Ludzie długo mówili o „Netflixie gier” jako o jakimś Świętym Graalu. Netflix i inne usługi przesyłania strumieniowego wideo całkowicie zwróciły uwagę branży telewizyjnej, oferując bogato wyprodukowane oryginalne programy oraz tysiące filmów do przesyłania strumieniowego w dowolnym momencie. Wyobraź sobie to samo w przypadku gier – możliwość natychmiastowego grania w dowolny tytuł, bez pobierania plików, a wszystko to za symboliczną miesięczną opłatę. To wszystko już stało się faktem dzięki takim usługom jak Google Stadia czy xCloud. Czy jednak streaming gier to przyszłość rynku rozrywki dla graczy?

Streaming gier to dwukierunkowy proces

Problem polega jednak na tym, że streaming gier i wideo są zasadniczo różne. Przesyłanie wideo to jednokierunkowy proces, który odbywa się z serwerów firmy do telewizora. W przypadku gier jest on dwukierunkowy. Za każdym razem, gdy naciśniesz przycisk na kontrolerze, sygnał musi przejść setki, a nawet tysiące mil do serwera, na którym gra jest uruchomiona. Następnie sygnał z serwera musi skierować się w drugą stronę do telewizora, aby przedstawić wynik naciśnięcia przycisku. Każde znaczne opóźnienie w tym procesie spowoduje, że Twoje działania nie będą pasować do tego, co dzieje się na ekranie.

netflix przygotował niespodziankę

W grę wchodzą dwie główne zmienne: odległość domu od serwera i stan infrastruktury szerokopasmowej. Jeśli chodzi o serwery, Microsoft ma już dobry start dzięki swojemu systemowi przetwarzania w chmurze Azure dla biznesu, który ma serwery w 54 regionach i 140 krajach na całym świecie. Jest to duża zaleta. EA i inne firmy, które chcąc wskoczyć na rynek streamingu gier, raczej nie będą miały dostępu do tego samego poziomu infrastruktury. Prawdopodobnie będą musiały wynająć pojemność serwerów od innych firm zamiast budować własne. Wyjątkiem jest Google ze swoją rozległą siecią chmurową – niedawno firma ogłosiła uruchomienie Project Stream, który obecnie pozwala ograniczonej liczbie osób w USA grać w Assassin’s Creed Odyssey za pośrednictwem przeglądarki Chrome.

Zobacz także: Aktualizacja Windows 10 się zbliża. Zobacz, co nowego

Prędkość Internetu poza kontrolą

Tyle o serwerach, a co z infrastrukturą szerokopasmową? Jest to jeden obszar, w którym firmy produkujące gry mają absolutnie zerową kontrolę, polegając na firmach telekomunikacyjnych, aby utrzymać przyzwoitą, szybką sieć szerokopasmową. Ostatnie badanie wykazało, że średnia prędkość łącza szerokopasmowego w Wielkiej Brytanii wynosiła 18,57 megabitów na sekundę (Mb/s), co plasuje ją na 35 miejscu na świecie. USA radzą sobie trochę lepiej ze średnią prędkością 25,86 Mb/s, podczas gdy Japonia ma średnią prędkość 28,63 Mb/s. Ta ostatnia liczba jest jednym z powodów, dla których wersje streamingowe Resident Evil 7 i Assassin’s Creed Odyssey na Switch są obecnie ograniczone do Japonii – sieci szerokopasmowe po prostu nie są w stanie sprostać zadaniu w wielu innych częściach świata (chyba, że mieszkasz w Singapurze lub Szwecji, które mają ogromne średnie prędkości odpowiednio 60,39 i 46 Mb/s).

kto oferuje najszybszy internet

Warto tutaj zauważyć, że wersja próbna Google Project Stream jest ograniczona do użytkowników w USA, którzy mają Internet o prędkości co najmniej 25 Mb/s. Co ciekawe, Microsoft uważa, że xCloud będzie działać z prędkością 10 Mb/s. Tak czy inaczej, jeśli chodzi o strumieniowanie gier, im szybsze połączenie internetowe, tym lepiej. Dobra wiadomość jest taka, że sieci szerokopasmowe szybko się poprawiają.

Potencjalny wpływ na przemysł gier

Streaming gier będzie miał duży wpływ na rynek gier. Programiści i wydawcy będą mieli niewielką kontrolę nad dystrybucją swoich gier w serwisie streamingowym. Będą również mieli też niewielką wiedzę na temat możliwych cen do uzyskania, ponieważ platforma przesyłania strumieniowego będzie zawierała dane, które są poufne.

Następnie pojawia się problem, jak płacić programistom i wydawcom, gdy użytkownik przesyła strumieniowo grę. Czy płacisz tantiemę za minutę lub godzinę gry? Jeśli tak, miałoby to ogromny negatywny wpływ na krótsze gry niezależne. A może płacisz za liczbę strumieni, a nie za czas odtwarzania? W takim przypadku będzie to miało ogromny wpływ na niszowe gry, takie jak japońskie gry RPG średniego poziomu, które mają oddaną, ale niewielką publiczność, która gra przez długie godziny.

streaming gier

Warto tutaj podkreślić, że kwota, jaką zarabiają artyści muzyczni, gdy ktoś przesyła strumieniowo swój utwór na Spotify, jest absolutnie mała: około 0,0038 USD za utwór. Jednak nawet przy wypłacaniu tak niewielkich kwot Spotify miało problemy z rentownością. W 2017 r. serwis odnotował stratę netto w wysokości 1,5 mld USD i to przy około 83 milionach subskrybentów płacących około 10 USD miesięcznie. To sprawia, że ​​zastanawiam się, jak firma taka jak Microsoft będzie w stanie zapłacić deweloperom i wydawcom przyzwoite opłaty licencyjne za usługę przesyłania strumieniowego, jednocześnie czyniąc ją przystępną dla subskrybentów. Nie zapominajmy, że gry stają się coraz droższe.

Istnieją również duże pytania dotyczące niektórych standardowych praktyk branżowych: na przykład, w jaki sposób DLC działa w usłudze przesyłania strumieniowego? Jeśli płacisz ogólną miesięczną opłatę subskrypcyjną, nie ma miejsca na DLC, które pobierane, byłoby dodatkowo płatne. Czy należałoby je rozdawać za darmo w ramach usługi przesyłania strumieniowego? Czy DLC będzie ograniczone do cyfrowych plików do pobrania? Czy będą dostępne poziomy subskrypcji z abonamentem premium zapewniającym dostęp do wszystkich treści? Być może sam DLC stanie się przestarzałą koncepcją.

Jest rzeczą oczywistą, że transmisja strumieniowa to kolejna śmierć dla branży handlu grami. Już teraz rośnie liczba pobrań cyfrowych i spada sprzedaż gier fizycznych. Streaming gier może być rzeczą, która ostatecznie zabije fizycznych sprzedawców takich jak GameStop.

Wygoda a wierność

W porównaniu ze streamingiem, pobieranie gry lub odtwarzanie jej z płyty jest bez wątpienia najlepszym sposobem na rozrywkę. Możesz uzyskać znacznie wyższą rozdzielczość, nie ma opóźnień, nie ma obaw o to, że Internet nagle przestanie działać i nie musisz się martwić, że gra, w której się znajdujesz, zostanie nagle usunięta z usługi przesyłania strumieniowego bez ostrzeżenia. Ile razy wchodziłeś na listę życzeń Netflix tylko po to, by odkryć, że film, który chciałeś obejrzeć, został usunięty? Dla osób, które naprawdę chcą jak najlepiej wykorzystać telewizor 4K, prawdopodobnie będzie to jedyny sposób, w jaki chcą grać.

google stadia klapa streaming gier

Sama wygoda grania w dowolną grę, z dużej biblioteki, która jest stale aktualizowana, jest ogromną atrakcją. Netflix pokazał już, że dla większości ludzi wygoda przewyższa wierność. Jasne, możesz wyjść i kupić ten film, który ci się podoba na Blu-ray i obejrzeć go z doskonałym obrazem – ale to ogromny problem, nie wspominając o dodatkowych wydatkach, kiedy możesz po prostu obejrzeć go w ramach abonamentu na Netflixie.

Rynek gier jest specyficzny i znacząco różni się od rynku wideo. Czy gracze masowo przejdą na subskrypcję? Nie wydaje mi się.

Źródło: gamesradar

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.