Jak będą wyglądać transakcje bezgotówkowe przyszłości?

Jędrzej Markiewicz Artykuły 2019-07-02

Korzystacie ze swoich aplikacji bankowych i płacicie za zakupy zbliżeniowo smartfonem lub za pomocą kodu BLIK? Jak wynika z przeprowadzonych badań (money.pl), wielu z nas wciąż niechętnie podchodzi do takich innowacyjności. Tylko (a może aż?) co piąty Polak już w tym momencie nie nosi przy sobie gotówki. Raczej jednak z pewną rezerwą podchodzimy do wirtualnych kart w telefonie, ciągle nosząc przy sobie portfel. Jeśli nie z przyzwyczajenia, to z pewnością z powodu dokumentów i różnego rodzaju kart oraz… gotówki właśnie. Postępująca tendencja wszechobecnego płacenia bezgotówkowo sprawia jednak, że dziś nawet małe lokalne sklepy często decydują się na posiadanie terminala. Skoro dziś co piąty Polak nie posiada przy sobie fizycznych pieniędzy, to jak będziemy korzystać z transakcji bezgotówkowych w przyszłości?

Transakcje bezgotówkowe to dopiero początek

black mirror punkty transakcje bezgotówkowe

Oglądacie Black Mirror? Bez spoilerów — w jednym z odcinków przedstawiona została wizja przyszłości, w której istniał system ratingu każdego człowieka. Na podstawie średniej ocen za uśmiech, dobry wygląd, zachowanie, dostawało się punkty — i na tej podstawie należało się do konkretnej grupy społecznej z odpowiednimi przywilejami. Co więcej, od tego też zależała nasza zdolność kredytowa, szanse na znalezienie pracy, a nawet partnera. Brzmi dość… przerażająco?

Social Credit System, który działa na podobnej zasadzie, już w 2020 roku ma zostać zaimplementowany do wszystkich posiadaczy smartfonów w Chinach. Obecnie jest skrupulatnie wdrażany i według danych (The Guardian) szacuje się, że z powodu jego wprowadzenia odmówiono podróży samolotem niemalże 20 milionom osób. Trudno jednak dotrzeć do informacji, jak ten system wpływa i może wpływać na życie w Chinach pod względem finansowym. Wiadomo jednak, że na jego podstawie mają być także przyznawane kredyty oraz ulgi socjalne.

Uczciwie trzeba jednak powiedzieć, że SCS posiada także wiele funkcji korzystnych, z punktu widzenia sprawnie funkcjonującego Państwa. Pozwala na zidentyfikowanie osób na podstawie ich karalności, wykroczeń oraz posiadanych długów. Takie e-identyfikatory z pewnością zawitają wkrótce także do innych Państw świata i wydaje się, że Polski też to nie ominie.

Obecnie jednak Social Credit System nas nie dotyczy i nie mamy się czym przejmować. Być może nigdy się z nim w takim wymiarze w Europie nie spotkamy, ale przecież już dzisiaj w wielu aplikacjach oceniamy i jesteśmy oceniani. Co więc stoi na przeszkodzie, aby w przyszłości stworzyć aplikację na kształt nieco bardziej… zachodni? Potępić rozwiązania Chin i zaproponować apkę, w której dobrowolnie można byłoby takie punkty zbierać. Co z tymi ocenami zrobiłyby firmy zewnętrzne, to już byłaby kwestia indywidualna. Jeśli na przykład jakiś sklep miałby na to ochotę, mógłby na podstawie takiej oceny zaproponować zniżkę na konkretne produkty. Ciekawe ilu z nas by sobie taką aplikację pobrało, tylko po to, żeby sprawdzić co inni o nas myślą — i co na dobrych ocenach moglibyśmy zyskać.

Życie bez gotówki i ze średnią oceną na koncie

bez pieniędzy transakcje bezgotówkowe

Co nieco bardziej przerażające — te dwa światy da się połączyć. Już dzisiaj posiadane przez na środki na koncie są właściwie tylko cyfrą.  Za te cyfry na koncie mamy oczywiście dostęp do dóbr i usług. Bardzo podobnymi liczbami mogłyby być jednak równie dobrze te, przyznawane nam za bycie miłym. Jeśli za takie punkty dałoby się uzyskać konkretne przywileje i możliwości, trudno byłoby nie nazwać ich swego rodzaju nową walutą. Zmierzałoby to do tego, że nasza przestrzeń w radykalny sposób zostałaby sprowadzona do rządzących nami liczb. Nawet jeśli brzmi to dość niewiarygodnie, gdy płacimy bezgotówkowo, już teraz pozwalamy sobie na takie zabiegi. Na nieco innych zasadach.

Zobacz też: Jak bank dba o bezpieczeństwo naszych pieniędzy?

Banki mają często podpisane między sobą umowy, które sprawiają, że niektóre nasze płatności nie powodują żadnych migracji nawet pieniądza elektronicznego. Można to zobrazować na prostym, chociaż bardzo uproszczonym przykładzie. Mamy sklep A i sklep B. Każdy właściciel posiada konto w innym banku. Do jednego i drugiego sklepu przychodzą posiadacze kart z tych dwóch banków i płacą nimi za zakupy. Pod koniec dnia oba te banki podliczają zyski oraz obciążenia rachunków kont. Jedynie różnica (nadwyżka) migruje z banku A do banku B. Reszta pozostaje bez zmian, a bank wewnątrz swojego systemu, przekazuje środki między poszczególnymi kontami. Jeżeli więc już dzisiaj bardzo często nasze pieniądze są dla banku tylko cyframi, sytuacja w przyszłości może być jeszcze bardziej abstrakcyjna. Tyle tylko, że w przypadku tamtej, nowej waluty, nasze cyfry rozliczać będą systemy oceny użytkownika, a nie banki.

Smartfon jako e-portfel

e-portfel transakcje bezgotówkowe

Wróćmy do tego, w jaki sposób płacimy za nasze zakupy. W przeważającej większości dzisiaj najbardziej popularnymi metodami są karta zbliżeniowa oraz na PIN, a także pieniądz tradycyjny. Postępująca technologia w naszych smartfonach już teraz jednak pozwala nam zrezygnować z portfela i zapłacić bezgotówkowo. Wystarczy jedynie, że nie potrzebujemy zabrać ze sobą na przykład dowodu osobistego. Tyle tylko, że to nie koniec tego, co oferują nam banki.

Wiele z nich przystąpiło już do tak zwanego programu profilu zaufanego. Za jego pomocą możemy zalogować się do platformy epuap.gov.pl. To witryna rządowa, dzięki której umożliwiono posiadaczom odpowiednio zweryfikowanych kont załatwiać sprawy urzędowe bez wychodzenia z domu. Na razie nie istnieją jeszcze co prawda wirtualne odpowiedniki dowodu osobistego oraz innych dokumentów. Trudno jednak zakładać, że takie e-dokumenty nie staną się faktem w najbliższej przyszłości. Konieczność posiadania portfela przestanie wtedy mieć sens. Przynajmniej dla ludzi, dla których zamknięcie wszystkich potrzebnych dokumentów i gotówki w telefonie będzie w zupełności wystarczające.

Nowe sposoby transakcji bezgotówkowych

transakcje bezgotówkowe odcisk palca

Wydaje się, że smartfon będzie naszym nieodłącznym towarzyszem przez wiele, wiele najbliższych lat. Potrzebujemy czegoś, co wykonuje dla nas żądane operacje i zastępuje jak najwięcej urządzeń. Naturalnym krokiem wydaje się więc, aby smartfon był jedyną wystarczającą rzeczą, potrzebną do wyjścia z domu. Zastąpienie nam portfela to jednak na pewno nie ostatni etap rewolucji w płatności. Banki z pewnością będą wdrażały nowe systemy. Obecne usprawnienia sprawiły, że jesteśmy w stanie wypłacić gotówkę, nawet jeśli zgubimy portfel lub zapomnimy go ze sobą zabrać. Wystarczy podejść do odpowiedniego bankomatu i wykonać na przykład operację BLIK. Jeśli więc bankom udało się przekroczyć granicę posiadania przy sobie karty kredytowej… kolejnym krokiem wydaje się brak konieczności posiadania przy sobie czegokolwiek.

Zobacz też: Jak korzystać z bankowych aplikacji mobilnych?

Zgubiliśmy się w obcym mieście, okradziono nas z telefonu i wszystkich dokumentów. No ogólnie niefajnie — a właściwie jest tragedia. W obecnej rzeczywistości sposobów na radzenie sobie z taką sytuacją jest kilka. W większości z nich sprowadza się do konieczności biernego oczekiwania na weryfikację tożsamości. Nasze smarfony pracują jednak już teraz razem z technologią czytników linii papilarnych, a nie raz także z czytnikiem tęczówki/siatkówki oka lub twarzy.

Czy to nie wydaje się oczywiste, że w przyszłości staniemy się o wiele bardziej mniej incognito? Jeżeli zgodzimy się na to, by banki przechowywały informacje o naszej twarzy, oczach oraz liniach papilarnych, stworzy to dla nas bardzo dużo nowych rozwiązań. Czytniki linii papilarnych w bankach i sklepach? Będziemy wtedy musieli zaakceptować to, że od tej pory będziemy weryfikowalni równie łatwo, co notowany przestępca. Czy jednak mamy się czego obawiać, jeśli postępujemy zgodnie z prawem, uśmiechamy się i zbieramy punkty za bycie miłym? 😉

Wypłacanie gotówki za pomocą weryfikacji dwuetapowej: czytnika linii papilarnych oraz weryfikacji za pomocą twarzy w moim odczuciu stanie się faktem w przeciągu najbliższych lat. Tak zwane bankomaty biometryczne mogły hipotetyczne zastosowanie mieć już paręnaście lat temu. Ich globalne zastosowanie do transakcji bezgotówkowych wydaje się tylko kwestią czasu.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x