Facebook udostępni nowe narzędzie, które pokaże, jak bardzo nas śledzi

Kacper Kościański Artykuły 2019-08-21

Facebook to prawdziwy gigant i zarazem aktualnie najpopularniejszy portal społecznościowy na świecie. Każdego dnia odwiedzają go około 2 miliardy użytkowników, z czym obecnie żaden konkurent nie za bardzo może się równać. Niestety serwis ten ma sporo za uszami – średnio w każdym miesiącu piszemy o przynajmniej jednej aferze z nim związanej. Najaktualniejszą jest oczywiście ta, w której Facebook przyznał się, że słuchał wiadomości głosowych, które wysyłaliśmy sobie na Messengerze. Nieco później gigant poinformował o nowościach na portalu, a mianowicie zmianach w grupach. Teraz firma Marka Zuckerberga pochwaliła się nowym narzędziem, dzięki któremu dowiemy się, jakie dane zbiera o nas Facebook, gdy odwiedzamy różne strony internetowe i aplikacje.

Off-Facebook Activity – aktywność poza Facebookiem

Facebook Off Activity

Ocieplanie wizerunku Facebooka trwa. Firma właśnie zapowiedziała narzędzie, za pomocą którego będziemy mogli zyskać większy wgląd w dane, jakie zbiera o nas Facebook z odwiedzanych przez nas stron i aplikacji. Niestety jak to zwykle bywa, jest pewien haczyk. Otóż nowość na początku będzie dostępna tylko w trzech krajach: Irlandii, Hiszpanii i Korei Południowej. Na szczęście jednak Off-Facebook Activity, czyli Aktywność poza Facebookiem z czasem zadebiutuje także w innych krajach – docelowo na całym świecie. Wracając jednak do temu samego narzędzia… czym ono właściwie jest i na co pozwala? Już tłumaczę.

Zobacz także: Przenośny Xbox niczym Nintendo Switch to konsola, jakiej potrzebujemy

W dużym skrócie, narzędzie Aktywność poza Facebookiem pozwoli nam na wgląd i ingerencję w dane, jakie zbiera o nas Facebook z odwiedzanych przez nas stron internetowych i aplikacji. Będziemy zatem mogli zobaczyć, jakie informacje o nas wysłały do Facebooka konkretne strony internetowe i aplikacje korzystające z kodu Pixela lub logowania przez Facebooka. Co więcej, każdy będzie mógł „odłączyć” swoją aktywność (z konkretnej strony / aplikacji lub ze wszystkich miejsc) od swojego konta. Jakby tego było mało, od razu otrzymamy także możliwość „odłączenia” od swoich kont Aktywności poza Facebookiem z przyszłości, co z pewnością ucieszy wiele osób. Jeśli się na to zdecydujemy, to opisywane dane nadal będą zbierane, jednak nie będą łączone z naszym profilem.

off-facebook activity

Po co Facebook zbiera dane o odwiedzanych przez nas stronach i aplikacjach?

Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta – wszystko sprowadza się do spersonalizowanych reklam. Gdy np. na danej stronie zainstalowany jest Facebook Pixel, czyli krótki kod analityczny, to konkretne dane o podejmowanych przez nas akcjach są wysyłane do Facebooka. Następnie skorzystać mogą z nich właściciele opisywanych stron czy aplikacji, by zaserwować nam dopasowane reklamy – mogą oni dla przykładu stworzyć kampanię, która pokaże się tylko osobom, które w sklepie internetowym przeszły do koszyka, ale nie sfinalizowały transakcji. Jeśli w narzędziu Aktywność poza Facebookiem zabronimy firmie łączenia zbieranych danych z nami, to oczywiście reklamy nadal będą nam się wyświetlać, jednak nie będą one spersonalizowane. Z dwojga złego osobiście wolę reklamy dopasowane.

Podsumowanie

Facebook zdaje sobie sprawę, że decyzja o „oddaniu ludziom większej władzy” nad swoimi danymi w jakimś stopniu wpłynie na jego biznes, jednak firma jednocześnie wierzy, że możliwość wglądu użytkowników w swoje dane jest ważniejsze. Biorąc pod uwagę wcześniejsze afery z portalem Marka Zuckerberga w przeszłości, brzmi to co najmniej zabawnie. Niemniej jednak są to słowa samego giganta – ja je tylko powtarzam. Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać, aż opisywana funkcja trafi do naszego kraju.

Źródło: phonearena






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x