Co musi się stać, żebym uznał OnePlus 7 Pro za wart swojej ceny?

Łukasz Pająk Artykuły 2019-05-12

Wyjaśnijmy sobie wszelkie kwestie na samym początku. To nie będzie obiektywny tekst. Od lat czuję się związany z OnePlusem, bo tak naprawdę od premiery OnePlus 2 nie posiadałem wyłącznie OnePlus 5T i OnePlus 6T. Tym sposobem ciężko podejść do znanego Wam tematu w sposób inny niż subiektywny. Po prostu widząc, jak wiele osób jest zażenowanych postępowaniem OnePlusa, postanowiłem pokazać swoje podejście. Też mam mieszane uczucia, co do podnoszenia cen, ale… może mieć to sens. W końcu matematyczna firma przestaje konkurować z Xiaomi — tak naprawdę obaj producenci wybrali inne ścieżki i nie są to te same marki, co kilka lat temu.

OnePlus 7 Pro to rewolucja firmy — także cenowa

oneplus 7 pro wyswietlacz promocja zapowiedz

Na początku wyjaśnijmy sobie jedno, czyli fakt, że OnePlus 7 Pro to zdecydowanie jedna z największych rewolucji w historii smartfonów firmy. Zestawiając kolejne generacje, to właśnie ten model stanowi największy przeskok i wprowadza najwięcej innowacji. Dotychczas producent skupiał się przede wszystkim na wydajności oraz poszukiwaniu własnego ja w coraz to bardziej różnorodnych wizjach. W tym roku wygląd pozostaje niemalże na tym samym poziomie w stosunku do zeszłorocznych modeli. Ba, sam OnePlus 7 od OnePlus 6T odróżnimy tak naprawdę wyłącznie po umieszczeniu diody doświetlającej. Jednak zostańmy na razie przy OnePlus 7 Pro, który dodaje dodatkową matrycę aparatu z tyłu, a odpowiednik do selfie został umieszczony na windzie.

Tym sposobem wyświetlacz nie ma żadnych wycięć, ale dorobił się zakrzywień i oczywiście zdecydowanie lepszych parametrów. To właśnie on będzie stanowił główny temat do rozprawek podczas konferencji, jaki to OnePlus 7 Pro nie jest świetny. Doceniam to naprawdę, choć wolałbym patrzeć na płaski ekran. Mimo wszystko, czy to wystarczy, aby ceny OnePlus 7 Pro zaczynały się od 700 euro, a kończyły na 830 euro? Tak, to od około 3000 złotych do 3600 złotych, gdzie bazowa wersja tak naprawdę powstała tylko po to, aby jednak oficjalnie nie przekraczać 700 euro. Niemniej uważam, że ta cena może okazać się akceptowalna, ale po spełnieniu kilku warunków.

OnePlus 7 Pro w standardzie z 5Gpete lau przyszlosc oneplus prezes ceo

Firma oficjalnie potwierdziła, że OnePlus 7 Pro zostanie wyposażony w 5G. Jednak już nauczony podejściem Carla Pei i Pete Lau do publicznych wypowiedzi, to szukam drugiego dna. Dlatego w tym wypadku wszystko brzmi świetnie, bo omawiany smartfon może się okazać jednym z najtańszych, który zaoferuje łączność nowej generacji. Jednak nie zdziwiłbym się, gdyby pojawiły się też odsłony 4G i 5G, a powyższe kwoty dotyczyły właśnie tej pierwszej. Tylko tradycyjnie chciałbym się miło zaskoczyć, bo już samo 5G sprawiłoby, że podniesienie ceny byłoby w pełni akceptowalne.

 

Wodoszczelność z prawdziwego zdarzenia

normy ip w oneplus 7

Już poznaliśmy zapowiedź, że OnePlus otwiera się na wodoszczelność. Wielokrotnie zauważano w poprzednich modelach, że firma niejako tworzy wodoszczelne modele, ale z żadnej specyfikacji to nie wynikało. Tym razem producent też nam powie, że seria OnePlus 7 jest wodoszczelna, ale nie potwierdzi tego żadnym certyfikatem. Powodem jest oczywiście koszt uzyskania oznaczenia w normie IP. Tylko czy faktycznie OnePlus 7 Pro z wysuwanym aparatem można uznać za smartfon, którym możemy robić zdjęcia pod wodą? Nie ukrywam, że byłoby to nad wyraz zaskakujące i też tłumaczyłoby wyższą cenę.

 

Skoro już jesteśmy przy aparacie…

etui oneplus 7 pro cena wyglad design

Jestem pewny, że nie będziemy narzekać na wydajność, wielozadaniowość i ogólnie działanie OnePlus 7 Pro. Mało tego, otrzymamy małą rewolucję w postaci UFS 3.0. Wiemy też, że wyświetlacz będzie ze zdecydowanie wyższej ligi, a dźwięk będzie wydobywał się z dwóch głośników. Sama obudowa też się niespecjalnie zmienia, więc wiemy, czego oczekiwać — typowo szklanego telefonu z aluminiowym korpusem. Akumulator? Też ma wyraźnie urosnąć (4000 mAh), choć oczywiście w pełni zadowoleni pod tym względem to nigdy nie będziemy. Pozostaje kwestia aparatu. Do gry wchodzi obiektyw szerokokątny, który akurat zbyt specjalnie na jakość zdjęć nie wpłynie. To matryca 48 MPx ma być tą rewolucyjną i… oby była. Co prawda jakość zdjęć poprzedników już się znacząco poprawiła, ale dalej w wielu aspektach odstawała od konkurencji, do której aspiruje OnePlus. Niewątpliwie to oprogramowanie będzie kluczowe, bo sam sprzęt jest już nam doskonale znany.

 

Cena OnePlus 7 Pro jest wysoka, ale nadal niższa od konkurencji

Ceny smartfonów OnePlusa rosną co roku. Tym razem mamy otrzymać zdecydowany przeskok cenowy, ale zapominamy o zwykłym OnePlus 7. Ten smartfon tak naprawdę wiele nie zmienia, ale czy bez pojawienia się OnePlus 7 Pro, to narzekalibyśmy na to, że wiele zostało po staremu? Zdecydowanie większy akumulator (4150 mAh), też ulepszony aparat i jeszcze więcej mocy obliczeniowej. To taki… standard dla ewolucji OnePlusa. Mimo wszystko skupmy się na OnePlus 7 Pro, który nawet w najmocniejszej wersji z 12 GB RAM jest o wiele tańszy od konkurencji. W końcu czy znajdziemy ciekawszą propozycję za 3700 złotych od Samsunga lub Huawei? Oczywiście nie mówimy już o dwukrotnie tańszym telefonie, ale nie ukrywajmy — smartfony OnePlusa nie odstawały wyłącznie wydajnością, gdy były traktowane jako pogromców flagowców. Na koniec jeszcze pewna uwaga — na cenę OnePlus 6T Mclaren Edition nikt nie narzekał, a sami widzicie, że jest ona odpowiednia do bazowej ceny OnePlus 7 Pro. Szybkie ładowanie i znana marka były tyle warte?

Zobacz też: Tłumacz Google nie zawsze okazuje się przydatny — przekonała się o tym Wikipedia.

Tym sposobem dobrnęliśmy do końca typowo subiektywne tekstu na temat przemian OnePlusa. Nie ukrywam, że też chciałbym, aby OnePlus 7 Pro kosztował około 2500 złotych, ale jestem świadomy, że niektórych kosztów po prostu nie da się przeskoczyć. W tym wypadku sam wyświetlacz wyraźnie podnosi cenę, nie mówiąc o pamięciach UFS i dodatkowej matrycy aparatu. Sam mechanizm wysuwania odpowiednika do selfie też wymaga dodatkowego nakładu. Niemniej wciąż OnePlus może kryć jakiegoś asa w rękawie. Niespecjalnie na niego czekam — po prostu chciałbym potwierdzenia powyższych kwestii.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x