Każdego roku na rynku pojawia się wiele nowych smartfonów. Niestety już teraz większość z nich wygląda bardzo podobnie do siebie, przez co ciężko mówić o jakiejkolwiek rożnorodności, ale mimo wszystko da się je jeszcze rozróżnić od siebie – np. po kształcie notcha. Dziś niemal każde urządzenie wspomnianego typu charakteryzuje się cienkimi ramkami i wycięciem w ekranie, lub jak kto woli – notchem. Jak będą jednak wyglądały smartfony za kilka lat? Obawiam się, że wszystkie będą wyglądały niemal identycznie – przynajmniej z przodu. Już tłumaczę dlaczego.

Jak będą wyglądały smartfony za kilka lat?

Notch

Na samym początku przybliżmy sobie, jak aktualnie wygląda przeciętny smartfon z frontu. Otóż zwykle mamy do czynienia z cienkimi ramkami i wycięciem w ekranie (notchem) w różnych postaciach. Już dawno temu pisałem, że ów notch jest tylko półśrodkiem, który prędzej czy później przejdzie do historii. A co, gdy te czasy w końcu nadejdą? Obawiam się, że wtedy smartfony będą do siebie niewyobrażalnie podobne, bo po prostu na przodzie zostanie tylko czysta, nieskalana żadnymi wycięciami tafla szkła. A wówczas, zakładając, że ramek też już w ogóle nie będzie, bo przecież do ich całkowitej eliminacji dążą producenci, żadna ewolucja nie będzie już możliwa. Dlaczego? Ano dlatego, że osiągniemy martwy punkt – po prostu nie będzie już do czego dążyć.

Nie oszukujmy się, ale całkowicie bezramkowe smartfony bez notcha to przyszłość, bowiem jak największa przestrzeń robocza jest w cenie. Nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy, ale z drugiej strony nieco martwi, że na rynku będzie po prostu nudno i szarawo – jeszcze bardziej, niż teraz. Owszem, producenci będą wyróżniać swoje urządzenia, m.in. rozmieszczając na pleckach aparaty w najróżniejszych kombinacjach, ale przód w smartfonach przyszłości będzie w dużej mierze taki sam. Oczywiście zacznie się większe kombinowanie z kształtem urządzeń – niektórzy będą zaokrąglać boki, a inni z kolei przestaną to robić i postawią na ostre zakończenia. Ale czy to wystarczy? Nie wydaje mi się.

Zobacz także: Świetna aplikacja dla opasek Mi Band i Amazfit do pobrania za darmo. Nawigacja stanie się łatwiejsza!

Ciężko powiedzieć, kiedy m.in. aparat pod ekranem (wysuwany to też półśrodek), który jest konieczny do pozbycia się notcha, stanie się standardem. Jak już wspomniałem w naszych redakcyjnych oczekiwaniach na 2020 rok, liczę, że pierwszy smartfon z tak zaawansowaną technologią ujrzy światło dzienne już w przeciągu najbliższych 365 dni. Oczywiście nie jest powiedziane, że w istocie tak się stanie, ale byłoby fajnie, gdyby moje życzenie się spełniło.

Za kilka lat, czyli kiedy?

Oczywiście nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie, kiedy notch i ramki przejdą do historii, ale gdybym miał strzelać, to obstawiam, że opisana w tym artykule wizja wejdzie w życie już w przeciągu najbliższych pięciu lat. Albo nie wejdzie w ogóle, a ja nieźle się zaskoczę, co też jest jedną z możliwości.

Niemniej jednak na chwilę obecną obawiam się, że smartfony przyszłości z wyglądu nie będą zbyt różnorodne – przynajmniej od frontu. Jednocześnie nie mogę się doczekać nowości, które już za kilka lat trafią do urządzeń, które każdego dnia nosimy w kieszeni – za pośrednictwem hardware’u czy oprogramowania.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kacper Kościański

Pasjonat nowych technologii, dobrych seriali i gier.