Facebook może planować ukrycie liczby polubień pod postami. Czy to dobry pomysł?

Kacper Kościański Artykuły 2019-09-02

Facebook to aktualnie największy i najpopularniejszy portal społecznościowy na świecie. Aby utrzymać to miano, gigant nieustannie wprowadza nowości i zmiany w swoim serwisie. Jakiś czas temu zapowiedział, że pracuje nad nową kartą, a niedawno poinformował o zmianach w grupach. Teraz znana badaczka kodu odkryła, że Facebook może planować ukrycie liczby polubień postów, śladem Instagrama.

Facebook może planować ukrycie liczby polubień postów

Facebook ukrywanie polubień

Jane Manchung Wong, czyli kobieta znana ze swojego hobby polegającego na „grzebaniu” w kodzie aplikacji i wynajdywania funkcji, nad którymi aktualnie pracują deweloperzy, dokonała kolejnego ciekawego okrycia. Podczas podglądania kodu aplikacji Facebooka na Androida odkryła bowiem funkcjonalność odpowiedzialną za ukrywanie liczby polubień pod postami, tak, by tylko autor danych wpisów miał do niej dostęp.

Zobacz także: Mam na imię Kacper i porzuciłem komputer z Windowsem na rzecz najnowszego Macbooka Pro

Nie można zapomnieć, że Wong odkryła wcześniej jeszcze ciekawszą „funkcję” w aplikacji Facebooka, a mianowicie taką, która skanowała nasze pliki i foldery bez uprzedniego pytania o pozwolenie. Wracając jednak do tematu ukrywania liczby polubień na Facebooku, na powyższym zrzucie ekranu możecie zobaczyć, jak to aktualnie wygląda. Rzeczywistą liczbę polubień będą widzieć tylko autorzy postów, a inni będą skazani wyłącznie na informację o polubieniu danego wpisu przez swoich znajomych. W rozmowie z portalem TechCrunch Facebook potwierdził, że rozważa rozpoczęcie testów opisywanej zmiany. Oczywiście te jeszcze się nie rozpoczęły, jednak najprawdopodobniej w najbliższym czasie się to zmieni. Jakiś czas temu w ramach testów gigant wyłączył widok liczby polubień na Instagramie w kilku krajach. Wygląda na to, że wszystko przebiega co najmniej dobrze, bo niedawno do testów dołączono kolejne państwa.

Ukrycie liczby polubień pod postami na Facebooku byłoby krokiem w dobrą stronę

Możecie się śmiać, ale dla niektórych „lajki” znaczą bardzo wiele. Wiele osób (włącznie ze mną) zgadza się ze stwierdzeniem, że media społecznościowe źle wpływają na zdrowie psychiczne niektórych ludzi. Aby zrozumieć o co mi chodzi, najprawdopodobniej wystarczy zapytać pierwszą z brzegu nastolatkę o jej stosunek do polubień pod zdjęciami. Nie ma co ukrywać, że pomysł na całkowite ukrycie polubień powstał właśnie ze wspomnianego przeze mnie powodu. Dla niektórych lajki są odzwierciedleniem „fajności”. Spora część ludzi (szczególnie tych młodszych) po prostu czuje się źle, jeśli kolega lub koleżanka ma tych polubień więcej. Choć brzmi to niedorzecznie, to takie osoby wcale nie są mniejszością.

W całej tej sytuacji jest jednak druga strona medalu, która z pewnością nie uzna opisywanego pomysłu za dobry. Mowa oczywiście o tzw. influencerach, którzy żyją z obecności w social mediach. Widoczna liczba polubień jest dla nich pewnym wskaźnikiem statusu, a w dodatku ułatwia im nawiązywanie współpracy z firmami. Gdyby na Facebooku lub Instagramie wyłączono liczniki na stałe, co może się wydarzyć, dla wielu z nich byłaby to katastrofa. Osobiście uważam, że Facebook mimo wszystko powinien wdrożyć w życie swój pomysł na całym świecie, na zawsze. Myślę, że z czasem wiele osób by mu za to podziękowało. A Wy jaki macie stosunek do takiego rozwiązania? Dajcie znać w komentarzach!

Źródło: The Verge, własne






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x