Apple potrzebuje nowego iPhone SE. Wzorem musi być Pixel 3a

mm Mariusz Nowak Artykuły 2019-05-09

Google wreszcie pokazało nowe, budżetowe smartfony. Pixel 3a i Pixel 3a XL są nam w zasadzie znane od bardzo dawna – wycieków były niezliczone ilości. Nie zmienia to jednak jednego. To bardzo ważna premiera w tym roku. Amerykanie pokazali telefony z dużymi ekranami, świetnymi kamerami i pewnymi aktualizacjami. Na rynku nie mają one żadnej konkurencji. No i najważniejsza rzecz – są tanie. Ich cena jest niższa od najtańszego i najstarszego iPhone’a w ofercie czyli „siódemki”. Apple oferuje przecież kilkuletni model, obecnie nie wyróżniający się niczym. 

Zobacz także: Microsoft zmusi Cię do Windowsa 10. Za system Windows 7 zapłacisz

Apple pójdzie za przykładem Google?

Być może gigant z Cupertino powinien to zrobić. Jednak w jego przypadku sytuacja jest bardziej skomplikowana. Plotki na temat następcy iPhone’a SE pojawiają się co jakiś czas. Czy jednak mały smartfon z topowymi podzespołami ma sens w dzisiejszym świecie? Wydaje się, że nie – klienci chcą dużych wyświetlaczy. Być może to co zrobiło Google stanie się pewnym wyznacznikiem. Podobno Tim Cook i spółka chcą do obudowy iPhone’a 8 włożyć nowy procesor. To zupełnie nie to, co zrobiło Google czyli zapewnienie wrażeń użytkowania droższych modeli w niższej cenie. Pixel 3a nie wprowadza zamieszania i niczego nie kanibalizuje. To tani telefon z kompromisami, ale też ogromnymi zaletami. 

Czy Apple chce zastąpić iPhone’a SE?

W tamtym roku zobaczyliśmy oczywiście tańszego iPhone’a czyli model XR. Nie jest to jednak tanie urządzenie. Obecnie w ofercie producenta najtańszym smartfonem jest iPhone 7. Nie odbiega on wiele ceną od tego co prezentował SE. Nie jest jednak w żaden sposób jego substytutem. Kluczem do sukcesu SE nie był mały ekran czy retro design. To był niedrogi iPhone, który nie był stary. W momencie premiery miał przecież ten sam procesor co flagowy iPhone 6s. Dobrze jednak, że Apple w tamtym roku wycofało kompaktowy telefon. Był po prostu przestarzały. Cokolwiek w nim było kiedyś wyjątkowe, dawno przeminęło. 

Google pokazało, że można…

Pixel 3a udowadnia, że tani telefon nie musi być pozbawiony najważniejszych funkcji. Mimo tego udało się utrzymać cenę na niskim poziomie. Pixel 3 jest dwa razy droższy od budżetowego modelu. Za dodatkową dopłatą otrzymamy mocniejszy procesor, bezprzewodowe ładowanie czy odpornośc na wodę. Jednak najważniejsze cechy są wspólne. Tak samo mogłoby być z nowym iPhone’m SE. Gdyby Apple wykorzystało podobny schemat co Google, nowy telefon mógłby nieźle zamieszać na rynku. Przy odpowiednim dozowaniu funkcji, tak jak w Pixelu 3a, nie stanowiłoby to urządzenie też zagrożenia dla flagowych smartfonów. Tylko takie urządzenie musi zyskać nowy design – ten znany z iPhone’a 7 i 8 już w momencie ich premiery był przestarzały. Telefony Apple na przestrzeni lat bardzo mocno podrożały, a sprzedaż spadła. Nowy, kompaktowy model wprowadziłby sporo ożywienia. Google pokazało, że można to zrobić.

Źródło: MacWorld



x