Wysyłasz wiadomości głosowe na Messengerze? Facebook przyznał się, że ich słuchał

Kacper Kościański Artykuły 2019-08-14

Facebook to obecnie największy portal społecznościowy na świecie. Codziennie korzystają z niego ponad 2 miliardy osób, co bez wątpienia jest ogromną liczbą. Gigant niestety słynie z afer dotyczących prywatności, która powiedzmy sobie szczerze, na Facebooku i innych jego usługach leży i kwiczy. Jeśli wysyłasz wiadomości głosowe na Messengerze, czyli aplikacji należącej do Facebooka, to mam dla Ciebie bardzo kiepską wiadomość. Firma przyznała się bowiem, że ich słuchała.

Facebook słuchał Twoich wiadomości głosowych, które wysyłasz przez Messengera

jak zagrozić facebookowi messenger

To nie żart. Facebook otwarcie przyznał się, że słuchał Twoich wiadomości głosowych, które wysyłasz przez Messengera. Gigant płacił SETKOM zewnętrznych wykonawców, aby Ci słuchali, analizowali i transkrybowali wysyłane przez użytkowników wiadomości głosowe. Rzecz jasna, bez ich wcześniejszego poinformowania. Mark Zuckerberg i spłłka zapewnili jednak, że proceder ten został zaniechany jakiś tydzień temu.

Najbardziej gorszącym w tym wszystkim faktem jest to, iż Facebook chciał, by nasze wiadomości słuchali i przepisywali ludzie, a nie automatyczny system rozpoznawania mowy. Osoby się tym zajmujące poinformowały, że słuchane przez nich wiadomości były niekiedy bardzo wulgarne, a czasami nawet niepokojące. Co ciekawe, żaden z „słuchaczy” nie wiedział skąd pochodzą nagrania oraz jaki jest cel ich analizy. Gdy w końcu zorientowali się, że słuchają prywatnych konwersacji, wiele osób poczuło się niekomfortowo i zaczęło podważać legalność oraz etykę swojej pracy.

Zobacz także: Samsung pracuje nad smartfonem z grafenową baterią. Zapowiada się rewolucja

W swojej obronie Facebook podał, że słuchane i analizowane były wiadomości tylko osób, które zezwoliły na transkrypcję w ustawieniach Messengera. Zuckerberg dodał jeszcze, że zajmowali się tym ludzie po to, aby sprawdzić, czy sztuczna inteligencja poprawnie interpretowała wspomniane wiadomości. Właściciel portalu na sam koniec odniósł się dodatkowo do teorii spiskowej (przynajmniej w jego mniemaniu), która mówi o tym, że Facebook nas podsłuchuje i wykorzystuje zebrane dane do reklam. Jego odpowiedź była krótka i zwięzła: „Nie robimy tego”.

Messenger

Nawet jeśli słowa Marka Zuckerberga są zgodne z prawdą, tak regulamin usługi nie wspomina nigdzie nawet słówkiem o tym, że transkrypcją i analizą zajmują się ludzie. To już robi się żałosne i szczerze mówiąc zupełnie nie wierzę w to, że podsłuchiwane były tylko osoby, które na to zezwoliły. Swoją drogą, przejrzałem wszystkie ustawienia aplikacji Messengera i nigdzie nie widziałem takiej opcji.

Podsumowanie

Facebook nie zwalnia tempa. Średnio przynajmniej raz w miesiącu słyszymy o jego złych praktykach. Najgorsza w tym wszystkim jest świadomość, że czegokolwiek gigant nie zrobi, to i tak ujdzie mu to na sucho. Co z tego, że firma otrzyma wielomilionową czy nawet wielomiliardową karę, skoro i tak sobie to odbije z nawiązką. Słuchanie prywatnych rozmów użytkowników przechodzi ludzkie pojęcie. Zachowanie Facebooka jest tak niesmaczne i tak karygodne, że nie wiem nawet jak to opisać. Po prostu brak mi słów.

Źródło: phonearena






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x