Fake news i fakty – przykład rosyjski

Mateusz Fronczak Artykuły 2019-12-05

Żyjemy w erze cyfrowej i dzięki mnogości źródeł informacji możemy trwać w skrojonych dla naszych poglądów bańkach. To niekoniecznie musi być złe zjawisko, o ile czujemy komfort… Warto jednak rozwijać nasze horyzonty i percepcję, np. sięgając po inne od naszych punkty widzenia czy zapoznając się z krytyką naszego punktu siedzenia. Co, jeśli nasza bańka jest szczelna, a rząd ma możliwość ograniczenia spektrum przekazywanych danych, co jeśli może kreować skrojone pod swoją tezę wiadomości na masową skalę? Szanowni Państwo, przenieśmy się na chwilę na wschód i przyjrzyjmy się treściom stworzonym przez Rosjan w ostatnich tygodniach – rzekomych mistrzów dezinformacji. Fake news, trolling, a może to święta prawda i to my mamy problem?

Newsy z Rosji – najnowsze trendy

Rosja fake news

Przede wszystkim królują Amerykanie – organizują atak informacyjny na Osetię Południową oraz tworzą „pas niestabilności” dookoła Federacji Rosyjskiej, przymierzając się do podbicia Kaliningradu. Dodatkowo amerykańskie służby zarządzają Amnesty International, organizując również pucz w Boliwii, który następnie chcą powtórzyć w Rosji. Ponadto, sterują francuskim prezydentem, ponieważ uważają, że członkowie Unii Europejskiej nie są w stanie podejmować suwerennych decyzji. Skoro wspominamy o Europie – chcemy pogrzebać przyjaźń rosyjsko-białoruską, program Partnerstwo Wschodnie jest narzędziem antyrosyjskim, a Litwini zostaną uzbrojeni w amerykańską broń jądrową, która skłóci region Bałtyku – Za mocno? To ostatnie 2 tygodnie…

Zobacz też: Huawei przechodzi do Kanady

Rosjanie kontra internet

Rosja fake news

To wyniki najnowszej analizy walczącego z rosyjską propagandą unijnego projektu EUvsDisinfo. Jego eksperci zauważają, że nie wiadomo, kto właściwie jest adresatem tych treści, zwracając uwagę, że dzięki internetowi materiały docierają do dużej grupy odbiorców, niekoniecznie z samej Rosji. Dzięki YouTube wiemy na przykład, że materiał o Ukrainie, która zaczęła wojnę przeciwko mieszkańcom Donbasu, niepopierającym przewrotu wojskowego w Kijowie – obejrzano ponad 580 tys. razy. Oczywiście każdy ma jakąś agendę, a Rosjanie, będąc w kontrze do świata „zachodniego”, mają prawo do obrony. Czy jednak zaburzanie opinii publicznej tego typu treściami jest skutecznym narzędziem walki informacyjnej? O ile kremlowskie doniesienia o Europie pogrążonej w bezprawiu czy angielskiej królowej, namaszczającej amerykańskich prezydentów są tyleż absurdalne, co zabawne – wszystkie mogą powodować szkody w odbiorze świata przez indywidualne jednostki. W badaniu przeprowadzonym we wrześniu 2019 roku przez Levada Center na próbie 1600 Rosjan – 42% „odczuwa lęk” przed wybuchem światowego konfliktu. To zdecydowanie więcej, niż strach przed chorobami (33%), utratą majątku (18%) czy bezprawiem (30%). Czy moskiewskie władze tak bardzo boją się swoich obywateli, że muszą ich utrzymywać w ciągłym niepokoju? Może liczą na ogłupienie mieszkańców Europy? Jak oceniacie starania rosyjskich demiurgów?

Zobacz też: USA straszy Huawei

Fake news kontra fakty

Rosja fake news

W związku z natłokiem informacji w internecie i chęcią wykorzystywania zamieszania przez pewne grupy wpływu rozwijana jest idea fact-checkingu, czyli weryfikacji treści i nadawców – stosujecie? Moim zdaniem, jedną z ciekawszych inicjatyw tego typu jest ta Europejskiej Komisji ds. Komunikacji, która zaczęła finansowanie SOMY – Social Observatory for Disinformation and Social Media Analisys w listopadzie 2018 roku. Obserwatorium umożliwia korzystanie z narzędzi pozwalających na analizę kampanii dezinformacyjnych, ściśle współpracując z TrulyMedia i TruthNetem, ale udostępnia również darmowe materiały – informując o podejmowanych aktualnie akcjach. Obecnie do organizacji należą 2 podmioty z Polski – chociaż w naszym kraju działają prywatne inicjatywy tego typu, np. Demaskator czy Antyfake – pytanie tylko czy mają sens w dobie błyskawicznych kliknięć? Co uważacie o skuteczności działań dezinformacyjnych w internecie? Czy naprawdę mogą wpływać na stabilne państwa?

Źródło: euvsdisinfo.eu, disinfobservatory.org






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x