Badania pokazują, że w sklepie Google Play wciąż znaleźć można tysiące zagrożeń

mm Michał Derej Artykuły 2019-06-24

Google Play to domyślny sklep z aplikacjami Androida. Jest on preinstalowany na każdym urządzeniu z odpowiednią licencją i przez giganta z Mountain View przedstawiany jest jako bezpieczne miejsce do pobierania gier i programów. Niestety okazuje się, stwierdzenie to nie jest w pełni prawdziwe, ponieważ w Google Play wciąż można znaleźć wiele niebezpieczeństw. O najgroźniejszych z nich na bieżąco informuję Was na łamach naszej strony – zaglądajcie tu regularnie, by unikać złośliwych aplikacji. W dzisiejszym artykule przyjrzymy się zatem wieloletnim badaniom, które potwierdziły obecność wielu zagrożeń w sklepie z aplikacjami Androida.

Badacze przeanalizowali milion aplikacji. Wyniki są alarmujące

google play telefon smartfon certyfikacja sklep

Badacze z Uniwersytetu w Sydney oraz CSIRO (Commonwealth Scientific and Industrial Research Organisation) postanowili przeanalizować ponad milion różnych aplikacji, jakie znaleźć można w Google Play. Celem badań były programy, które próbowały podszyć się pod inną, znaną aplikację, np. przy pomocy ikony czy nazwy. W tym celu powstał specjalny algorytm, który dzięki sieci neuronowej mógł rozpoznawać ikony i grafiki, których celem było wprowadzenie użytkownika w błąd. Wyniki dwuletnich badań są alarmujące.

Okazuje się, że w testowej puli, badaczom udało się odkryć aż 49608 aplikacji, które starały się podszyć pod znane programy (czyli 10 tysięcy najchętniej pobieranych aplikacji). Co ciekawe, najczęściej proces ten widoczny był w przypadku gier takich jak Temple Run, Free Flow czy Hill Climb Racing. Aż 2040 z wykrytych aplikacji zawierało dodatek w postaci malware, którego celem było zainfekowanie smartfonów użytkowników. Co więcej, aż 1565 innych programów wymagało nadania co najmniej pięciu bardzo groźnych uprawnień, a 1407 zawierało co najmniej pięć modułów reklamowych niepowiązanych z usługami AdSense od Google.

Jak przeprowadzane było badanie aplikacji?

Tak jak wspominałem wcześniej, badania przeprowadzane były przy pomocy odpowiednio przygotowanej sieci neuronowej, która analizowała ikony oraz opisy aplikacji. Po wykryciu potencjalnych złośliwych programów te skanowane były za pomocą popularnego narzędzia VirusTotal, które od 2012 roku należy do Google’a. Badacze pod uwagę brali również uprawnienia oraz reklamy, które wyświetlane były w aplikacjach. Warto wspomnieć jednak o tym, że od momentu rozpoczęcia dwuletnich prac, aż 35% analizowanych programów zniknęło już z Google Play, prawdopodobnie dzięki interwencji pracowników giganta z Mountain View. Dobrze świadczy to o oficjalnym sklepie z aplikacjami Androida, który od pewnego czasu chwali się faktem odrzucania największej ilości aplikacji niż kiedykolwiek wcześniej, a to wszystko ze względu na różne problemy.

Zobacz też: Czy Samsung pozbawi Galaxy Note10 slotu na kartę pamięci?

Spytacie zapewne – co robić, jak żyć? Przede wszystkim, przed pobraniem jakiejkolwiek aplikacji sprawdźcie, czy to na pewno ten program. Czy zgadza się jego twórca oraz nazwa? Co mówią opinie użytkowników i internetowe recenzje? Warto również spojrzeć na uprawnienia – jeśli są podejrzane, to pod żadnym pozorem nie instalujcie takiej aplikacji, ponieważ możecie wpaść w tarapaty. Zachowajcie ostrożność!

Źródło: The Next Web





x