[SPT #68] iPhone z Touch ID, falstart Galaxy Fold, Windows 19H2

mm Adam Lulek Artykuły 2019-07-07

Już niedziela, a zatem czas, aby podsumować mijający tydzień. W minionych 7 dniach znalazło się wyjątkowo wiele tekstów, które wzbudziły moje negatywne emocje. Zapraszam do lektury.

Pochwała

Ograniczajmy plastik. Coraz więcej sklepów wycofuje z użytku torebki plastikowe, które rozkładają się „wieki”. Jednak plastik to nie tylko torby na zakupy, ale też opakowania produktów, które wyrzucane są przez wiele osób „gdzie popadnie”. Co możemy zrobić, aby nie utonąć w plastiku? O tym dowiecie się z wpisu Michała.

Krytyka

Windows 10 19H2 nadchodzi. Po wtopie, jaką Microsoft zaliczył z październikową aktualizacją, ta majowa miała być perfekcyjna. Okazało się, że dla wielu użytkowników była, jednak nie dla mnie. Firma zepsuła mi laptopa, od którego notorycznie „odłączana” jest karta graficzna Nvidia. Mam nadzieję, że następny update oznaczony jako 19H2 poprawi wszystkie błędy, jednak zawiedziony jestem, że aktualizacja nie wniesie żadnych nowych funkcji. Na te będziemy musieli poczekać do wiosny 2020 roku.

iPhone z Touch ID. Czy to w ogóle może być prawda? Dziwi mnie takie rozwiązanie, nawet jeśli taki smartfon trafi tylko na rynek chiński. Po co wskrzeszać coś, co działa wolniej i gorzej od Face ID, które funkcjonuje rewelacyjnie. Najwyraźniej Apple uznało, że pieniądze muszą się zgadzać i wypuści urządzenie ze skanerem linii papilarnych w ekranie, aby na tym zarobić. Warto przypomnieć, że na rynku chińskim, firma z Cupertino radzi sobie kiepsko.

Galaxy Note 10 Pro – oficjalnie 7 sierpnia. Z jednej strony jestem ciekaw tego telefonu, z drugiej mam wrażenie, że niewiele nowego w nim zobaczymy. Czekam na Face ID ze skanerem ToF, jednak na renderach go nie widać. Chciałbym także zobaczyć aparat z teleskopowym zoomem, jednak ostatnie plotki milczą na ten temat. Obawiam się, że żadna z moich dwóch zachcianek nie zostanie zaspokojona.

Galaxy Fold był wydany za szybko. A więc było tak jak myślałem. Samsung chcąc wypuścić jako pierwszy urządzenie ze składanym ekranem na masową skalę (wybaczcie, ale Flex Pai to żart), tak się pospieszył, że do przedsprzedaży trafił bubel. Najwyraźniej Koreańczycy czuli oddech Huawei na plecach, który zaprezentował składanego Mate’a X (który również z innych powodów jest opóźniony). No cóż, Samsung ma już kolejną nauczkę, że „co nagle, to po diable”. Chyba wciąż wszyscy pamiętamy, jak skończyła się premiera Galaxy Note7…

MacBook Pro w FCC. Plotki wskazują na to, że Apple pokaże nietypową wersję MacBooka z 16-calowym ekranem. Według doniesień, wyświetlacz ma być bardziej bezramkowy, niż w dotychczasowych modelach. W związku z powyższym, można spodziewać się naprawdę wysokich cen, spokojnie przekraczających 10 tysięcy złotych.

To nie koniec problemów Huawei. Mimo, że firma może ponownie handlować z amerykańskimi partnerami, to jednak nie wiadomo, co się stanie, jak minie 90-dniowy okres przejściowy, który kończy się w sierpniu. Sam Huawei nie wie też, czy dalej instalować Androida w swoich nadchodzących urządzeniach, czy może przejść na Ark OS – własny system Chińczyków. W końcu, nadal trwają negocjacje między Chinami a USA, które mają doprowadzić do końca wojny handlowej. Nie wiadomo, jak się zakończą. Wiadomo jednak, że prezydent Trump jest nieobliczalny.

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x