Gry mobilne Android, w których walutą jest… czas

Jędrzej Markiewicz Artykuły 2019-08-14

Pomijając fakt, że gry mobilne Android muszą na siebie zarobić, istotne w nich jest też to, by zatrzymać gracza na dłużej. Propozycji innych producentów jest co niemiara. Przybywa też alternatyw w postaci podobnych gier, opartych na takiej samej mechanice. Dziś artykuł o tym, jak gry mobilne Android sprytnie przehandlowały nasz czas w zamian za postęp w grze. Lub nasze pieniądze w zamian za szybki postęp i oszczędność czasu.

Gry mobilne Android: System zdobywania postępu w grze

oglądaj wideo za pieniądze w grze

Istnieją gry, w których postęp zależy wyłącznie od naszych umiejętności. Jeśli jesteśmy sprawnym, zręcznym graczem, udaje nam się przechodzić kolejne i kolejne poziomy. Coraz więcej jednak jest pozycji, w których nasze umiejętności są ograniczane do minimum. Liczy się oczywiście nasz udział w samej grze oraz nasze decyzje. Wiele jednak nie zależy od skilla, a od czasu, jaki poświęciliśmy na rozwój.

Taki styl sprzyja o wiele bardziej producentom. Jeżeli gracz ma przekonanie, że będzie lepszy każdego kolejnego dnia, rośnie jego zadowolenie z postępu wraz z czasem. Takie dawkowanie nam poczucia sukcesu sprawia, że chętnie do gry powracamy. Nie potrzebujemy wtedy wcale rozbudowanej mechaniki. Wystarczy przekonanie o tym, że na lepsze wyposażenie, poziom, czy umiejętności musimy sobie zasłużyć. Zasłużyć czasem spędzonym w grze.

Gry mobilne Android: jak zarobić na naszym czasie?

Daily reward gry

W grach na Androida istotną cechą wszystkich pozycji jest to, aby były żywotne. Jeżeli chwilę po premierze gra przestaje cieszyć się zainteresowaniem, ląduje na śmietniku Sklepu Play. Mało kto do niej wróci, ponieważ pojawią się za moment inne, rozchwytywane produkcje. Jeżeli aplikacja jest darmowa, jej jedynym źródłem dochodu są reklamy lub mikrotransakcje. Ani jeden, ani drugi sposób zarobku firmy nie sprawdzi się, jeżeli gracze nie będą wchodzić w daną grę regularnie.

Zobacz też: Wiedźmin 3 na Switcha zmieni oblicze gier mobilnych

Sama regularność wchodzenia do gier mobilnych jeszcze nie podlega pod kategorię gier handlujących naszym czasem. Są pozycje, które z chęcią odpalimy, aby zabić nudę lub nadmiar czasu, z którym nie wiemy co zrobić. Jednakże często motywacją do codziennych wejść są… nagrody przyznawane za regularne korzystanie z gry.

Specjalne paczki, waluta, waluta premium, bonusy. Wiele gier stawia na to, aby dać graczowi przekonanie o jego znacznym postępie przy regularnym wchodzeniu do gry. Jeżeli czuć postęp dzięki takim bonusom, trudno osiągać cokolwiek w grze bez spełniania tych wymogów. Do tego dochodzą dzienne misje, wyzwania i inne. Wszystko po to, by stworzyć w nas przekonanie, że z dnia na dzień, po wypełnianiu misji, jesteśmy coraz lepsi.

Gry mobilne Android: kup oszczędność czasu lub zapłać czasem

gry mobilne Android Asphalt 9 shop

Takie porozumienie pomiędzy nami, a producentami gier wydaje się całkiem uczciwe. Zaglądamy do sklepu gry i widzimy przedmioty do kupienia za realną gotówkę. Wiemy jednak, że po pewnym czasie spędzonym na rozgrywce, sami osiągniemy płatne elementy gry. Produkcje często oferują nam dwie drogi rozwoju. Pierwsza to „od zera do bohatera”, bez wydania złotówki, przy możliwym, dobrowolnym oglądaniu reklam w zamian za bonusy. Druga, czyli zakup pakietu waluty lub przedmiotów, dzięki którym od razu wskoczymy parę poziomów wyżej, w sam środek akcji.

Zobacz też: Te reklamy w systemie Android doprowadzają do szału!

Bez płatności wkrótce sami także dojdziemy do tego poziomu. Musimy jednak spędzić w grze odpowiednio dużo czasu. Oglądając reklamy, wchodząc codziennie po bonusy, paczki i misje. Tym samym, dajemy się kupić za nasz czas — a producent swoje na grze i tak zarobi.

Asphalt 9: Legends — kto by się spodziewał?

gry mobilne Android Asphalt 9 daily goals

Seria Asphalt to gry wyścigowe, którym teoretycznie daleko do takiego modelu. Ścigając się na kolejnych trasach, od naszych umiejętności sterowania pojazdem zależy przecież wynik starcia. W dziewiątej odsłonie serii możemy jednak wyłączyć normalny tryb sterowania i zastąpić go takim, w którym pojazd automatycznie za nas skręca. Do naszych zadań należy jedynie hamowanie, nitro i wybór ścieżki, w którą ma skręcić auto. Coś jak sterowanie w grach typu endless run (np. Subway Surfers).

Wybór takiego sterowania nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami dla samego gracza, a bardzo ułatwia zwycięstwo w wyścigu. Taki tryb jest dostępny nawet w grze multiplayer. Wyścigów jest jednak tyle, że wielu graczy jest zadowolonych z takiego rozwiązania. Wydawać by się mogło, że to oszczędność czasu — dzięki większej liczbie zwycięstw szybciej posuniemy się dalej w karierze.

Gra jednak korzysta z systemu paczek. Oprócz standardowo płatnych za walutę premium, parę z nich możemy zdobyć podczas wykonywania codziennych misji. Samochody potrzebują także paliwa, które odnawia się po czasie (a więc zachęca nas do powrotu do gry po jego upływie) lub po obejrzeniu reklam. Całość więc sprowadza się do tego, aby przesiadywać w grze, wykonując kolejne misje, które wykonują się… same. Naszą rolą pozostaje tylko rozwój samochodów, kupno części, oglądanie reklam i wciskanie hamulca/nitra w odpowiednim momencie.

W każdym momencie możemy przerwać to błędne koło!

Mimo takich faktów, produkcje jak ta — i wiele innych — cieszą się niemałym zainteresowaniem. W końcu tryb automatycznego sterowania w każdym momencie można wyłączyć. Jednak zanim dojdziemy do interesującego nas poziomu, sprowadzamy siebie jedynie do statystycznego odbiorcy reklamy, który spędza czas w grze. Czas, który można zaoszczędzić, kupując za realną gotówkę postęp w grze.

Jeśli jednak jesteśmy świadomi takich mechanizmów, a pomimo tego gra sprawia nam przyjemność, chyba wszystko jest w porządku. Pamiętajmy tylko, żeby nie dać sobie stracić tego czasu za dużo – bo akurat czasu od nikogo nie kupimy.



x