Następca iPhone SE – niska cena musi być ważniejsza od zysku

mm Mariusz Nowak Artykuły 2019-08-28

iPhone SE już nigdy nie wróci w znanej nam formie – z tym trzeba się pogodzić. Cały rynek znacząco się zmienił. Jednak miejsce na smartfona średniej klasy od Apple ciągle jest. Może jest nawet większe niż kiedykolwiek wcześniej. Nie chodzi jednak o kilkuletnie urządzenie w obniżonej cenie, a całkowicie nowy model. Telefony z Cupertino są jednymi z najdroższych jakie możemy kupić. Firma nawet nie próbuje stworzyć obecnie smartfona średniej klasy. Apple produkuje najlepsze smartfony jakie potrafi, wycenia je tak by zarabiać odpowiednio dużo. A jeżeli sprzęt z najnowszej gamy jest dla Ciebie zbyt drogi, zawsze możesz kupić ten z zeszłego roku, lub poprzedni. Fani iPhone’a SE czekają na jego następcę. Najlepiej żeby wykorzystywał znaną formułę – wrzucić dość aktualny hardware do jakiegoś starego projektu, najlepiej jak najmniejszego i sprzedać go po niższej cenie. Oczywiście na przykład przy iPhone XR, kompaktowy model wydaje się niesamowicie przestarzały. Tylko, że przy cenie początkowej około 3500 złotych i ekranie powyżej sześciu cali, w ofercie jest wystarczająco dużo miejsca na kolejne, tańsze urządzenie. Google pokazało niedawno Pixela 3a, z tego względu możliwe jest zaprezentowanie przez Apple nowego, mniejszego, a co ważne tańszego smartfona. Jak mógłby on wyglądać?

Zobacz także: Facebook pracuje nad nową aplikacją w stylu Messengera… dla Instagrama

Budżetowy iPhone – fikcyjna lista życzeń

Mimo tego taka lista może przecież mieć sens. Wiemy czego Apple przecież nigdy nie zrobi. Nie zobaczymy więcej gniazda słuchawkowego, a nowy telefon nie otrzyma 4-calowego ekranu o proporcjach 16:9. Nie oczekujmy też Touch ID w przycisku Home. Żaden nowy iPhone nie będzie też kosztował 1899 złotych. Spółka nie musi postępować zgodnie ze starym harmonogramem. Mieszanka starej i nowej technologii tym razem się nie sprawdzi. Apple mogłoby zaprojektować nowego iPhone’a średniej klasy. Zrezygnować jednak Tim Cook musiałby z jednego – niezwykle wysokiej marży. W tym jednym wypadku, ważniejszy byłby ekosystem i nowi klienci, których by zachęcono. W tym momencie zgarnięcie nowych użytkowników wydaje się bardzo ważne. Warto zarobić mniej na każdym smartfonie, aby rozwinąć zasięg ekosystemu. 

Następca iPhone SE

Budżetowy iPhone tańszą i mniejszą wersją iPhone XR

Nowy, budżetowy smartfon powinien być mniejszą wersją zeszłorocznego iPhone’a XR. To udany model, ale dla wielu przeszkodą mogą być jego wymiary. Jest duży, ciężki, a ekran ma przekątną 6,1-cala. W telefonie mogłoby zabraknąć na przykład bezprzewodowego ładowania. To ciekawa funkcja, ale na pewno nie jest ona niezbędna. Ekran zmniejszony do 5,5-cala byłby strzałem w dziesiątkę, a sam aparat powinien doczekać się ulepszeń. Największym problemem jest cena. Proponowanie, by Apple obniżyło marżę jest prawie niemożliwe w środku wojny handlowej. Jednak sama firma nie była jeszcze nigdy tak dobrze do tego przygotowana. Wkrótce Apple sprzeda wystarczającą liczbę popularnych urządzeń i usług sąsiadujących z iPhone’m, aby wartość z nowego użytkownika była ważniejsza niż zysk ze smartfona. Czas przestać zajmować się sprzedażą starych modeli, tylko zaprojektować współczesny model, który wypełni lukę.

Źródło: Macworld






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x