Samsung to firma, która każdego roku do swojego portfolio dodaje przynajmniej dwa nowe flagowe smartfony z serii Galaxy S i Galaxy Note. Nie inaczej było w tym roku, bo mamy za sobą już premierę rodziny Galaxy S10 oraz Galaxy Note10. Ten drugi trafił do sklepu stosunkowo niedawno, jednak według najnowszych informacji, jeśli zależy Wam na naprawdę dobrym aparacie, to odpuście sobie jego zakup i poczekajcie do przyszłego roku. Dlaczego do przyszłego roku? Ano dlatego, że odbędzie się w nim premiera smartfonów z serii Galaxy S11, które na tym polu mają przynieść naprawdę spore usprawnienia.

Aparat w Galaxy S11 ma sprawić, że będziemy zbierać szczękę z podłogi

samsung galaxy note10 note9 s10 porownanie

Nie można powiedzieć, że aparat w najnowszych flagowcach Samsunga jest zły. Ba, jest wręcz świetny. Niemniej jednak są już na rynku producenci, którzy na tym polu wyprzedzili koreańskiego giganta. Wygląda jednak na to, że już w przyszłym roku Samsung zamierza powrócić na sam szczyt pod względem możliwości aparatów w smartfonach. Informacja ta pochodzi od znanego ze swoich wtyków w branży tipstera Ice Universe, który na swoim profilu na Twitterze zamieścił taki oto wpis:

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Czytamy w nim, że aparat w Galaxy S11 przyniesie ze sobą coś, czego nie ma jeszcze nigdzie. Co więcej, Ice Universe radzi wszystkim fanom Samsunga, którym zależy na najwyższej jakości aparacie wybić sobie z głowy zakup Note’a 10 i poczekać na Galaxy S11. O jakiej nowości mówi tipster? To niestety pozostaje tajemnicą, jednak jest on bardzo wiarygodnym źródłem, więc możemy spokojnie uwierzyć w jego słowa. Na chwilę obecną możemy się tylko domyślać, co zresztą czyni większość ludzi komentujących tweeta. Jedna z osób zasugerowała nowy rodzaj optyki, tzw. „płynne szkło” (ang. liquid aperture lens). Soczewki z „płynną aperturą” mogą zmieniać swoje sferyczne krzywizny pod wpływem dostarczanego prądu, co pozwala na niezwykle szybkie zmiany w punktach ogniskowych. Implementacja tej nowości w Galaxy S11 wydaje się bardzo prawdopodobna, bo przecież Samsung ściśle współpracuj z firmą Corning, której częścią jest z kolei Varioptics – firma odpowiedzialna za opracowanie opisywanej technologii. Jej działanie obrazuje poniższy filmik:

Na „płynnym szkle” oczywiście spekulacje się nie kończą. Dotychczasowe plotki wspominają jeszcze o wieloetapowej zmiennej przysłonie oraz o tym, że Samsung planuje zwiększyć jej wartość. Ile w tym prawdy, przekonamy się już wraz z oficjalną premierą Galaxy S11, która najprawdopodobniej odbędzie się już pod koniec lutego lub na początku marca przyszłego roku.

Zobacz także: Oto data premiery Androida 10 i pierwsze smartfony, które go dostaną!

Podsumowanie

Oczywiście Samsung nie potwierdził jeszcze żadnej z opisanej w tym artykule nowości. To tylko spekulacje, które wcale nie muszą się sprawdzić – tak samo jak informacja od Ice Universe, jednak jest na to niewielka szansa. Człowiek ten najczęściej podaje sprawdzone wiadomości, więc nie mamy powodu, by mu nie wierzyć. A Waszym zdaniem czym będzie ta tajemnicza nowość w aparacie Galaxy S11? Dajcie znać w komentarzach!

Źródło: Phone Arena, Android Headlines




Kacper Kościański

Pasjonat nowych technologii, dobrych seriali i gier.