Chiny są obecnie jedną z najsilniejszych gospodarek na świecie. Z tego kraju pochodzą prawie wszystkie produkty elektroniczne, które mamy w swoich domach. Ta centralizacja produkcji jest jednak bardzo narażona na problemy w omawianym kraju, co wkrótce odczujemy na własnej skórze.

Chiny nie pracują

Chińczycy nie mają wielu dni wolnych od pracy. W państwie tym czymś normalnym jest praca w sobotę, a nawet w niedzielę. Dłuższa przerwa związana jest z obchodami np. Chińskiego Nowego Roku. W tym roku święto miało trwać od 25 do 30 stycznia. Z uwagi na epidemię koronawirusa przerwa świąteczna została w części prowincji przedłużona do 2 lutego. Sytuacja jednak nie poprawiła się i przerwa została ponownie przedłużona, tym razem do 9 lutego. To oznacza ogromny problem dla całej gospodarki Chin, już teraz prognozuje się znaczny spadek wzrostu PKB. Zamknięte są biura, fabryki oraz np. kina i restauracje. Produkcję w Chińskich fabrykach przerwali giganci z różnych branż, w tym np. Grupa PSA. W Wuhan prężnie działał przemysł wysokich technologii, produkowano tam między innymi pamięci komputerowe.

Zobacz też: Fabryki Foxconna i Samsunga zamknięte w obawie przed koronawirusem

Różnicę odczujemy w sklepach

najlepsze smartfony

Tak jak już wspominałem, niemal cała użytkowana przez nas elektronika pochodzi z Chin. Wkrótce możemy zauważyć zwiększanie cen między innymi nośników danych. Ceny układów pamięci flash uzależnione są głównie od popytu i podaży. Wystarczy awaria w jednej z fabryk i hurtowe ceny nośników pamięci szybują w górę. W tym przypadku mamy do czynienia z niemal całkowitym zaprzestaniem produkcji, co może przynieść za sobą konsekwencje, z którymi jeszcze się nie spotkaliśmy. Nie wiemy co wydarzy się w niedalekiej przyszłości. Obecnie do europy docierają jeszcze produkty, które zostały wysłane przed Chińskim Nowym Rokiem. Na pewno zachwiana zostanie ciągłość dostaw, jednak powinny zrekompensować to zapasy w europejskich magazynach. Jeżeli epidemia nie zostanie opanowana (na co w tej chwili się nie zapowiada), to za jakiś czas może dojść do problemów z dostępnością produktów. Problem jest dość poważny, ponieważ również elektronika produkowana w innych państwach zawiera komponenty z Chin.

Zobacz też: Tesla także zamyka fabryki w obawie przed koronawirusem

Czekają nas ciekawe czasy

Na chwilę obecną nie wiadomo czego się spodziewać. Chińskie firmy nie pracują, nikt nie podejmuje decyzji, nikt nie odpowie na wiadomość, chiński rząd odradza nawet pracę zdalną. W najgorszym wypadku trwa właśnie cisza przed burzą, a wkrótce sklepy zaczną świecić pustkami. Owszem, nie jest to największy problem wynikający z epidemii koronawirusa, jednak dotychczas nikt nie zwrócił na niego uwagi. Być może wkrótce poznamy negatywną cechę centralizacji gospodarki. W dzisiejszych czasach już nie produkuje się elektroniki poza Chinami. Owszem, istnieją firmy takie jak GOODRAM, które same wytwarzają swoje produkty, jednak bez produkowanych w Chinach komponentów również trafią na poważne problemy. Trzeba przyznać, że najbliższe miesiące mogą być dla nas bardzo ciekawe.

I oby tylko ciekawe.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adrian Celej

Fan nowych technologii, Androida i Linuksa. W wolnych chwilach także elektronik-amator.