Google ma problem. Wyszukiwarkę wkrótce zaleją losowo generowane strony

mm Michał Derej Artykuły 2019-07-04

Sztuczna inteligencja już w niedalekiej przyszłości może przynieść nam wiele dobrego. Na łamach naszej strony jakiś czas temu wspominał już o odpowiednio przystosowanym AI, które jest w stanie zarządzać elektrowniami jądrowymi. Niestety technologia ta może być również wykorzystywana do złych celów. Eksperci alarmują, że już wkrótce wyszukiwarka Google może zostać zalana tekstami generowanymi przez sztuczną inteligencję, które będą miały tylko jeden cel – nakłonić użytkownika do kliknięcia linku. Jeśli gigant z Mountain View nie rozpocznie walki z takim procederem, to przyszłość internetu może nie być taka kolorowa.

Jak sztuczna inteligencja generuje bezwartościowe teksty?

AI sztuczna inteligencja

Każda osoba, która kiedyś interesowała się zarobkiem w internecie, zapewne wie, że reklamy to prawdopodobnie najłatwiejsze źródło pieniędzy – wystarczy przecież, by dana osoba weszła na stronę internetową i ewentualnie kliknęła w link i gotowe. Niestety, by reklamy mogły stać się stały źródłem dochodu, potrzebna jest ogromna ilość użytkowników, ponieważ sumy wypłacane za każde kliknięcie są niewielkie. Dlatego tak ważne jest pozycjonowanie czy inne triki związane z SEO – im wyżej artykuł pojawia się przecież w wyszukiwarce, tym lepiej. Niestety tego właśnie chcą nadużywać oszuści.

Zobacz też: Twój telefon ładuje się bardzo wolno? Co robić?

Okazuje się, że sztuczna inteligencja, której przykładem może być np. znana aplikacja Grover, jest w stanie generować artykuły przy użyciu ogromnej ilości fraz kluczowych i zapytań użytkowników. Oczywiście jedynie z pozoru wyglądają one jak prawdziwe publikacje – gdy przyjrzymy się im dokładnie, zauważymy bowiem, że ich treść nie ma żadnego sensu i jest zlepkiem losowych zdań, które nie łączą się ze sobą. Roboty wyszukiwarek takich jak Google mogą z łatwością pomylić je z prawdziwymi stronami internetowymi, a to wszystko dzięki sporej ilości słów kluczowych i dobrej optymalizacji SEO. Jeśli chcecie zobaczyć przykładowy artykuł wygenerowany przez sztuczną inteligencję, to możecie zrobić to na stronie thismarketingblogdoesnotexists.com.

Jaki jest cel tego procederu?

AI smartfon sztuczna inteligencja

Mogłoby się wydawać, że generowanie fałszywych artykułów jest świetnym narzędziem do manipulacji. Jest to oczywiście prawda, jednak w tym momencie technologia ta jest zbyt niedoskonała – dużo łatwiej jest zarabiać na reklamach. Zapewne niejednokrotnie zdarzyło Wam się przejść na jedną ze stron wyświetlonych w wyszukiwarce Google tylko po to, by zobaczyć artykuł składający się z losowych zdań i mnóstwa reklam. Teraz niestety to zjawisko może stawać się coraz bardziej popularne, a to wszystko przez sztuczną inteligencję, która może pracować sama.

Co robić, jak żyć?

Prawda jest taka, że my, jako użytkownicy, nie możemy zrobić niczego – musimy czekać na implementację odpowiednich reguł i zabezpieczeń w wyszukiwarce Google. Powinny one rozpoznawać artykuły dodawane do listy wyników, choć niestety nie jest to zadanie proste, szczególnie dla robota, który nie rozumie sensu publikowanych tekstów. My natomiast winniśmy uważać na generowane publikacje – jeśli artykuł znaleziony został na dziwnej stronie, nie ma on większego sensu, a w kolejnych zdaniach wykorzystywane są te same słowa lub struktury gramatyczne, to prawdopodobnie lepiej odwiedzić inną witrynę. Zachowajcie ostrożność!

Źródło: The Verge






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x