Bezpieczeństwo osobiste to nowa aplikacja Google, która może uratować nam życie

Kacper Kościański Artykuły 2019-10-01

Życie ludzkie jest najcenniejszą wartością. Wielu producentów urządzeń elektronicznych stara się pokazać, że wychodzi z tego samego założenia. Weźmy za przykład Apple, które w swoim smartzegarku umieściło wiele funkcji, które potencjalnie mogą uratować życie. Pierwsza z nich to oczywiście EKG, które jest w stanie wykryć niektóre problemy z sercem. Drugą funkcjonalnością jest wykrywanie upadków. Gdy Apple Watch zarejestruje upadek i zauważy, że użytkownik nie może wstać, to automatycznie wyśle sygnał o pomoc. Co więcej, wszystko to działa bardzo dobrze – w Sieci bez problemu możemy znaleźć historie osób, którym zegarek giganta z Cupertino uratował życie. Wygląda na to, że Google zapragnęło mieć coś podobnego, bo firma pracuje już nad własną aplikacją, która może ocalić istnienia. Przyjrzyjmy się jej.

Bezpieczeństwo osobiste – nowa aplikacja Google

Kluczową funkcją aplikacji Google Personal Safety (Bezpieczeństwo osobiste Google) będzie wykrywanie kolizji drogowych, wypadków. Gdy apka zarejestruje wypadek, to w akompaniamencie wibracji i dźwięku alarmu na maksymalnej głośności, na ekranie smartfona zostanie wyświetlone pytanie, czy wszystko z nami w porządku. Jeśli w krótkim czasie nie udzielimy odpowiedzi, to aplikacja automatycznie zadzwoni pod numer alarmowy i poda naszą dokładną lokalizację.

Google bezpieczeństwo osobiste

Niestety na chwilę obecną nie wiadomo, czy Bezpieczeństwo osobiste zadebiutuje z jeszcze innymi funkcjami, czy też wykrywanie wypadków będzie jego jedyną umiejętnością. Możemy być jednak prawie pewni, że z czasem w jakiejś aktualizacji Google doda do swojej propozycji nowe funkcjonalności.

Jak działa wykrywanie wypadków w aplikacji Google Bezpieczeństwo osobiste?

Odpowiedź na to pytanie jest proste, tak samo jak sposób, w jaki działa opisywana funkcja. Otóż wykorzystuje ona różne czujniki obecne w smartfonach z serii Pixel, takie jak choćby akcelerometr czy nawet mikrofon (być może aplikacja będzie w stanie rozpoznać takie dźwięki jak np. pękające szkło). Google zaznacza jednak, że niektóre sytuacje mogą spowodować, że alarm zostanie wszczęty niesłusznie. W takim wypadku (niezamierzona gra słów) będziemy musieli jedynie zaznaczyć, że wszystko jest z nami w porządku.

Zobacz także: Aż 33 smartfony Huawei i Honor w nowym harmonogramie aktualizacji do bety EMUI 10

Wyżej nieprzypadkowo wspomniałem, że aplikacja do działania wykorzystuje różne czujniki obecne w smartfonach z serii Pixel. Niestety, ale wygląda na to, że Bezpieczeństwo osobiste będzie dostępne tylko na smartfonach made by Google. Najpierw na nadchodzącym Pixelu 4, a w przyszłości zapewne także na starszych urządzeniach z rodziny. Drugą, a zarazem poważną wadą (m.in. dla nas) opisywanej aplikacji jest fakt, że będzie ona ratować życie tylko obywatelom Stanów Zjednoczonych. Niestety nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle zawita do użytkowników z innych krajów.

Bezpieczeństwo osobiste Google to krok w dobrą stronę

Choć samo Google przyznaje, że aplikacja niekiedy może wszczynać alarm niesłusznie, to i tak z całego serca jestem za wprowadzaniem takich rozwiązań. Skoro apka jest w stanie uratować nam życie, gdy rzeczywiście coś się stanie, to fałszywe alarmy, jeśli w ogóle wystąpią, nie powinny być dla nikogo problemem. O Bezpieczeństwie osobistym powinniśmy dowiedzieć się więcej już na konferencji, na której pokazany zostanie Pixel 4.

Źródło: The Verge






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x