Apple i Foxconn oskarżeni o łamanie chińskiego prawa pracy

Kacper Kościański Artykuły 2019-09-09

Nie jest tajemnicą, że sprzęt Apple, choć projektowany w Stanach Zjednoczonych, jest produkowany w Chinach. Nie sposób się gigantowi z Cupertino dziwić, bo w Państwie Środka jest to zdecydowanie tańsze niż w innych zakątkach świata. Niejednokrotnie jednak dochodziły do nas wiadomości, że w fabrykach Foxconnu, gdzie składane są m.in. iPhone’y, nie dzieje się dobrze. W zeszłym roku pisałem, że smartfony Apple składają dzieci za 70 centów na godzinę. Do dziś w fabrykach niewiele się poprawiło (jeśli w ogóle) – zarówno Apple jak i Foxconn po raz kolejni zostali oskarżeni o łamanie chińskiego prawa pracy.

Apple i Foxconn oskarżenie o łamanie chińskiego prawa pracy

Foxconn pracownicy

Wymienieni w tytule giganci zostali oskarżeni o łamanie chińskiego prawa pracy przez organizację China Labor Watch (CLW). W celu pozyskania dowodów posłużono się sprytem, bo wykorzystano do tego celu pracowników pod przykrywką. Rozpoczęli oni pracę w Foxconnie, by zapoznać się z warunkami panującymi w firmie i zebrać wystarczająco dużo dowodów na łamanie prawa. Szybko wyszło na jaw, że to w rzeczywistości nie jest przestrzegane. W chińskich firmach bowiem tylko 10% pracowników spośród całej siły roboczej może być zatrudnionych tymczasowo. W zeszłym miesiącu w Foxconnie tymczasowych pracowników było aż 50% spośród wszystkich zatrudnionych. Gdy Apple zostało poinformowane o naruszeniach, dało znać, że razem z Foxconnem pracuje nad rozwiązaniem problemu.

Zobacz także: Wraz z premierą Androida 10, Google pozbawiło użytkowników Pixeli przydatnej funkcji

Zatrudnianie tymczasowych pracowników przez Foxconna jak najbardziej ma sens, bo przecież są okresy w roku, w których popyt na produkty Apple jest zwiększony. Z tego też powodu gigant zatrudnia nowe osoby, by móc wyrobić się ze większymi dostawami. Nie jest to jednak żadne usprawiedliwienie, bo przecież żeby aż połowa firmy składała się z pracowników tymczasowych? Bez przesady. CLW informuje, że w rekordowym momencie w zeszłym roku w Foxconnie pracowało aż 55% tymczasowych pracowników. W zeszłym miesiącu jak już wspomniałem, 50% pracowników było zatrudnionych na umowach tymczasowych. Należy jednak wspomnieć, że sporą część z tych osób stanowili studenci na stażach. Gdy szkoła się zaczęła, liczba pracowników tymczasowych w fabryce spadła do 30%. Choć to znaczący spadek, to do zgodnych z prawem 10% wciąż daleko.

To nie jedyne nieprawidłowości w Foxconnie

Jak już pisałem w zeszłym roku, fabryki Foxconnu nie mają zbyt wiele wspólnego z miejscem pracy, jakie wyobrażamy sobie my. Głodowe stawki, katorżnicza praca i wyzysk jest tam na porządku dziennym. Wygląda na to, że do teraz niewiele się zmieniło. Pracownicy „pod przykrywką” odkryli bowiem, że osoby pracujące w Foxconnie mają o wiele za dużo nadgodzin w stosunku do zasad ustalonych przez firmę. Mówiąc krótko: wyzysk jak się patrzy.

Nasze najnowsze odkrycia w sprawie warunków pracy panujących w fabryce Foxconna w Zhengzhou wskazują na kilka kwestii, które są sprzeczne z własnym kodeksem postępowania Apple. Apple ponosi odpowiedzialność i jest w stanie dokonać zasadniczej poprawy warunków pracy w całym łańcuchu dostaw, jednak w związku z trwającą wojną handlową pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, firma przenosi koszty na dostawców i robotników. Co więcej, czerpie korzyści z wyzysku chińskich pracowników. – China Labor Watch

To oczywiście nie wszystko, co w Foxconnie nie gra – warto jeszcze wspomnieć o tym, że pracownikom często odbierane są dodatki za nadgodziny, bo nie udało im się wyrobić wyśrubowanych norm.

Podsumowanie

Ciężko powiedzieć, czy sytuacja w Foxconnie kiedykolwiek poprawi się na dobre. W Sieci bez problemu można trafić na informacje mówiące o tym, że Foxconn o wszystkich kontrolach różnych organizacji wie zwykle wcześniej niż one same, więc jest w stanie się do nich odpowiednio przygotować. Z tego też powodu organizacja China Labor Watch zdecydowała się na działanie pod przykrywką. Nie wiadomo, czy Apple lub Foxconn poniosą jakieś konsekwencje prawne.

Źródło: Phone Arena






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x