Chcemy lepiej wyglądać i lepiej się czuć, więc stosujemy diety i wyciskamy z siebie siódme poty, żeby palić tłuszcz i zwiększać masę mięśniową – najlepiej blisko domu albo na trasie z pracy/uczelni. To dochodowy biznes i dlatego w ostatnich latach siłownie rosną jak grzyby po deszczu. Według badania The European Health & Fitness Market 2019, w Polsce działa obecnie ponad 2700 tego typu lokali, które mają prawie 3 miliony sprzedanych, aktywnych karnetów – nasz kraj jest na 7 miejscu w Europie, jeśli chodzi o wielkość rynku fitness. Moda na szczupłą sylwetkę trwa, a dodatkowo w związku z równie modnym tematem ekologii, pojawiła się idea, żeby wykorzystać ten potencjał ludzki w lokalnej energetyce… Brzmi jak odcinek Czarnego Lustra? Przekonajmy się.

Fitness dla ciała, umysłu i energii elektrycznej

fitness energia elektryczna

Klub zasilany siłą ludzkich mięśni to zupełnie nowy pomysł biznesowy na polskim rynku, który działa obecnie w 3 siłowniach i 3 hotelach. Szacunki ekspertów firmy mówią, że wyposażenie wszystkich funkcjonujących obiektów sportowych w ekomaszyny mogłoby pomniejszyć polski deficyt energetyczny o moc, jaką dostarcza rocznie średniej wielkości elektrownia węglowa… Przedsiębiorstwo SportsArt wprowadziło na rynek linię urządzeń ECO-POWR, w których moc generowana przez ćwiczących jest zamieniana na energię elektryczną. Wytworzona siłą ludzkich mięśni energia może stanowić źródło zasilania dla klimatyzatorów, telewizorów, oświetlenia czy lodówek funkcjonujących w danym obiekcie. W skali roku, w zależności od wielkości klubu fitness, oszczędność prądu może sięgnąć nawet 7 MWh, co przekłada się na rachunki niższe o kilka tysięcy złotych – tak twierdzi Arkadiusz Paszun, prezes firmy IMG. S.A., która jest dystrybutorem sprzętu dla polskich siłowni:

W linii produktów z serii ECO-POWR mamy do dyspozycji te same maszyny, które występują w każdym klubie – bieżnię, orbitrek czy rower stacjonarny. Te urządzenia różnią się tylko tym, że wewnątrz posiadają wbudowany mikroinwerter, który zamienia energię kinetyczną każdego z użytkowników na energię elektryczną, którą wprowadzamy do wewnętrznej instalacji klubu. To działa w ten sam sposób, jak fotowoltaika na dachach domów. Co równie istotne, 7 MWh oznacza także 7 ton mniej CO2 w atmosferze. To prawdziwe źródło odnawialnej energii, takiej samej, jaką uzyskujemy dzięki słońcu, wodzie czy wiatrowi. Wcześniej czy później będziemy musieli szukać tej odnawialnej energii wszędzie, a siłownie mogą stać się jednym z jej źródeł – powiedział w rozmowie z Energetyką24.

Zobacz też: Fundacja zmieni szpitale dla dzieci?

Osiedlowa elektrownia fitness

fitness energia elektryczna

Kardio o odpowiedniej intensywności spala tkankę tłuszczową i wzmacnia układ sercowo-naczyniowy, a teraz miałoby jeszcze zasilać obiekty w energię elektryczną. Choć raczej osiedlowe pakernie zostaną przy wolnych ciężarach i potędze drobiu, to firma liczy, że ich eko-rozwiązania uda się wprowadzić do kolejnych kilkudziesięciu obiektów w 2020 roku. Poza tym przywołany przykład jest dosyć interesujący… Rzekomo, podczas godzinnego treningu na dowolnej maszynie producenta można wygenerować nawet 150 watów energii elektrycznej. Przy 20 urządzeniach tego typu, mówimy o uzyskiwanej energii rzędu 2030 kWh dziennie. Wytworzenie takiej mocy wystarczyłoby do zasilenia 2 klimatyzatorów, 2 dużych lodówek, 4 telewizorów i 40 żarówek przez cały dzień, a to brzmi jak spora część przykładowego klubu.

Zobacz też: Nowy model okularów AR

Dzięki specjalnie dedykowanej aplikacji WATA, z którą połączone są urządzenia ECO-POWR, zarówno ćwiczący użytkownicy, jak i właściciele czy kierownicy lokali fitness mogą śledzić postępy w produkcji energii przez użytkowników. Osoby trenujące, dzięki WATA zbierają punkty i otrzymują nagrody, rejestrując swój progres w ćwiczeniach i wytworzonej dla klubu mocy. Szanowni Państwo, w jakim stopniu jest to skok na kasę, jak bardzo słuszna koncepcja, jak dalece dodatkowa motywacja do treningu i szczera troska o naszą planetę? Musicie ocenić sami.

Źródło: energetyka24.com

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mateusz Fronczak

Politolog z wykształcenia, historyk z zainteresowania. Gawędziarz i świadomy konsument kultury popularnej.