Co jest nie tak z serialem Wiedźmin? Wnioski po obejrzeniu zwiastuna

Kacper Kościański Artykuły 2019-07-22

Serial Wiedźmin, za którego odpowiedzialny będzie Netflix, wzbudza kontrowersje od samej daty ogłoszenia, że w ogóle powstanie. Od samego początku głośno było szczególnie w Polsce, gdzie zarówno książki i gry ze wspomnianej serii są już głęboko zakorzenione w naszych sercach. Adaptacja dzieła Andrzeja Sapkowskiego przez zagranicznego giganta budziła obawy fanów uniwersum, m.in. że serial będzie miał niewiele wspólnego z książkami oraz że poprawność polityczna zrobi swoje. Trzy dni temu, a dokładnie 19 lipca, w sieci pojawił się pierwszy, oficjalny zwiastun serialu Wiedźmin. Oto moja opinia dot. tego, co jest nie tak z opisywanym serialem.

Co jest nie tak z serialem Wiedźmin? Po pierwsze, Henry Cavill

Opisywany zwiastun możecie obejrzeć powyżej. W główną rolę, czyli skórę Geralta z Rivii wciela się Henry Cavill, znany głównie z roli Supermana. Zatrzymajmy się na chwilę przy nim samym. Od chwili ogłoszenia, że to właśnie on zostanie serialowym Geraltem, zacząłem kwestionować, czy to aby na pewno dobry wybór. Obejrzałem zwiastun i muszę stwierdzić, że moje obawy były słuszne – Cavill zupełnie tutaj nie pasuje. Zaznaczam od razu, ze jest to oczywiście tylko moja subiektywna opinia. Postaram się jednak ją obronić.

Spójrzmy na pierwszą rzecz, która rzuca się w oczy. Mowa tu oczywiście o posturze Henry’ego (polecam szczególnie 47 sekundę w zwiastunie), która ani trochę nie przypomina książkowego Geralta. Serialowy bohater wygląda tutaj bardziej jak Conan Barbarzyńca, aniżeli Geralt z Rivii. W książkach był on bardzo zwinny i tak samo posługiwał się mieczem. W serialu zaś jest on bardzo „dopakowany”, a jego ruchy wydają się być bardzo toporne. Tego nawet praca kamery nie zamaskuje. Cavill ma ponadto wręcz generyczną urodę, która zupełnie nie pasuje do Geralta z Rivii. Cały czas widzę w nim przystojnego Supermana, aniżeli książkowego Geralta. Wiedźmin wyglądał bardzo charakterystycznie, a tutaj to tylko kolejny szary bohater z jakiegoś tam fantasy.

Serial Wiedźmin wydaje się zbyt generyczny

Wiedźmin serial

Niestety serial Wiedźmin wydaje się zbyt generyczny. Brakuje mu duszy, wszystko wydaje się tu być takie samo, jak w innych fantasy. Nudna, hollywoodzka muzyka, świat niczym w Grze o Tron. Brakuje tu ujęć ukazujących zabłocone drogi, wiejskie chaty czy pijanych strażników. Cały obraz wygląda jak kolejna, hollywoodzka produkcja. Nie ma tu swojskiego klimatu ani nie sposób odnaleźć kontrastu pomiędzy zwykłym, przyziemnym życiem, a wielkimi problemami tego świata. W książkach Sapkowskiego niektóre postacie wyglądały inaczej (m.in. karnacja Yennefer była o wiele jaśniejsza), jednak jestem jeszcze w stanie to zrozumie, bo w końcu nie wszystko musi wyglądać identycznie jak w książkach. Tutaj jednak jest po prostu zbyt dużo różnić, przez co na chwilę obecną serial do mnie nie przemawia. Oczywiście swój werdykt wydałem na podstawie tego, co dotychczas zobaczyłem. Niewykluczone, że po premierze zmienię swoje zdanie.

Zobacz także: Jak może wyglądać przyszłość, w której ludzie żyją razem z humanoidalnymi robotami?

Podsumowanie

Na wszelki wypadek zaznaczę jeszcze raz, że cały tekst jest moją subiektywną opinią. Na chwilę obecną serial Wiedźmin nie wygląda dla mnie zachęcająco, jednak wciąż wszystko może się zmienić. Być może Netflix nie pokazał jeszcze tych „lepszych” scen, na co szczerze liczę. Serial zadebiutuje w 2019 roku, jednak dokładna data jego premiery nie jest jeszcze znana. A Wy co sądzicie o opisywanym zwiastunie? Dajcie znać w komentarzach!



x