Darmowe wykrywanie kłamstw dzięki sztucznej inteligencji

Mateusz Fronczak Artykuły 2019-10-20

Psycholog z Warszawy pracuje nad specjalnym programem do wykrywania kłamstw, który ma być darmowy. Projekt realizowany jest ze środków Narodowego Centrum Nauki i będzie dostępny w ciągu roku. Niewierni małżonkowie mogą zacząć się obawiać – algorytm jest skuteczniejszy od ludzi.

Ludzie słabo rozpoznają kłamstwa, więc darmowy wykrywacz się przyda

prawda klamstwo

Mimo że kłamcy byli z nami od początku społecznej ewolucji gatunku, a często doświadczamy kłamstw codziennie w życiu, nie potrafimy skutecznie rozpoznawać, gdy ktoś mówi nieprawdę. Szacunki mówią o około 54-procentowej skuteczności ludzi w odkrywaniu fałszu osoby nieznajomej, czyli niewiele większej od losowego rzucenia monetą.
Dlatego sztuczna inteligencja może nam pomóc, choć dla niektórych, będzie to dołożenie kolejnej cegiełki do przyszłego buntu maszyn.

Zobacz też: Czy sygnalista zaktywizuje Polaków?

Darmowy wykrywacz kłamstw

Program do wykrywania kłamstw ma być darmowy i udostępniony w internecie w ciągu najbliższego roku. Każdy będzie mógł wrzucić dowolny tekst i specjalny algorytm określi, czy piszący mija się z prawdą. Warto dodać, że nie będzie to jednoznaczna ocena, a raczej analiza intencji nadawcy. Chodzi o to, że osoby, które celowo kłamią, używają innych zwrotów – z negatywną walencją, czyli negatywnie nacechowanych. Istnieje cała klasyfikacja czasowników, które pozwalają z większą pewnością zgadywać, że ktoś skłamał. Dodatkowo wypowiedzi kłamliwe mają być bardziej abstrakcyjne i mieć inną konstrukcję stylistyczną. Jaką metodę przyjęli naukowcy? Zespół psychologów zaprasza respondentów do swojego laboratorium, gdzie rozmawiają na różne tematy. Badani mają odpowiadać raz prawdziwie, raz fałszywie, często na gorące, kontrowersyjne tematy. Wszystkie wypowiedzi są transkrybowane – odpowiedzi zostają przeanalizowane, scharakteryzowane i wgrane do algorytmu, który będzie się rozwijał razem z rosnącą bazą danych.

Zobacz też: Najlepsze aplikacje do przerabiania zdjęć

zdjęcie z Pixabay

To jak z tymi małżeństwami?

Pomysłodawczyni projektu, dr Justyna Sarzyńska-Wawer z Instytutu Psychologii PAN w Warszawie uważa, że platforma pomoże przede wszystkim osobom, które mówią prawdę, ale są odbierane jako fałszywe.
W rozmowie z PAP dr Sarzyńska-Wawer dodała:

Jeśli chodzi o odgadywanie prawdomówności osoby, z którą jesteśmy w bliskim związku, ludzie naprawdę nieźle sobie z tym radzą. Żona nie potrzebuje sztucznej inteligencji, żeby stwierdzić, czy mąż jest nie do końca uczciwy.

Na pytanie o obawę przed udostępnianiem takiej platformy, badaczka odpowiedziała:

To tak, jak udostępnić młotek i bać się, czy ktoś go nie użyje, żeby kogoś zabić.

Niebawem przekonamy się, czy nikt nie dokona zbrodni przy użyciu tego młotka. Na pewno ciekawie będzie przeanalizować wypowiedzi polityków, choć chyba wszyscy domyślamy się wyniku. Będziecie korzystać z tego wynalazku?

Źródło: pap.pl






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x