21 lipca 1969 roku Neil Armstrong jako pierwszy człowiek w historii stanął na Księżycu. Padło wtedy słynne zdanie: „To jest mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”. Astronauta miał oczywiście rację – pomiędzy 1968 a 1972 rokiem NASA wysłała aż 9 załogowych misji na Srebrny Glob, z których aż 6 udało się wylądować na ziemskim satelicie. Era eksploracji kosmosu dopiero się jednak rozpoczyna. Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej powraca do gry wraz z programem Artemis, który nie tylko spowoduje powrót człowieka na Księżyc, lecz również przygotuje go do podróży na Marsa.

Gatunek ludzki powraca na Księżyc! W jaki sposób chcemy to zrobić?

NASA i Japonia razem podbiją kosmos

Powrót człowieka na Srebrny Glob zbliża się wielkimi krokami. Z tego powodu NASA publikuje coraz więcej informacji o programie Artemis. Na samym początku tego akapitu warto odpowiedzieć sobie na pytanie – w jaki sposób chcemy przetransportować człowieka z Ziemi na Księżyc? W dzisiejszych czasach nie jest do duży problem. Astronauci trzydniową podróż spędzą w rakiecie SLS Block 1B, która od 2011 roku projektowana jest przez najlepszych światowych inżynierów. Przez NASA została ona określona mianem „najpotężniejszej rakiety świata” i nie ma w tym niczego dziwnego – projekt jest pod wieloma względami lepszy niż legendarny Saturn V, który wykorzystany był podczas słynnej misji Apollo 11. Jeden start rakiety to koszt około 500 milionów dolarów.

Tak mocny sprzęt niezbędny jest oczywiście do osiągnięcia pierwszej prędkości kosmicznej, która pozwoli astronautom na pokonanie grawitacji naszej planety. NASA podaje, że po dostaniu się na okołoziemską orbitę załoga sprawdzi, czy wszystkie systemy pokładowe są sprawne. Gdy informacja ta zostanie potwierdzona, pozostała część rakiety rozpędzona zostanie do drugiej prędkości kosmicznej i pojazd znajdzie się w drodze na Księżyc. Warto wspomnieć, że wszystkie niezbędne urządzenia, materiały i łaziki na Srebrnym Globie zostaną już wcześniej rozstawione przez inne misje. Na orbicie Księżyca będzie również krążyła specjalna stacja kosmiczna o nazwie Gateway, do której będą mogły dokować statki. NASA wspomina, że będzie to międzynarodowy projekt, który w kolejnych latach będzie rozbudowywany o kolejne moduły.

Jesteśmy już na stacji Gateway… Co dalej?

Na stacji kosmicznej Gateway załoga danej misji będzie podzielona na dwa zespoły – ten, który zostanie na orbicie i ten, który wyląduje na Księżycu. W tym momencie sam proces lądowania jest już tylko formalnością. Na powierzchni Srebrnego Globu załoga będzie mogła wykonywać badania i odkrywać niezbadane rzeczy. Warto wspomnieć o tym, że stacja Gateway będzie również idealnym miejscem do odpoczynku dla astronautów, którzy w przyszłości wyruszą na Marsa. Jak załoga NASA chce natomiast powrócić z Księżyca na Ziemię? Jest to dość proste – statek astronautów w odpowiednim momencie zostanie odłączony od stacji na orbicie, przez co wykorzysta grawitację Księżyca do uzyskania odpowiedniej prędkości i trajektorii lotu, by powrócić do domu. Zaraz przed wejściem w ziemską atmosferę odłączona zostanie kapsuła, która wykorzysta specjalną warstwę do ochrony załogi przed temperaturami rzędu 5000 stopni Celsjusza. W spowolnieniu do bezpiecznej prędkości pomogą spadochrony, które rozłożone zostaną w odpowiednim momencie. Pozostaje zatem jeszcze kilka minut szybowania… i witamy na Ziemi!

Zobacz też: Nowa technologia zmniejszy ilość emitowanego do atmosfery dwutlenku węgla aż o 90%!

I to by było na tyle. Musicie przyznać – nowe plany NASA prezentują się świetnie. Trzymajmy kciuki, by wszystko poszło zgodnie z planem i żebyśmy za kilka lat mogli obserwować powrót człowieka na Księżyc. Pamiętajmy bowiem, że każda udana misja to sukces nas wszystkich. Skoro artykuł ten rozpocząłem od znanego cytatu, to takim też go zakończę: „We came in peace for all mankind”. Ten znalazł się na płycie statku Apollo 11.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Michał Derej

Pasjonat technologii mobilnych, wielki fan Androida. Student informatyki na Wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej. Były moderator jednego z największych forów ogólnotematycznych w Polsce. Od kilku lat blogger.