Dlaczego smartfony Pixel kiepsko się sprzedają? Google popełnia te same błędy

Łukasz Pająk Artykuły 2019-05-02

Wczoraj mogliście się dowiedzieć, że Google nie ma powodów do dumy, jeśli spojrzy na sprzedaż Pixeli. Trzecia seria nie skradła serc klientów i tak naprawdę nie ma się czemu dziwić. Firma najzwyczajniej w świecie popełnia te same błędy co roku, podczas gdy konkurencja stale się rozwija. Oczywiście ciężko wskazać producenta, który nie miał żadnej wpadki przy kluczowych dla siebie propozycjach. Jednak Google nie jest w stanie doprowadzić do ładu teoretycznie podstaw, więc jak użytkownicy mają polecać dalej Pixele? Niemniej zacznijmy od początku.

Kiepska sprzedaż Pixeli? Smartfony tej rangi powinny być dopracowane

google pixel 3 xl problem

Smartfony Pixel od samego początku nie miały łatwo, bo zastąpiły uwielbiane Nexusy, które były swego rodzaju konkursem dla wszystkich producentów. Google wybierało z kim chce w danym roku współpracować i tak tworzono telefony. Ta zmiana, choć w przypadku pierwszych Pixeli tylko przykryta marką Google sprawiła między innymi, że poznaliśmy wyraźnie droższe propozycje, które nie były już dystrybuowane przez producentów. To z kolei doprowadziło, że między innymi w Polsce nie możemy kupić Pixeli z oficjalnej dystrybucji. To pierwszy punkt, który tak naprawdę powinien trafić pod kolejny nagłówek, więc przejdźmy do tego, co rok w rok się powtarza, odkąd smartfony Made By Google zaistniały na mobilnym rynku. Mowa oczywiście o problemach technicznych i z oprogramowaniem. Co prawda Amerykanom wiele z nich udaje się szybko rozwiązać, ale pół roku od wydania trzeciej serii Pixeli lista błędów wciąż jest długa:

  • wolna aplikacja aparatu – wszyscy zachwalają GCam i jakość zdjęć faktycznie jest dobra, ale użytkownicy skarżą się na jej długie włączanie
  • kiepskie zarządzanie pamięcią operacyjną – smartfony Pixel od początku do dzisiaj oferują 4 GB RAM, więc nie można oczekiwać zbyt wiele, ale i tak jest źle w kwestii wielozadaniowości
  • problemy z Bluetooth – zasięg, zrywanie połączenia, ogólnie wiele problemów
  • głośnik do rozmów potrzebuje czasu na uruchomienie – rozmowy telefoniczne rozpoczynamy z opóźnieniem
  • szybkie, bezprzewodowe ładowanie jest dobre, ale jak działa – smartfon potrafi pokazywać, że wolno się ładuje
  • migotanie Ambient Display
  • zachwalane wsparcie klienta ma problemy organizacyjne

Oczywiście w Waszych egzemplarzach Pixela 3 lub Pixela 3 XL te problemy nie muszą występować. Niemniej na forach to właśnie te tematy najczęściej się przewijają i one świadczą o podejściu Google. Po prostu nie są to odosobnione przypadki.

 

Marketing Google jest dobry, ale na chwilę – w takim razie jak ma rosnąć sprzedaż?

asystent google po polsku poradnik komendy ok google

Już wspomniałem wcześniej, że Pixele stały się ekskluzywne dla wybranych państw. Z jednej strony to zrozumiałe, bo Google nie chce wydawać swoich telefonów w krajach, gdzie nie jest dostępny na przykład Asystent Google. W końcu wtedy większość funkcji byłaby bezużyteczna dla osób nieznających języka angielskiego. Z racji, że wspomniany asystent zawitał do Polski, to liczymy na wprowadzenie u nas Google Store z Pixelami właśnie. Jednak to mikroskala, aczkolwiek powtarzająca się w wielu państwach.  Kolejna kwestia nawiązuje do powyższych problemów. Google nie zareaguje, dopóki sprawy nie nagłośni poważny autorytet w Sieci. Problemy z zarządzaniem pamięcią znane są nie od dzisiaj, ale pierwsze pogłoski o tym, że Google przyjrzy się sprawie, pojawiły się dopiero w momencie, gdy Artem z Android Police napisał obszerny artykuł na ten temat. Na koniec coś oczywistego, czyli wygląd. Design Pixeli może się podobać, jest w miarę oryginalny, ale ewidentnie nie podąża za konkurencją, a stety lub nie sprzedaje się to, co modne. Notch Pixela 3 XL ewidentnie nim nie jest.

Zobacz też: Pierwszy składany smartfon wyprzedany w mgnieniu oka!

W takim razie po co kupować Pixele? Oferują świetną jakość zdjęć, ale nie oferują wszystkiego w tym zakresie, co konkurencja. Mamy do czynienia z czystym oprogramowaniem z ekskluzywnymi dodatkami od Google, ale… nie wszyscy cenią ascetyzm. Po prostu brakuje teoretycznie wielu podstawowych dodatków, które znajdziemy w pierwszym, lepszym smartfonie. Ciemny motyw? Tak, w Android Q. Przewijane zrzuty ekranu? Może kiedyś. Teoretycznie to szczegóły, ale sumując je tak rozumiem, dlaczego ktoś nie chce czystego Robocika. Czy seria Pixel 3a naprawi któreś problemy? Przede wszystkim mam nadzieję, że będzie ich mniej, bo od strony technicznej Google nadal jest w tyle. Dlatego na prawdziwą rewolucję powinniśmy poczekać do premiery Pixeli 4.

 

Źródło: 9to5Google



x