TibiaME MMO: jak długo jeszcze może żyć Tibia!?

Jędrzej Markiewicz Artykuły 2019-07-30

TibiaME MMO to mobilna wersja gry Tibia (która swoją premierę miała w 1997 roku) od studia Cipsoft. Zaskakująca popularność tej drugiej sprawiła, że kiedyś w Polsce wszyscy grali w Tibie i walili z axa albo z ruszczki(sic!). To oczywiście spora generalizacja, ale niespodziewany fenomen tej dwuwymiarowej produkcji zadziwia mnie do dzisiaj. Jako że latka lecą, a technologia się zmienia, gra doczekała się swojej wersji na Androida i iOSa. Pora przekonać się, czy Tibia faktycznie jest nieśmiertelna i czy ma cokolwiek jeszcze do zaoferowania graczom w 2019 roku.

TibiaME MMO: czy ktoś w ogóle jeszcze gra w Tibię?

TibiaME MMO gracze

No właśnie, czy w ogóle jest o czym pisać? Czy leciwa gierka 2D z końcówki ostatniego stulecia, która już w dniu premiery była wyśmiewana za grafikę i toporność silnika, ma dalej swoich fanów? Według danych serwisu guildstats.eu, który zajmuje się przeliczaniem wszystkich statystyk ze świata Tibia, w lipcu 2019 roku na raz w Tibię gra… nawet 16 tysięcy osób (ponad 30 milionów aktywnych kont)! Można by sobie powiedzieć „Phi! Co to jest 16 tysięcy aktywnych graczy, przecież to kiepski wynik”. Pamiętajmy jednak, że mówimy w tym momencie o naprawdę niszowej produkcji, powstałej na dobrą sprawę w garażu, która potrafi utrzymać się na rynku od 22 lat.

Rynek gier MMORPG umiera. Widzą to doskonale producenci gier, którzy dość niechętnie ryzykują tworzenie tego typu gier. Najczęściej, kolejne propozycje z tego gatunku mają całkiem przyjemną liczbę graczy na start… a po paru miesiącach zamieniają się w puste miejsca, które z MMO nie mają nic wspólnego. Czy ktoś jeszcze dziś gra w Metin2? Silkroada? Lineage2? Jedynie World of Warcraft ciągle może liczyć się wśród tytułów, które istnieją od dawna i przeżyły do dzisiaj. WoW to jednak inny kaliber, a porównywanie Blizzarda do Cipsoftu mija się z celem.

Tibia to społeczność mała, ale wierna

Trudno jest ustalić liczbę aktywnych graczy w grach MMORPG, ponieważ firmy raczej nie podają oficjalnych, weryfikowalnych danych. Serwis mmorpg.org.pl zasugerował w 2018 roku, że czołowe pozycje mogą wciąż liczyć na nawet milionową publikę. Elder Scroll Online, Guild Wars 2, Final Fantasy IV, Black Desert… Te gry oczywiście utrzymują się jeszcze na powierzchni — a ich producenci są raczej zadowoleni z wyniku. Próżno jednak szukać statystyk, według których populacja graczy w tych tytułach miałaby kiedykolwiek urosnąć. Nawet nasz polski Gwint studia CD Projekt RED, nie będąc grą MMORPG, zaliczył rok temu spadek liczby graczy na poziomie… 80%! A Tibia?

Zobacz też: Harry Potter: Wizards Unite – klęska na wzór Pokemon Go

A Tibia swoje — od 2017 roku do dzisiaj poprawiła swoje wyniki o 50% (7 tys. aktywnych graczy w 2017 i 16 tys. dziś). Myślę, że dla tej, bądź co bądź, małej społeczności to całkiem spory sukces. Jeśli wierzyć portalowi guildstats, nadal sporo się w Tibii dzieje i graczy tam nie brakuje. No dobrze, a co z Tibią w wersji mobilnej?

Czy TibiaME MMO to faktycznie Tibia?

Tibia PC

Z bólem przyznaję, że producent nie pokusił się, aby mobilna wersja gry łączyła się z graczami PC. Dlatego też, pobierając mobilną wersję Tibii, trzeba liczyć się z tym, że to inny świat, nieco inna mechanika, inne lokacje i panujące zasady. Dalej jednak chodzi o to samo: stworzyć postać, wykonywać zadania dla NPC, zdobywać kolejne poziomy zabijając potwory… i to wszystko oczywiście w dwuwymiarowej oprawie, z kamerą „od góry”.

TibiaME MMO to jest Tibia, ale uczciwie trzeba przyznać, że najbardziej sentymentalni gracze PC mogą poczuć zawód, grając w wersję mobilną. Po zainstalowaniu wersji mobilnej nie powróciły żadne miłe wspomnienia związane z tą grą (a trochę kiedyś się zagrywałem). To po prostu dwa, różne byty, opierające się o ten sam schemat rozgrywki. A ten — przeniesiony niemalże 1:1.

TibieME MMO: Rozgrywka

Tworzenie postaci

tibiaME MMO walka postacie

Od pierwszych momentów widać, że ta gra to Tibia. Toporna i niezbyt przywiązująca wagę do grafiki. Nawet tworzenie postaci ogranicza się do jednej operacji. W przeciwieństwie do wersji PC tu do wyboru mamy tylko dwie klasy: wojownik i mag, odpowiednio w wersji męskiej i żeńskiej.

Cała reszta dzieje się już podczas gry: dodawanie punktów statystyk, umiejętności, wyposażenia — to wszystko, podobnie jak w Tibii na PC, na bieżąco robimy podczas wbijania kolejnych poziomów.

Fabuła

fabuła tibia 2019

Być może za krótko pograłem, żeby to stwierdzić na pewno, ale tu również Cipsoft postawił na prostotę. Ot, jesteś na statku, który opanowały demony, uciekasz — i od tej pory aktywujesz magiczny tryb gry od zera do bohatera. Świat rozgrywki podzielony został na różne wyspy, po których poruszać się można przy pomocy portów.

Mechanika

tibiaME MMO mechanika

Jeżeli ktoś wątpił w to, że w Tibii będą kiedyś animacje ataków… TADAM. Co prawda po dobrych kilkunastu latach od wersji na PC, ale . Toporność ta sama: jedynym wysiłkiem podczas walki jest ją przeżyć. Postać walczy samoistnie, odbierając przeciwnikom obrażenia według obliczonych statystyk postaci.

Weź quest, idź go wykonać, pozabijaj potwory, wróć, weź nagrodę. Prościej się nie da. W grze poruszamy się „padem” wyświetlanym na ekranie. Co dość niespotykane w grach na smartfony, TibiaME posiada wsparcie zarówno do gry w pionie i w poziomie.

Mikropłatności

tibiaME MMO mikrotransakcje

Tu też: jak było, tak jest. Cipsoft od zawsze słynął z tego, że grę oferował za darmo, starając się jednak wyciągnąć kasę na tych, którzy chcieliby doświadczyć więcej. W przeciwieństwie do wersji PC, tutaj mamy możliwość zdobywać walutę premium oglądając reklamy lub wykonując specjalne zadania (typu: zainstaluj jakąś grę od naszego partnera).

Świat swoje, a my swoje! Cipsoft w 2019 roku

cipsoft tibia 2017
Cipsoft Crew, 2017

Dziwny to (s)twór… Ta Tibia. Wierzyć mi się nie chce, że po 22 latach ta gra naprawdę jeszcze istnieje w świadomości ludzi. Jeżeli nawet na całym świecie istnieje 16 tysięcy ludzi, którzy mając wolne popołudnie, myślą sobie Aaaa pyknę sobie w Tibię!, to ja śmiać się z tej produkcji nie będę. Cipsoft udowodnił, że nie będzie interesować się tym, co mówią o nich ludzie. W całej swojej karierze stworzyli tylko jeden rozpoznawalny tytuł (w dwóch odsłonach: Tibia na PC i TibiaME MMO). I chyba nie zamierzają z niego rezygnować.

Co prawda Cipsoft wydał jeszcze Fiction Fighters w 2011 roku, ale zainteresowanie tytułem było tak niskie… że grę wycofano już dwa tygodnie po premierze.

Chociaż patrzę na tę grę z niedowierzaniem i lekkim politowaniem, hejtu na koniec nie będzie. Jeśli kamień filozoficzny dający jego posiadaczom nieśmiertelność istnieje, z pewnością dzierży go Cipsoft rozwijający swojego potworka konsekwentnie o 22 lat.



    x