Kolejna końcówka roku i kolejny, ogromny wyciek danych zanotował Facebook. W połowie grudnia zeszłego roku gigant społecznościowy zanotował problem z prywatnymi zdjęciami użytkowników. Wcześniej, bo we wrześniu hakerzy uzyskali dostęp do ponad 50 milionów kont, a teraz dowiadujemy się, że portal Marka Zuckerberga, a właściwie część jego bazy danych została skopiowana i rozsiana po Sieci. Ponad 260 milionów kont z kluczowymi informacjami krąży w Internecie, ale Facebook oczywiście uspokaja.

Dokładnie 267 milionów kont – kolejny wyciek danych Facebooka rodzi nowe pytania

facebook prywatnosc podsluchiwanie

Jak donosi brytyjska firma Comparitech na czele z Bobem Diaczenką, ponad 267 milionów kont z Facebooka może zostać dotkniętych wyciekiem danych. Dokładniej rzecz biorąc, mowa jest o szczegółowych danych osobowych, w tym numery telefonów, imiona i nazwiska, ale przede wszystkim też unikalne identyfikatory z bazy giganta. Oczywiście tradycyjnie zalecamy zmianę hasła, ale zagrożeni mogą spodziewać się zupełnie innych ataków. Specjaliście spodziewają się przede wszystkim wykorzystania techniki phishingu, czyli podszywania się pod konkretne osoby. Mogą pojawić się też różnorakie profilowane wiadomości, w tym SMS-y, czyli teoretycznie ataki kompletnie niezwiązane z Facebookiem, ale spersonalizowane według ujawnionych danych.

Jak Facebook zareagował na wyciek danych?

facebook wyciek danych 267 mln kont

Naturalnie Facebook uspokaja, bo w końcu taka jego rola w tym wszystkim. Firma odnosi się do całej sytuacji tym, że dane najprawdopodobniej pochodzą z 2018 roku, kiedy to gigant alarmował we wrześniu o wycieku między innymi numerów telefonów komórkowych. Tym samym jakość wycieku, który właśnie zaczął krążyć po Sieci, może być niższa, ale nadal istotna. Dlatego Facebook oficjalnie poinformował, że bada sprawę.

Czy w związku z wyciekiem danych z Facebooka powinienem coś zrobić?

Tak naprawdę i tak, i nie. Najbardziej zagrożeni są Amerykanie, gdyż większość danych tyczy się właśnie kont zarejestrowanych w Stanach Zjednoczonych. Jednak nikt nie gwarantuje, że cała reszta świata jest bezpieczna. Naturalnie hakerzy, którzy uzyskali dostęp do danych, będą się skupiali na wykorzystaniu cennych informacji właśnie za oceanem. Niemniej zawsze zalecamy w takich przypadkach zmianę hasła, a także zweryfikowanie ustawień prywatności na Facebooku. Każdy sam decyduje o tym, co komu prezentuje, ale warto kluczowe dane ograniczyć przynajmniej do znajomych i wyłączyć możliwość znajdowania profilu w wyszukiwarce portalu.

Zobacz też: Amazon, Apple i Google łączą siły w celu stworzenia jednego standardu smart home.

W ten sposób dochodzimy do wniosku, że Facebook nie ma lekko. Na pewno postawa giganta wywołuje trochę kontrowersji. W końcu niejednokrotnie postępowanie tego portalu budziło zniesmaczenie, ale użytkownicy wciąż zostają i nie planują rezygnować. Pierwszy przykład z brzegu? Ostatnio Facebook przyznał, że stale nas śledzi. Naturalnie niektórym brakuje przede wszystkim zamiennika i większego ruchu znajomych. Co do powyższego wycieku – bądźmy dobrej myśli, że to faktycznie dane z 2018 roku, które dzisiaj nie mają większej wartości. Jeśli Facebook wyda ostateczne oświadczenie, to na pewno poinformujemy Was o nim i ewentualnym dalszym postępowaniu. Teoretycznie dzisiaj dostęp do bazy jest niemożliwy, ale to Internet – tutaj nic nie ginie.

Źródlo: CNET, Business Insider

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.