Apple Arcade to nie koniec gier freemium, ale początek dobrego

mm Mariusz Nowak Artykuły 2019-07-16

Gry są najważniejszą kategorią aplikacji w Apple App Store od momentu jego powstania. Są tak bardzo popularne, że od czasu premiery iOS 11 dysponują własną kartą, niezależnie od innych działów. Poza nielicznymi wyjątkami najlepsze obecnie gry reprezentują generalnie jeden typ. To freemium lub free-to-play. Nie kosztują nic na start, ale potem i tak starają się wyciągnąć od nas pieniądze. Jesienią firma Tima Cooka uruchamia nową usługę, zaprezentowaną w marcu – to Apple Arcade. Nie wiemy jeszcze jakie gry zostaną uwzględnione, ani jaki będzie koszt subskrypcji. Miejmy nadzieję, że ten program uchroni nas od tytułów, które na początku wydają się darmowe, a potem wysysają od użytkowników pieniądze.

Źródło: Minęły dwa lata, a nawigacja gestami w iPhone dalej jest nie do pobicia

Apple Arcade – problem z grami freemium

Zaleta gier freemium jest jedna. Pobranie i wypróbowanie ich nic nie kosztuje. Graczy są miliony. Część z nich po prostu wyda pieniądze, a inna część wyda jeszcze więcej pieniędzy. To najlepszy sposób zarabiania pieniędzy na grach mobilnych. Aplikacje nie pobierają pieniędzy z góry i mogą konkurować z tytułami, które naprawdę są darmowe. Wiele tytułów F2P na początku daje masę frajdy. Jednak są tak skonstruowane, że muszą zacząć nas frustrować – inaczej nie dostarczą pieniędzy twórcom. W tradycyjnie zbudowanej rozrywce potrzebujemy umiejętności i strategii aby kontynuować postęp. W trakcie rozgrywki możemy popełniać błędy czy się denerwować, ale to dlaczego, że brakuje nam kluczowych kwestii. Gry freemium nie są tak zbudowane. To nie umiejętności i strategia są najważniejsze i nie one determinują postęp. Zamiast tego rzucane nam są inne przeszkody, takie jak ograniczone miejsce na inwentarz, trudny do zdobycia sprzęt itp. Oczywiście możemy ominąć każdą z trudności bez płacenia. Tylko, że musimy bardzo długo czekać. Zapłacenie da nam możliwość kupna tego, czego chcemy. Limity wymagają cierpliwości, ale nie umiejętności. Gry F2P opierają się na graczach, którzy wydają duże pieniądze na pakiety premium. Daje im to przewagę nad innymi. Uczciwi gracze, wydający niewielkie kwoty nie mają z nimi szans. Gry freemium są zaprojektowane tak, aby uzależnić nad od prostej powtarzalnej rozrywki. Cykl staje się coraz mniej zabawny, a wszystko sprowadza się do wymiany pieniędzy. I tak w kółko…

Apple Arcade

Apple Arcade – jak poprawi gry?

Usługa nadejdzie jesienią wraz z iOS 13 i będzie mieć własną kartę w App Store. To podstawa jej promocji. Za miesięczną, nieznaną jeszcze, opłatą uzyskamy dostęp do ponad 100 gier. Będą one działać na iPhone, iPadzie, Apple TV i komputerach Mac. Będą też w pewnym sensie ekskluzywne. Apple twierdzi, że nie znajdziemy ich na żadnej innej platformie mobilnej. Oznacza to, że być może ujrzymy tytuły sprzedawane na konsolach lub komputerach PC, ale nic co znajdziemy na Androidzie lub Xbox Game Pass. Gry w Apple Arcade nie będą miały zakupów w aplikacji ani żadnych reklam. Subskrypcja obejmie całą zawartość i wszystkie przyszłe aktualizacje. Nie jest jasne jak firma z Cupertino będzie się dzieliła pieniędzmi z twórcami. Prawdopodobnie będzie to podobna zasada jak w przypadku Apple Music. Może oprzeć się na czasie grania lub ilości uruchomień w danym czasie. Jeżeli usługa zyska miliony użytkowników to twórcy popularnych tytułów zarobią bardzo dużo. 

Apple Arcade – dlaczego nie rozwiąże problemu?

Bez względu na to jak popularne będzie Apple Arcade, nie spowoduje zniknięcia gier freemium. Umowa częściowej wyłączności oznacza, że każda gra, która będzie mogła być wydana także dla systemu Android, skorzysta z tradycyjnej struktury. Oznacza to, że może to być freemium. Gry zbudowane tak jak na przykład Harry Potter: Wizards Unite pozostaną F2P. To zbyt kuszące dla twórców. Jednak Apple dostarczy nam wreszcie alternatywy. 

Źródło: Macworld






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x