Ankiety internetowe – czy można na tym zarobić?

Mateusz Nowak Artykuły 2019-11-07

Kto by nie chciał zarabiać, wypełniając ankiety internetowe? Łatwe zajęcie, które nie wymaga od nas dużego zaangażowania ani poświęcania kilku godzin dziennie. Oczekiwanie, że ktoś naprawdę będzie nam płacił za wyrażenie opinii na temat jakiegoś produktu lub usługi, może jednak wydawać się naiwne. Mimo to, ten sposób zarabiania jest często przywoływany i zachwalany w internetowych poradnikach. Jaka jest więc prawda o zarabianiu na wypełnianiu ankiet w internecie?

Przez ponad rok wypełniałem płatne ankiety internetowe. Co mnie zaskoczyło?

ankiety internetowe

We wrześniu 2018 roku zarejestrowałem się w serwisie ePanel.pl. To strona często przywoływana w poradnikach dotyczących zarabiania przez internet. Jest też jednym z pierwszych wyników w wyszukiwarce Google, po wpisaniu fraz związanych z wypełnianiem ankiet za pieniądze. Oprócz utworzenia konta w serwisie pobrałem na telefon mobilną aplikację ePanel, aby otrzymywać na bieżąco powiadomienia o każdej nowej ankiecie i móc ją wypełnić także poza domem.

Co zdziwiło mnie na początku korzystania z ePanelu? Po pierwsze to, że ten serwis naprawdę działa i funkcjonuje. Jak widać, ktoś zleca przeprowadzenie prostych badań i jest gotowy za to zaplacić. Pytanie, co z wiarygodnością takich sondaży: niektórym ze zleceniodawców najwyraźniej nie przeszkadza to, że wiele osób może nie przejmować się problematyką i celami ankiety. Tacy ludzie będą po prostu zaznaczać przypadkowe odpowiedzi. Pojedyncze podmioty tworzące ankiety wykazują się większą ostrożnością i stawiają w swoich kwestionariuszach otwarte pytania, wymagające uzupełnienia pola, a nie jedynie klikania w przypadkowe miejsca. Bardzo sporadycznie zdarza się, że do pierwszego pytania w ankiecie dołączony jest np. plik dźwiękowy, a firma lub instytucja prosi nas (w tym przypadku) o zaznaczenie, co usłyszeliśmy. W ten sposób już na starcie odrzucane są osoby, które nie przykładają uwagi do wypełnienia ankiety – automatycznie zaznaczając najprawdopodobniej złą odpowiedź pokazują, że nie zapoznały się z treścią polecenia lub nie odsłuchały nagrania.

Drugim moim spostrzeżeniem był fakt, jak niewiele ankiet udało mi się wypełnić. Uzupełniłem swój profil w 100%, ułatwiając systemowi znalezienie dla mnie odpowiednich propozycji badań. Problemem nie był więc brak zleceń – ankiet, w których mogłem wziąć udział, pojawiło się w przeciągu roku kilkadziesiąt. Co poszło nie tak, jak powinno? O tym za chwilę.

Jakie trudności czekają użytkownika, który chce wypełniać ankiety internetowe?

ankiety internetowe

Zacznijmy od tego, że nie zawsze mamy możliwość wypełnić ankietę od razu. Czas jej dostępności jest natomiast niewielki. Czasem próbując otworzyć ankietę kilka godzin po tym, jak otrzymałem powiadomienie o niej, okazywało się, że badanie jest już nieaktualne bądź wypełniony został limit osób, które udzieliły swoich odpowiedzi.

Kolejną kwestią jest integralność całego systemu, przynajmniej w wypadku serwisu ePanel. Ankiety nie posiadają ujednoliconej formy. W aplikacji lub na stronie www widzimy jedynie informację o badaniu. Kiedy chcemy wziąć w nim udział, system przekierowuje nas na zewnętrzną stronę. Czasem nie jest ona odpowiednio skonstruowana lub zawiera błędy. Dużo lepiej byłoby, gdyby ankieta otwierała się nam w aplikacji lub na stronie zarządzanej przez administratorów serwisu ePanel. Wtedy wszystkie badania miałyby ujednoliconą formę i musiałyby spełniać pewne wymagania techniczne, nad którymi czuwałby administrator.

Co stanowi największą przeszkodę w skutecznym zarabianiu na ankietach internetowych?

Największy problem dotyczy samych ankiet i rozliczania się za nie. Owszem, za rozwiązanie ankiety otrzymujemy punkty, które możemy wymienić na pieniądze. Żeby dostać pełną zapłatę za udział w badaniu, musimy wypełnić kwestionariusz do samego końca. Na dowolnym etapie rozwiązywania ankiety możemy jednak z niej odpaść, co dzieje się wyjątkowo często. Jeżeli zaznaczymy odpowiedź, której nie oczekiwał autor badania, ujrzymy komunikat mówiący nam, że nie spełniliśmy kryteriów i nie możemy kontynuować odpowiadania na pytania. Przykładowo, operator komórkowy pyta o naszą opinię na temat swoich usług. Jedno z pytań dotyczy jednak wielkości miejscowości, w której mieszkamy. Jeśli jest to miasto do 50 000 mieszkańców i taką odpowiedź wybierzemy, możemy zostać wykluczeni z ankiety, ponieważ autora badania interesuje tylko opinia osób z danego przedziału wiekowego, o określonym dochodzie w rodzinie, mieszkających w dużych miastach.

Czytaj też: Największa wada AirPods Pro? Niewymienialna bateria

Czy otrzymujemy cokolwiek za udział w badaniu, z którego nas wykluczono? Owszem, 0,20 pkt, czyli równowartość 20 groszy. Jest to stawka niezależna od tego, czy odpadliśmy po pierwszym pytaniu, czy byliśmy już na finiszu rozwiązywania ankiety. Nawet jeśli jej wypełnianie zajęło nam kilkanaście minut. Na moim przykładzie: udało mi się wziąć udział w ponad 40 badaniach, tylko 5 z nich ukończyłem. Zapewne już się domyślacie, jak wpłynęło to na zgromadzoną na koncie kwotę…

Ile zarobiłem, rozwiązując ankiety internetowe?

ankiety internetowe

Powyżej widzicie stan konta po mojej rocznej przygodzie z serwisem ePanel. 1 pkt to 1 zł. Nie budzi entuzjazmu, prawda? Nie chcę jednak generalizować i mówić, że zarabiać na ankietach internetowych się nie da. Żeby jednak zarobić kwotę, która mogłaby stanowić, chociażby niewielki dodatek do wynagrodzenia, trzeba by zarejestrować się na wielu różnych platformach. Do tego wypadałoby uważnie śledzić wszystkie pojawiające się ankiety. Wciąż nie mamy gwarancji sukcesu, w dodatku cały proces nie byłby już taki łatwy i szybki, jak w moim przypadku. A przecież to miały być główne zalety tego rodzaju zajęcia – akurat jadę tramwajem i mam chwilę czasu, więc wypełnię ankietę. Na zarabianie w internecie są więc znacznie lepsze metody, ale to już temat na inny artykuł.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x