Światowy test OnePlus 7 Pro, czyli podsumujmy zagraniczne recenzje

Łukasz Pająk Artykuły 2019-05-18

Zdecydowanie najważniejsza konferencja minionego tygodnia dotyczy OnePlusa. Firma przedstawiła dwa modele i stworzyła teoretycznie nową markę, czyli smartfony z dopiskiem Pro. Dlatego też obok OnePlus 7 pojawił się OnePlus 7 Pro. O ile o tym, czy warto kupić OnePlus 7 już co nieco opowiedziałem, tak tym razem postanowiłem sprawdzić, co słychać w Sieci na temat OnePlus 7 Pro. Matematyczna firma lubi być w centrum uwagi, czemu nie można się dziwić, więc na świecie od groma influencerów mogło sprawdzić ten smartfon na długo przed oficjalną prezentacją. Polska, mimo że początkowo ważny kraj dla firmy, odeszła zdecydowanie na bok, gdy do gry na poważnie weszły Indie i Stany Zjednoczone. Dlatego sprawdźmy, co sądzą za granicą o OnePlus 7 Pro? W Sieci już można znaleźć od groma testów tego urządzenia, więc czy warto go kupić? Podsumujmy to.

Test OnePlus 7 Pro – podsumujmy najważniejsze zalety i wady

Zalety OnePlus 7 Pro

Oczywiście należy zacząć od wyświetlacza, który stanowi największą rewolucję w portfolio OnePlusa. Wszyscy jednoznacznie zachwycają się tym, jak dobry jest ekran w OnePlus 7 Pro. Nie doszukamy się wycięć, odświeżanie 90 Hz robi wyraźną różnicę, a sama jakość obrazu ewidentnie stanowi czołówkę. Ogólnie rzecz biorąc, zastosowany przez Chińczyków panel jest oceniany wyłącznie w superlatywach, choć jest pewno ale, o którym opowiem w wadach.

Kolejną, choć już typową dla OnePlusa zaletą jest wydajność. Co tu dużo mówić, ten producent zawsze stawiał na wydajność i optymalizację oprogramowania. Co prawda nowoczesne pamięci UFS 3.0 aż tak się nie rzucają w oczy w poszczególnych testach, ale niewątpliwie jest to krok naprzód. Po prostu OnePlus 7 Pro to jeden z najszybszych smartfonów na rynku. Niektórzy mówią wprost, że jest najwydajniejszy. Tyczy się to też zarządzaniem pamięcią operacyjną i czytnika linii papilarnych w ekranie. Tak, jak OnePlus 3 wprowadził skok prędkości odblokowywania urządzenia, tak wiele wskazuje, że OnePlus 7 Pro zrobił dokładnie to samo z jego odpowiednikiem w wyświetlaczu. Mimo wszystko do ideału jeszcze trochę brakuje.

W kolejce zalet też powtarza się sama obudowa, która kontynuuje szklano-aluminiowe zestawienie wprowadzone w OnePlus 6. Fani nie byli szczęśliwi, że pojawił się kruchy materiał na plecach, ale… po prostu do tego przywykliśmy. Niemniej OnePlus 7 Pro jest naprawdę dobrze wykonany, świetnie spasowany i odpowiednio przemyślany. Oczywiście nie zabrakło charakterystycznego suwaka trybu dźwięku, który od niemalże samego początku wyróżnia smartfony OnePlusa.

 

Wady OnePlus 7 Pro

Zdecydowanie najczęściej przewijającą się wadą są braki w specyfikacji. OnePlus ewidentnie postawił sobie wyżej poprzeczkę, więc nie na wszystko można przymknąć oko. Oczywiście recenzentom najczęściej brakuje bezprzewodowego ładowania i wodoszczelności. Producent oficjalnie wypowiedział się, że szkoda dopłacać do certyfikatu IP, choć zatrudnienie drogich aktorów widocznie już jest warte zainteresowania. Niemniej wróćmy do tego, co dostaliśmy. OnePlus 7 Pro to na pewno duży smartfon (i stosunkowo ciężki), więc obsługa jedną ręką może być utrudniona. Niemalże 6,7-calowy wyświetlacz, mimo że praktycznie bez ramek, z pewnością wymaga przyzwyczajenia. Przy okazji do gry wchodzi jego zakrzywienie, które sprawia, że łatwo można przypadkowo go dotknąć.

Kolejnym często przewijającym się punktem wśród wad OnePlus 7 Pro jest akumulator. Pojemność 4000 mAh wydaje się przeciętna na dzisiejsze standardy i oferowaną wielkość wyświetlacza. Recenzenci jednoznacznie stwierdzają, że dzień pracy jest osiągalny, ale można oczekiwać lepszych wyników. Za to ładowanie akumulatora nie trwa długo, bo około godziny.

Kwestią, która budzi mieszane uczucia, jest aparat, czyli jedni doceniają teleobiektyw, a inni narzekają na szerokokątny obiektyw. Ogólnie rzecz biorąc, wszyscy jednoznacznie stwierdzają, że aparat OnePlus 7 Pro jest dobry, ale nadal trochę mu brakuje do czołówki, do której firma cały czas aspiruje. Niemniej ulepszony tryb nocny z pewnością docenią osoby rozświetlające zdjęcia.

Na koniec tak zwane szczegóły, które można uznać za wady, ale to zależy od własnego podejścia, czyli brak gniazda słuchawkowego, biedny zestaw (tylko gumowe etui i ładowarka), niemożliwość rozszerzenia pamięci czy też wyraźnie słabszy moduł Wi-Fi w stosunku do konkurencji.

Zobacz też: Miesiąc z Huawei P30 Pro – czy tak długie testy zdradzają dodatkowe wady?

Na koniec chciałbym poznać Waszą opinię na temat tego typu artykułów. Naturalne jest to, że polskie recenzje nie zawsze mogą zostać przygotowane od razu po premierze danego modelu, więc musimy czekać. Jednak czemu nie skorzystać z zagranicznych doświadczeń? Oczywiście pełnowartościową recenzję OnePlus 7 Pro również dla Was przygotujemy, co jest swego rodzaju zapowiedzią i tym samym pytaniem, co najbardziej interesuje Was w tym modelu?

 

Źródło: GSM Arena, TechRadar, Android Authority, Notebookcheck, Tom’s Guide





x