida. Świetnie wykonany smartfon, dobrze działający i przede wszystkim z pewnym wsparciem to domeny niewielu producentów z czołówki. Dzisiaj niestety o wiele bardziej przykłada się uwagę ilości gotówki wyłożonej na dany model w stosunku do możliwości jego sprzedaży, a więc zarobku na czysto.

 

motorola droid 4

 

Niestety, ale tym smutnym akcentem w postaci ostatniego Droida (4) kończymy kolejną przygodę z Legendą Androida i Motorolą Milestone. Mimo że ten smartfon nie był kierowany bezpośrednio do mnie to i tak uważam, że zasłużenie znalazł swoje miejsce w moim cyklu. Jednak propozycja, która pojawi się za tydzień być może kogoś zaskoczy, gdyż nie będzie to normalny smartfon od jednego producenta. Tym razem odgadniecie o jakim urządzeniu mówię? Tradycyjnie przypominam o możliwości zgłaszania swoich propozycji na adres E-Mail: [email protected]. Tymczasem czekam na Wasze opinie na temat Milestone – jakie macie wspomnienia z tym urządzeniem?

 

 

źródło zdjęć: Androidcentral






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x