Galaxy NEON, awatar napędzany przez AI, opracowany przez spółkę zależną Samsunga STAR Labs został oficjalnie wprowadzony na targach CES 2020. Prezentacja ta pozostawiła więcej pytań niż odpowiedzi. Tak naprawdę wciąż nie wiadomo do końca, czym on jest. Nie działa on jak standardowy asystent AI, z którymi mieliśmy czynność do tej pory. Jest tak od nich różny, że trudno go w ogóle umieszczać z nimi w jednej kategorii. Producent nazywa go sztucznym człowiekiem i wirtualną istotą stworzoną komputerowo a oficjalnie są nazywani NEONAMI. Nie wiadomo jednak. co z tego ma wynikać.

Samsung NEON

Rozczarowujące jest to, że scenariusze przedstawione na CES i w treściach promocyjnych są zmyślone i symulowane wyłącznie w celach ilustracyjnych. Prawdopodobnie oznacza to, że niedawno wyciekły film, który znajduje się powyżej, nie daje nam większego wglądu w to, na czym polega sztuczny człowiek od STAR Labs, ani jak będą wyglądać te awatary. Ludzie pokazani w tym filmie byli rzeczywistymi aktorami. Wbrew sugestiom nie zostali więc wygenerowani przez komputer. Wróćmy jednak do NEONÓW. Nie mogą oni być dokładnymi kopiami istniejącego człowieka. Mogą mieć pewne podobieństwa z ludźmi, ale NEON nie będzie dokładną repliką. Firma twierdzi, że każdy z nich jest wyjątkowym, indywidualnym, sztucznym człowiekiem, z własną, niepowtarzalną osobowością tak jak my.

Zobacz też: Sonos pozywa Google za rzekomą kradzież technologii głośników

To jednak tylko marketing. Nie istnieje coś takiego jak samoświadomy komputer. Wynika to z prostego faktu: nie wiemy, czym jest samoświadomość. Mimo że to nasza podstawowa cecha, to nie potrafimy jej zrozumieć. Możliwe też, że nigdy nam się to nie uda. Wynika to z faktu, że jedynym narzędziem, które mamy do zbadania istoty ludzkiego umysłu jest… ludzki umysł. Żeby stworzyć jego odpowiednik, musielibyśmy natomiast wiedzieć, co budujemy. Oczywiście nie wykluczam, że człowiek może w przyszłości stworzyć maszynę w jakiś sposób samoświadomą. Jednak nie będzie to świadomość ludzka, dopóki nie odkryjemy, czym ona tak naprawdę jest.

NEON i zero konkretów

Prezentacja, prezentacją. Jednak po szczegóły należy się udać na oficjalną stronę projektu. Po wejściu tam bardzo łatwo sobie jednak zdać sobie sprawę, że nie ma tam prawie żadnych konkretnych informacji. Strona jest wypełniona pustymi, ale pięknie wyglądającymi frazami, takimi jak Zainspirowany rytmiczną złożonością natury lub w 100% wizualnie prawdziwe, jak ty i ja. Istniejące wśród nas we wszystkich dziedzinach życia. Niestety, ale to brzmi bardziej jak bełkot jakiegoś początkującego guru sekty, a nie opis realnego produktu, który jest… no właśnie, czym? Najbardziej ambitnym stwierdzeniem może być to, że tak zwane NEONY są nie do odróżnienia od prawdziwych ludzi. Wprowadzanie realnej rzeczywistości, która jest poza naszym normalnym postrzeganiem, aby ją odróżnić. Innymi słowy, według STAR Labs NEONI mogą z łatwością zdać test Turinga. Jest to śmiałe stwierdzenie, które dotyczy przecież produktu, który jak dotąd był tylko symulowany w celach ilustracyjnych.

Sztuczni ludzie

Nie zrozumcie mnie źle, nie neguję tutaj powstania jakiejś formy samoświadomego bytu. Jednak firma wciąż nie dostarczyła nam nawet najmniejszych dowodów. Do tego sugerowanie, że ma być ona taka jak my, jest bzdurą. Zwłaszcza że my mamy swoje potrzeby i pragnienia. Cechy te nie są raczej zbyt mile widziane dla produktów. Co więcej, sami nie wiemy, jacy jesteśmy. Jednak według producenta NEONY mają wykazywać emocje i inteligencję, przy czym każdy awatar można dostosować do różnych zadań. Według wizji STAR Labs  prezentuje się to następująco:

W niedalekiej przyszłości będzie można licencjonować lub subskrybować NEONA jako przedstawiciela usługowego, doradcę finansowego, pracownika służby zdrowia lub konsjerża. W miarę upływu czasu NEONI będą pracować jako prezenterzy telewizyjni, rzecznicy prasowi lub aktorzy filmowi; mogą też być po prostu towarzyszami i przyjaciółmi.

Idealistycznie rzecz biorąc, według NEONY są naturalnymi, komputerowo generowanymi awatarami AI, nie do odróżnienia od ludzi. Dokładnie to, jak dotrą na rynek konsumencki, jest niejasne. Nie wiemy, czy będą one wysyłane do Twoich inteligentnych urządzeń z chmury, czy też będą wymagały od potencjalnych klientów zakupu specjalnego lokalnego sprzętu.

Kwestie techniczne

Mają one być napędzane przez technologie STAR Labs Core R3 i SPECTRA, które pozostają niejasną tajemnicą. W wielkim skrócie: Core R3 jest zastrzeżoną technologią, która może obliczeniowo stworzyć rzeczywistość realną, podczas gdy SPECTRA jest nadchodzącą technologią, która będzie pożyczać inteligencję, wiedzę i emocje Core R3. Oznacza to, że SPECTRA nie jest jeszcze gotowy, ale firma była na tyle pewna siebie, aby twierdzić, że może przejść test Turinga. STAR Labs twierdzi, że NEON nie jest asystentem AI według obecnych standardów.

To nie jest interfejs do internetu, nie odtwarzacz muzyki. To jest po prostu, przyjacielu. NEONI są bardziej podobni do nas. Są niezależnymi, wirtualnymi, żywymi istotami.

Brzmi to tak, jakby technologia nie była jeszcze gotowa do wdrożenia i na razie nie mamy konkretnej daty uruchomienia, ale STAR Labs planuje wydać wersję beta NEONA za pośrednictwem wybranych partnerów do końca 2020 roku.

Kwestie moralne

Załóżmy jednak, że się mylę. Uznajmy, że Samsung rzeczywiście stworzy sztucznych, wirtualnych ludzi. Ludzi, których będziemy mogli programować, kasować i wynajmować. Ludzi, których będziemy mogli kupić i zmuszać do różnych rzeczy. W końcu mają to być narzędzia, prawda? Jednak Samsung mówi o ich emocjach i niezależności. Nazywa ich wirtualnymi, żywymi istotami. Jeśli to okaże się prawdą, to będzie to straszne. Nie boję się sztucznej inteligencji samej w sobie. Przeraża mnie fakt, że to będą niewolnicy. Mam nadzieję, że dział marketingowy Samsunga jednak mocno przesadził, a ci tak zwani NEONI będą tylko bezmyślnymi programami AI, które świetnie naśladują ludzi.

Źródło: Gizmochina, Samsung

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.