Samsung Galaxy S20 na tle Galaxy S10 to nie tylko ewolucja

Łukasz Pająk Artykuły 2020-02-11

Za nami premiera Galaxy S20, ale też Galaxy Z Flip i obyło się bez większych niespodzianek. W ten sposób seria Galaxy S10 niejako odsuwa się o 10 lat. Samsung pokazał to, co miał pokazać, czyli nową generację flagowych smartfonów, która z jednej strony nadrabia zaległości, a z drugiej pokazuje nowe trendy. Lider mobilnego rynku zrobił to, co do niego należało, czyli stworzył urządzenia z najnowszymi technologiami. Naturalnie zawsze znajdą się powody do narzekania, a najwięcej ich będą chcieli poznać właśnie posiadacze Galaxy S10. Co ciekawe, w tym roku jest faktycznie wiele powodów, aby zainteresować się dzisiejszymi nowościami.

Porównanie Galaxy S20 z Galaxy S10 jest w tym roku wyjątkowo nierówne

Samsung Galaxy S20 plus ultra premiera specyfikacja cena dostepnosc

Specyfikacje każdy może porównać w Sieci. Jednak nie wszystko widać na papierze. Dlatego nietypowo zacznijmy od tego, co może się nie podobać posiadaczom Galaxy S10, którzy mieliby porzucić swoje smartfony na rzecz Galaxy S20. Pierwsze, co przychodzi do głowy to oczywiście wyspa z aparatami. Samsung ostatecznie porzuca panoramiczne ustawienie na rzecz całego modułu, aby zmieścić od 3 do 4 matryc. Kolejna kwestia to gniazdo słuchawkowe. Mimo że w przedsprzedaży możecie liczyć w wyżej notowanych reprezentantach na Galaxy Buds+, to jednak z ulubionymi, przewodowymi słuchawkami trzeba się pożegnać. Ewentualnie przywitać z przejściówkami, ale to nigdy nie kończy się dobrze. Zależnie też, którą wersję Galaxy S10 posiadacie, to może niektórym zabraknąć pamięci, gdyż Samsung uznał, że zrezygnuje z wyścigu na przestrzeń na plik i oferuje maksymalnie 128 GB. Oczywiście miejsce na MicroSD pozostało. Tymczasem przejdźmy do konkretnych zestawień.

Teoretycznie Galaxy S10e nie ma swojego odpowiednika, ale jest nim Galaxy S20

Samsung Galaxy S20 plus ultra premiera specyfikacja cena dostepnosc

Samsung Galaxy S10e wyróżniał się tym, że był świetnym, małym flagowcem. Teraz nie ma Galaxy S20e, ale jest Galaxy S20, który nadal na tle swojej konkurencji wygląda na małego. Jednak już zestawiając Galaxy S20 i Galaxy S10e okazuje się, że… ten drugi jest jedynie niższy o 9 mm. Cała reszta jest taka sama lub wygrywa nowszy model. To w głównej mierze zasługa wyświetlacza o innych proporcjach (20:9 zamiast 19:9). Nowszy model oferuje również czytnik w ekranie, więc to kolejny punkt, który jednych może przekonać, a innych odrzucić. Pomijam tak podstawowe kwestie jak wydajność, ale już nie zapominajmy o braku płaskiego wyświetlacza. Za to tym razem nie pojawiają się żadne ograniczenia względem wyżej notowanego rodzeństwa – obok pełnej rozdzielczości jest też częstotliwość odświeżania 120 Hz.

Samsung Galaxy S20+ zostawia daleko w tyle Galaxy S10 – w końcu jest wersja z 5G

Samsung Galaxy S20 plus ultra premiera specyfikacja cena dostepnosc

Galaxy S20+ to napompowany Galaxy S20, ale w zestawieniu z Galaxy S10 jest on już zdecydowanie większy. Jest on nawet większy od Galaxy S10+. Niemniej w tym wypadku obok rozmiarów liczy się też aparat. Naturalnie nie znamy jeszcze konkretnej jakości zdjęć i filmów, ale umówmy się, że tylko wpadka mogłaby sprawić, żeby nowe modele wypadały gorzej. Tym razem nie chodzi tylko o potencjalnie lepsze zdjęcia z głównej matrycy, bo pojawia się wyraźnie ulepszony teleobiektyw, nie wspominając o możliwości nagrywania filmów w 8K. Tak, trzeba je tylko mieć na czym oglądać. Dlatego to wersja 5G w głównej mierze powinna skłaniać do przesiadki. Tak, trzeba jeszcze mieć możliwość skorzystać z tej sieci.

Galaxy S20 Ultra ciężko porównać do Galaxy S10+, ale nie zapominajmy o Galaxy S10 5G

Galaxy S20 Ultra na polskim rynku nie miał swojego konkurenta. Naturalnie na świecie jeszcze był dostępny Galaxy S10 5G. W tym roku Samsung nie ogranicza się z technologią nowej łączności w naszym kraju, ale to niejedyny powód, aby zainteresować się najmocniejszym reprezentantem serii Galaxy S20. Ponownie spójrzmy na aparaty, gdyż jakby nie patrzeć, to właśnie Ultra pokazuje nową generację matryc Samsunga. Przy okazji pojawia się też peryskop i przełomowy dla Koreańczyków zoom. Nawet matryca do selfie zapowiada się na przełomową.

Zobacz też: Chiny szykują konkurenta Sklepu Play.

Naturalnie nie można zapominać, że modelom z serii Galaxy S10 nagle nie zaczęło czegoś brakować. Powyżej przedstawiłem jedynie powody, dla których faktycznie warto zmienić zeszłorocznego flagowca na tegorocznego. Pomijam aspekty finansowe, gdyż jakby nie patrzeć, to jest to przede wszystkim kwestia prywatna. Jeśli jednak miałbym coś od siebie poradzić, to poczekajmy na 5G w Polsce. Dopiero wtedy wybrani reprezentanci rodziny Galaxy S20 zyskają na znaczeniu. Tymczasem dajcie znać, co teoretycznie Was powstrzymuje przed wyborem nowych flagowców od Samsunga?






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x