5G i smartfony to rak, guzy, bezpłodność i więcej. Obalamy mity i bzdury

mm Adam Lulek Artykuły 2019-08-06

Wraz z przejściem na nową technologię sieciową powracają przerażające plotki, które krążą już nie tylko w Internecie. Być może spotkałeś się już z kilkoma jak np. „5G spowoduje wzrost zachorowań na raka”, „technologia mmWave prowadzi do guzów mózgu” lub „smartfony mikrofalują nasze ciała”. To wszystko to oczywiście bzdury. Wiele uporczywych mitów na temat promieniowania z masztów komórkowych wciąż wisi nad branżą, zaczęło się to w czasach 2G. Wiele osób niesłusznie martwi się niebezpieczeństwami, jakie związane są z nowymi technologiami np. 5G. Zobaczmy zatem wiodące badania, aby zweryfikować nieprawdziwe informacje.

Promieniowanie w Czarnobylu – czyli trzeba zrozumieć „promieniowanie”

Słowo „promieniowanie” prawdopodobnie powoduje, że myślisz o zagrożeniach związanych z odpadami i bombami nuklearnymi. Chociaż jest to normalne, istnieje wiele bardzo bezpiecznych form promieniowania. W rzeczywistości cały czas kąpiemy się w promieniowaniu jakim są promienie kosmiczne ze słońca.

Istnieje zasadnicza różnica między bezpiecznym promieniowaniem a złym typem związanym z miejscami takimi jak Czarnobyl lub aparaty rentgenowskie. Jest to różnica między promieniowaniem jonizującym a promieniowaniem niejonizującym. Promieniowanie jonizujące pojawia się przy długości fali powyżej światła ultrafioletowego, czyli promieni rentgenowskich i gamma. Mogą one uszkodzić DNA poprzez wybicie elektronów z podstawowych cząsteczek, co prowadzi do nowotworów i raka.

5G i smartfony - promieniowanie

Fale radiowe o niższej częstotliwości, takie jak używane w sieciach komórkowych LTE, są niejonizujące – nie mogą powodować tego samego rodzaju szkód. Pewne długości fal niejonizujących mogą być dla Ciebie złe, ponieważ wytwarzają ciepło przy bardzo wysokim poziomie mocy. Przykładowo kuchenka mikrofalowa może rozgrzać posiłki, ale wymaga do tego ponad tysiąca watów mocy.

Bezpiecznym limitem FCC dla telefonów komórkowych jest specyficzny współczynnik absorpcji (SAR) wynoszący 1,6 wata na kg (1,6 W / kg) masy, który nie jest wystarczająco bliski, aby rozgrzać ciało. Smartfony sprzedawane w USA muszą wykazać zgodność z tym limitem, zanim trafią do sprzedaży. Wytyczne ICNIRP stosowane w Europie i większości innych krajów ustalają ten limit na około 2,0 W / kg. Są to bezwzględne prawne granice narażenia. Przez większość czasu rzeczywiste wartości są znacznie niższe, zwłaszcza gdy odkładamy telefony.

Czy telefony komórkowe mogą powodować raka?

Wiele badań dotyczyło tego, czy promieniowanie elektromagnetyczne o częstotliwości radiowej (RF EMR) może wpływać na zdrowe osoby. Przegląd literatury z 2009 roku oraz badanie Interphone z 2010 roku dość dobrze podsumowały brak ustaleń na ten temat. W 2011 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, że telefony komórkowe są czynnikiem rakotwórczym klasy 2B, co oznacza, że ​​technologia może być powiązana z rakiem. Nie oznacza to od razu, że poziom narażenia użytkowników jest niebezpieczny. Inne czynniki rakotwórcze klasy 2B obejmują pikle, ekstrakt z liści aloesu i… bycie strażakiem. Ważna jest tutaj semantyka. Nie ma jednoznacznych wyników wskazujących, że technologie mobilne są wyjątkowo niebezpieczne dla ludzi.

Ważne wyniki badań Amerykańskiego Narodowego Programu Toksykologicznego (NTP)

W 2016 roku amerykański program toksykologii (NTP) opublikował wstępne wyniki badań dotyczących wpływu promieniowania niejonizującego na szczury i myszy. Kilka populacji stanowi grupę kontrolną, z mężczyznami narażonymi na promieniowanie komórkowe CDMA lub GSM, a kobiety narażone na promieniowanie telefonu komórkowego GSM. To oczywiście 2G, a nie popularne obecnie 4G. Badacze zastosowali następujący protokół narażenia, aby przetestować zwierzęta:

  • Szczury i myszy były narażone na sygnały GSM lub CDMA przy ekspozycji całego ciała od zera do 15 W / kg (szczurom podano niższą dawkę).
  • Ekspozycję zainicjowano w macicy.
  • Wszystkie ekspozycje stosowano 7 dni w tygodniu, przez około 9 godzin dziennie.
  • Pojedyncza, wspólna grupa nienaświetlonych szczurów lub myszy każdej płci służyła jako kontrola.

Po dwóch latach badanie wykazało, że kilka szczurów i myszy wykazywało guzy. Jednak wyniki te dotyczyły głównie narażenia całego ciała, a nie częściowego narażenia jak w przypadku ludzi. Nie istniały również odpowiednie kontrole jednorodności ekspozycji, co utrudnia dokładne określenie, ile ekspozycji faktycznie otrzymał każdy szczur.

Ważne jest jednak, aby pamiętać, że kilka szczurów zachorowało na nowotwory, gdy były narażone na dwa do czterech razy większe promieniowanie niż dozwolony limit (1,6 W / kg) RF EMR dla telefonów komórkowych, co nie stanowi dowodu na nic. Nigdy nie będziesz narażony na ilość RF EMR wykorzystaną w tym badaniu. W przypadku myszy, wykorzystywane były absurdalnie wysokie poziomy mocy – do 10 W / kg w przypadku badań dwuletnich i 15 W / kg w przypadku badań krótkoterminowych. Wszystkie grupy testowe faktycznie miały wyższe wskaźniki przeżycia niż grupy kontrolne, co ilustruje, że korelacja nie jest przyczyną.

Wiele fundacji, takich jak American Cancer Society, donosi o tym badaniu, nie zajmując zdecydowanego stanowiska, ale FDA, National Cancer Institute i FCC zauważają, że przytłaczające dowody wskazują na bezpieczeństwo telefonów komórkowych i technologii takich jak Bluetooth i WiFi – nawet po rozważeniu badań wyniki.

Badanie Ramazzini Institute

Innym popularnym raportem z badań jest praca Instytutu Ramazziniego na temat efektów promieniowania dalekiego pola na szczury. W tym bardzo dużym badaniu wykorzystano poziomy promieniowania do 60 razy niższe niż w badaniu NTP, w zakresie tego, co ludzie mogą doświadczyć. Było kilka znaczących punktów krytycznych badań. Chociaż całkowita liczba szczurów w badaniu była duża, liczba w każdej grupie eksperymentalnej była wciąż niewielka.

Jedynym statystycznie istotnym odkryciem raportu był wzrost częstości występowania nerwiaków osłonkowych serca (głównie łagodnych guzów w sercu) obserwowanych u leczonych samców szczurów przy najwyższej dawce (50 V / m) promieniowania. Grupa oszacowała to na SAR dla porównania z badaniem NTP i przepisami FCC, co odpowiada w przybliżeniu 0,1 W / kg, czyli w granicach prawnych.

Badanie wykazało, że odsetek wypadków u mężczyzn jest statystycznie istotny, odnotowany na poziomie 1,4 procent, ale nie dotyczyło to kobiet. Wynika to z faktu, że męska grupa kontrolna wykazywała zerowy odsetek samoistnych nerwiaków osłonkowych, w porównaniu do jednego procentu w grupie żeńskiej. Innymi słowy, dane te zakładają, że samce szczurów nie mogą rozwinąć krwiaków z innych źródeł, podczas gdy samice mogą. Uwzględniając pewne spontaniczne nerwiaki osłonkowe, wyniki szybko wracają do sfery nieistotnej statystycznie. Najważniejsze jest to, że dane tylko dla mężczyzn wydają się podejrzane, szczególnie w porównaniu z wynikami dla kobiet.

5G i smartfony

Inne niższe testowane poziomy mocy 25 V / m (0,03 W / kg) i 5 V / m (0,001 W / kg) nie wykazały takich powiązań. Istnieją również dalsze anomalie w danych. Stwierdzono wyższy wskaźnik nerwiaków u samic szczurów przy najniższym poziomie ekspozycji. Jeśli dane z badania Ramazzini były całkowicie poprawne, wskazywałoby to również, że badanie NTP powinno mieć znacznie wyższe wskaźniki wykrywania nowotworów. W najlepszym wypadku konieczne jest dalsze badanie, aby wykluczyć błędy i wyjaśnić te rozbieżności.

Stephen Chanock, dyrektor Wydziału Epidemiologii i Genetyki Raka w National Cancer Institute, jest sceptycznie nastawiony do wyników. Instytut śledzi guzy mózgu w populacji ogólnej i nie znalazł nic godnego opublikowania od 2004 r. Ponadto nie widzi dowodów z badania Ramazzini, które sugerowałyby, że obecne limity bezpieczeństwa dla promieniowania telefonu komórkowego są nieodpowiednie.

5G mikrofaluje mózg? List Dr Curry do Broward County Public Schools

Oprócz źle przeprowadzonych badań często stosuje się słabą teorię naukową, aby podsycić strach również w technologiach bezprzewodowych. Jednym z często cytowanych przykładów jest list ostrzegawczy wysłany do Broward County Public School przez naukowca Dr Billa P. Curry’ego w 2000 roku. Roszczenia zawarte w tym liście zostały niedawno obalone w „New York Times” i służą jako wizytówka złej teorii naukowej.

W liście Curry zawiera niesławny wykres podkreślający „Absorpcję mikrofalową w tkance mózgowej (szara materia)”. Wykres sugeruje, że poziom promieniowania odbieranego przez ludzki mózg rośnie wykładniczo wraz ze wzrostem częstotliwości sygnału bezprzewodowego. To już wydawało się złymi wiadomościami, biorąc pod uwagę częstotliwości sieci w tym czasie i byłoby jeszcze bardziej niepokojące z przyjęciem sygnałów 5G mmWave. Aby wyjaśnić, o co chodzi, Curry żeruje na nagłej wrażliwości rozwijającego się mózgu u dzieci.

Pod koniec 2011 r. Dr David O. Carpenter wykorzystał wykres w pozwie przeciwko publicznej szkole w Portland w stanie Oregon, próbując zmusić ich do porzucenia bezprzewodowych sieci komputerowych. Dr Carpenter kontynuował ten argument przeciwko różnym innym technologiom sieciowym, w tym 5G. Niesławna grafika i tok rozumowania zostały przyjęte przez innych alarmistów, którzy chcą podważyć zaufanie do technologii bezprzewodowych.

Jest jednak problem – ten wykres jest całkowicie błędny.

Wielu ekspertów od biologicznych skutków promieniowania elektromagnetycznego potwierdza przeciwną opinię. Fale radiowe o wyższej częstotliwości są bezpieczniejsze. Nie są bardziej niebezpieczne, dopóki nie osiągniesz ekstremalnie wysokich częstotliwości, takich jak promieniowanie rentgenowskie. Powodem tego jest to, że ludzka skóra oferuje granicę ochronną, która odbija wysokie częstotliwości, chroniąc narządy wewnętrzne. Fale radiowe o wyższej częstotliwości rzadziej docierają do mózgu niż fale o niższej częstotliwości. Grafika Curry’ego po prostu nie jest oparta na faktycznych dowodach naukowych.

W technologii 5G bardzo wysokie częstotliwości używane przez mmWave są odbijane w takim stopniu, że umieszczenie dłoni nad anteną telefonu może zablokować sygnał. Takie właściwości tych fal umożliwiają także stosowanie technik kształtowania wiązki do odbijania sygnałów wokół narożników. Mówiąc najprościej, 5G nie mikrofaluje Twojego mózgu.

Ogólne trendy raka

Rzućmy okiem na historyczne statystyki częstości zachorowań na raka. W ciągu ostatniej dekady zasięg sieci telefonii komórkowej i liczba pasm dedykowanych do jej wykorzystania gwałtownie wzrosły, otaczając nas większą liczbą sieci bezprzewodowych niż kiedykolwiek wcześniej. Jeśli promieniowanie jest niebezpieczne, wskaźniki raka powinny zdecydowanie wzrosnąć.

Dane dotyczące zachorowalności na raka SEER dla populacji USA są sprzeczne z tym tokiem myślenia. Wykreślenie amerykańskich subskrypcji komórkowych wraz z tymi danymi pokazuje, że liczba zachorowań na raka znacznie wzrosła, zanim nawet niewielki procent ludzi miał plany dotyczące telefonów komórkowych. Od tego czasu trend się odwrócił – wskaźniki zachorowalności na raka faktycznie spadły wraz ze wzrostem wykorzystania funkcji i smartfonów. Wskaźniki raka mózgu pozostają praktycznie niezmienione w ciągu ostatnich czterech dekad.

Częstotliwość występowania raka wzrosła tylko o 1,14 procent od uruchomienia pierwszej amerykańskiej sieci telefonii komórkowej w 1983 roku. Statystyki faktycznie spadły o 9,56 procent w porównaniu z uruchomieniem sieci GSM i CDMA, powodując „eksplozję” użycia telefonu komórkowego pod koniec lat 90. Oczywiście byłoby absurdalnie sugerować, że sieci komórkowe zmniejszają częstość występowania raka – pamiętaj, że nawet tutaj korelacja nie jest równa przyczynowości.

Szkodliwość 5G i mmWave

Nie ma przekonujących dowodów na powiązanie raka i sieci komórkowych, ale co z nadchodzącymi technologiami 5G? Większość tych częstotliwości zajmuje istniejące pasma niskiej częstotliwości i pasma Wi-Fi, więc tak naprawdę nie ma żadnych nowych zagrożeń. Z kolei technologie mmWave wciąż nie zbliżają się do długości fal jonizujących, a technologia faktycznie rozciąga się dalej od maksymalnej częstotliwości absorpcji ludzkiego RF wynoszącej około 70 MHz.

MmWave będzie wdrażany głównie w spektrum 24 do 29 GHz, które cierpi z powodu bardzo wysokich współczynników odbicia. Dlatego pochłanianie energii ogranicza się do powierzchniowych warstw skóry, a nie do głębszej tkanki dotykanej niższymi częstotliwościami. Penetracja kości lub czaszki nie wchodzi w rachubę, więc argumenty dotyczące guza mózgu możesz wrzucić między bajki.

Przepisy bezpieczeństwa FCC FR obowiązują aż do 100 GHz, więc urządzenia mmWave 5G podlegają tym samym standardom bezpieczeństwa i limitom energetycznym, co istniejące produkty 4G LTE, Bluetooth i Wi-Fi. Według badań fala 60GHz mmW, wytwarzająca ogromną moc 50 W / m2 (co nie byłoby bliskie przekroczeniu przepisów FCC), podnosi temperaturę skóry jedynie o 0,8 stopnia Celsjusza, czyli poniżej progu temperatury IEEE wynoszącego 1 stopień Celsjusza dla mmWave.

Technologia wydaje się być bezpieczna, a obecne przepisy FCC i przepisy globalne już obejmują te częstotliwości. Mimo to 180 naukowców z całego świata podpisało petycję we wrześniu 2017 r. z prośbą o opóźnienie we wdrożeniu sieci 5G w Unii Europejskiej do czasu dokładniejszego zbadania skutków zdrowotnych. Oczywiście mile widziane byłyby dalsze eksperymenty dotyczące konkretnie 5G.

Zobacz także: Windows 10 S – wszystko, co musisz wiedzieć o lekkim systemie

Smartfony a inne choroby

Jeśli sieci komórkowe nie powodują raka, co z innymi problemami zdrowotnymi? Niepłodność jest prawdopodobnie drugą co do wielkości przerażającą historią przypisywaną telefonom komórkowym, a niektóre badania to potwierdzają.

W kilku badaniach odnotowano niższą liczbę plemników u mężczyzn w związku z intensywnym użytkowaniem telefonu komórkowego. Jednak jedyną przyczyną tego było ciepło wytwarzane przez smartfon. Bardzo trudno jest przetestować wpływ promieniowania z rzeczywistych jednostek, ponieważ obecność podwyższonego ciepła jest tutaj czynnikiem zakłócającym, szczególnie gdy jest to bezpośrednio związane z niższą liczbą plemników.

Niska liczba plemników nie jest trwała. Jeśli martwisz się, bo chciałbyś postarać się w najbliższym czasie o dziecko, to zwyczajnie nie przegrzewaj telefonu tak bardzo albo po prostu noś luźniejszą bieliznę.

Wciąż nieprzekonany do 5G i smartfonów?

Przerażające historie stają się popularnymi nagłówkami, ale w rzeczywistości małe fragmenty potencjalnych dowodów są często szybko wyciągane z większych proporcji i obszerniejszych badań. Najpopularniejsze cytowane artykuły badawcze na ten temat mają poważne wady. Liczne długoterminowe badania wysokiej jakości nie znajdują związku między telefonami komórkowymi a rakiem, w tym między innymi z Duńskiej Rady ds. Badań Strategicznych, National Science Council na Tajwanie oraz japońskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Komunikacji.

Poziomy promieniowania radiowego nawet z dzisiejszych gęstych sieci LTE, znacznie spadają poniżej obowiązujących i sprawdzonych naukowo bezpiecznych limitów. Wszystkie smartfony muszą udowodnić, że nie przekroczą tych limitów, nawet w najgorszych przypadkach, zanim trafią do sprzedaży. Co więcej, nadchodzące długości fal 5G i mmWave są już objęte tym samym poziomem ochrony. Oczywiście przepisy obowiązujące w USA weszły w życie w 1990 roku, a przegląd z pewnością nie zaszkodzi, gdy pojawią się nowe technologie. Warto zobaczyć też wpis Łukasza na temat szkodliwości 5G i smartfonów.

Na koniec warto zaznaczyć, że wyniki badań nad możliwymi skutkami promieniowania o częstotliwości radiowej nie powinny być całkowicie ignorowane. Chętnie dowiemy się, jak promieniowanie telefonu komórkowego wpływa na płodność lub czy istnieje podwyższone ryzyko dla dzieci. Jeśli istnieją nieznane zagrożenia, z pewnością chcemy o nich wiedzieć. Jednak, jak obecnie dowodzą naukowcy, nie ma przekonywującego przypadku, w którym smartfony lub powiązane z nimi sygnały radiowe są niebezpieczne do użytku publicznego.

Źródło: androidauthority



x