BestCena obiecuje wysłać smartfony klientom. Sklep prosi o cierpliwość i zapewnia, że każdy, kto złożył zamówienie, otrzyma wybrany towar lub zwrot pieniędzy. BestCena nie odnosi się, póki co do kontroli skarbowej, która ma u niej miejsce. Bardziej rozmowny jest (lub raczej był) sklep Dragonist, który wprost przyznaje, że nie sprzedawał smartfonów, tylko je wynajmował. Zacznijmy jednak od początku, bo w tej sprawie zrobił się mały chaos informacyjny.

BestCena obiecuje wysłać smartfony zamówione przez klientów

Nieco ponad tydzień temu dowiedzieliśmy się, że w sklepie BestCena trwa kontrola skarbowa. Sklep ten oferował elektronikę (głównie smartfony) w znacznie niższych cenach niż konkurencja. Możliwość składania zamówień na stronie sklepu została zablokowana, BestCena zniknęła również z Allegro. Trwająca kontrola skarbowa znacznie utrudniła funkcjonowanie sklepu, m.in. przez zablokowanie firmowego konta bankowego. Brak terminowej wysyłki sprzętu i domniemania odnośnie powodów kontrolowania BestCeny przez urzędników przysłoniły jednak kontrowersyjne zapisy w regulaminie sklepu. Większość osób nie czyta zasad, które akceptuje i okazuje się, że to błąd. Regulamin BestCeny mówi bowiem, że sklep nie sprzedaje elektroniki, tylko usługę, jaką jest możliwość wynajęcia sprzętu. Wielu klientów BestCeny mocno się zdziwiło po zdaniu sobie sprawy, że tak naprawdę nie są właścicielami telefonów, które kupili (a może raczej wynajęli). Tym bardziej że regulamin BestCeny mówi też o dodatkowych opłatach za użytkowanie urządzeń. Na facebookowej grupie 3,5 tysiąca osób wymienia się informacjami związanymi z problemami ze sklepem.

Ważna informacja!

Opublikowany przez Bestcena.pl Czwartek, 6 lutego 2020

Na wspomnianej grupie użytkownicy Facebooka pisali, że próbowali skontaktować się z BestCeną telefonicznie, jednak nie było to możliwe. Po tygodniowym zamieszaniu sklep zamieścił na swoim profilu krótką informację. BestCena obiecała, że wszystkie zamówienia dotrą do klientów lub zostaną im zwrócone pieniądze. Na jakim etapie jest kontrola skarbowa w sklepie? Tego nie wiemy. Z niecierpliwością czekamy, aż ta sprawa się wyjaśni. Do kwestii wynajmowania urządzeń zamiast ich sprzedaży sklep się natomiast póki co szerzej nie odnosi.

Dragonist: tak, wynajmowaliśmy smartfony

Przy okazji zamieszania wokół sklepu BestCena, pojawiły się dyskusje na temat bezpieczeństwa zakupów w sklepie Dragonist. W wielu aspektach jest on podobny do BestCeny: ma wyjątkowo niskie ceny, a na dokumentach często widnieją dane spółek zarejestrowanych w innych krajach. Do facebookowej grupy poszkodowani przez sklep BestCena zaczęli dołączać również klienci sklepu Dragonist. Część z nich zauważyła, że na fakturach z tego sklepu kwota, jaką zapłacili za urządzenie, jest opisana jako kaucja, a nie jako cena. Jak się okazało, regulamin Dragonista tylko pozornie wydawał się przejrzysty – znajdował się w nim odnośnik do dokumentu w PDF, który już wprost mówił o wynajmowaniu sprzętu.

Klienci zasypali sklep pytaniami i… otrzymali jasne odpowiedzi. Jest to telefon wynajmowany w przypadku transakcji na osobę prywatną. Wynajem nie jest ograniczony czasem, my jako firma nie będziemy żądać od Państwa zwrotu takiego urządzenia – taką odpowiedź na pytanie o to, czy sklep Dragonist sprzedaje, czy wynajmuje sprzęt, uzyskał Łukasz, który pochwalił się uzyskaną informacją na facebookowej grupie. Sklep twierdził też, że umowa najmu może zostać rozwiązana na życzenie klienta. Osoba zainteresowana taką opcją powinna zwrócić smartfona do sklepu. Dragonist go wyceni i odda część środków dawnemu użytkownikowi. Inni klienci sklepu Dragonist otrzymywali podobne wiadomości, do pewnego momentu. Ostatnio osoby ze sklepu zaczęły odpisywać, że należy czekać na oficjalne stanowisko zarządu, które ma niebawem zostać przesłane klientom.

Zanim BestCena obiecała wysłać smartfony, sprawą zainteresował się UOKiK

Dwa dni temu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał komunikat. Na stronie urzędu możemy przeczytać, że konsumenci powinni uważać na firmy oferujące najem sprzętu zamiast jego sprzedaży. UOKiK poinformował, że otrzymuje skargi od klientów na tego typu podmioty. Niektóre sklepy w opinii klientów niedostatecznie jasno informują o charakterze zawieranej umowy. Urząd zapowiedział, że przeanalizuje regulaminy takich sklepów. W komunikacie UOKIK-u padają nazwy sklepów BestCena i Dragonist. To właśnie na te dwa podmioty skarżyli się klienci.

Czytaj także: Działalność BestCeny przez lata niemal nikomu nie przeszkadzała. Teraz nagle wzbudza oburzenie

Wiele wskazuje na to, że klienci sklepów BestCena i Dragonist (a przynajmniej ich część) rzeczywiście nie są właścicielami zamówionych smartfonów, a jedynie ich najemcami. Póki co sklepy te nie oczekują jednak zwrotu urządzeń ani nie egzekwują opłat ukrytych w regulaminach. Prawdopodobnie żonglowanie pojęciami sprzedaży i wynajmu miało jedynie na celu umożliwienie firmom zaoszczędzenie na podatkach, stąd też niskie ceny oferowanych produktów. Czy było to zgodne z prawem? To już muszą ustalić odpowiednie organy.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mateusz Nowak

Student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, interesują go nowe technologie, a także kwestie społeczne i polityczne. W wolnym czasie czyta, słucha muzyki (głównie hip-hop) lub ćwiczy na siłowni.