Czy przeciwnicy 5G są bezinteresowni? Kto zarabia na teoriach spiskowych?

Adrian Celej Artykuły 2019-04-28

Przeciwnicy 5G regularnie oskarżają redaktorów, youtuberów i wszystkich wypowiadających się niezgodnie z ich poglądami o współpracę z telekomami. Tak na ich logikę powinienem co miesiąc dostawać przelew od któregoś z operatorów. Ja nie mam nic na sumieniu, jednak trzeba zastanowić się co z tych protestów będą mieli sami przeciwnicy 5G.

Jak zarabia się na teoriach spiskowych?

W celu przedstawienia sposobu zarabiania na teoriach spiskowych postanowiłem wymienić kilka przypadków. Zacznijmy od legendy teorii spiskowych czyli płaskiej ziemi. Choć teoria ta może wydawać się śmieszna, to ludzie głoszący paranaukowe teorie zostali gwiazdami, przynajmniej w swoim kręgu. Dziś udzielają wywiadów, prowadzą wykłady dla swoich „wyznawców”, wydają także książki.

Przejdźmy teraz do czegoś, w co wierzy wielu przeciwników 5G, a mianowicie do chemtrails. W skrócie – zwolennicy tej teorii uważają, że smugi kondensacyjne widoczne za samolotami to rozpylona trucizna. Czy są na to rozwiązania? Oczywiście, możemy kupić sobie na przykład… detoksyzator za skromne 1100 zł!

Przeglądając ofertę pewnego dziwnego sklepu znalazłem wiele preparatów neutralizujących toksyny czy widoczne powyżej rozwiązanie dla przeciwników 5G.

Zobacz też: Tak przeciwnicy sieci 5G manipulują opinią publiczną

Antyszczepionkowcy – rynek warty miliony

Skąd wziął się ruch antyszczepionkowców? W 1998 roku naukowiec Andrew Wakefield sfałszował wyniki badań, ponieważ pewien prawnik potrzebował ich do sporu z firmą farmaceutyczną. Poszło tylko i wyłącznie o pieniądze. Dziś, w czasach popularności internetu ponownie zaczęto nagłaśniać wspomniane wcześniej sfałszowane wyniki badań, oczywiście nie bez powodu. Znany w Polsce pan Jerzy Zięba oficjalnie charytatywnie promuje leczenie witaminami i ziołami dosłownie wszystkiego, w tym nowotworów. Swoją drogą ciekawe ile osób brak odpowiedniego leczenia przypłaciło życiem. Mniej oficjalnie promuje produkty ze sklepu, którego głównym udziałowcem jest jego partnerka, ale nie on sam, nie można powiedzieć, że zarobił 23 miliony złotych. Oficjalnie nic z tego nie ma, na pewno nic nie ma z tego państwo, ponieważ cała spółka zarejestrowana jest w Wielkiej Brytanii.

Czy przeciwnicy 5G protestują za darmo?

Większość na pewno tak. Nie zapominajmy jednak, że nic nie robi się za darmo. Przeciwnicy 5G już promują swoich bohaterów, podobnie jak antyszczepionkowcy pana Zięby, dzieje się dokładnie tak samo, jak w przypadku innych teorii spiskowych. Coraz głośniej mówi się o produktach mających zatrzymać szkodliwe promieniowanie. Powyżej przedstawiałem „Radyjko”, przeciwnicy 5G polecali także farby ekranujące. Myślę, że wkrótce pojawią się paranaukowe książki opisujące mordercze promieniowanie BTS-ów. Na sytuacji próbują też zyskać politycy. Dobrym przykładem jest poseł Robert Majka który uważa, że technologia 5G jest wprowadzana do Polski w celu depopulacji Polaków. Poseł Majka jednocześnie przyznał, że nie zna się na technologii 5G. W ten oto sposób próbuje zdobyć poparcie wśród przeciwników 5G.

Skąd wzięli się przeciwnicy 5G?

Przeciwnicy 5G pojawili się znikąd w Gliwicach. Jak to się stało, że zorganizowali się akurat w Gliwicach i nie potrzebowali wtedy słynnej grupy na Facebooku, która wtedy jeszcze nie istniała? Dlaczego przez pół roku nie byli w stanie ponownie zorganizować takiego wydarzenia? Prawdy pewnie nigdy nie poznamy, można się jedynie domyślać, że komuś ta technologia bardzo przeszkadzała i ten ktoś kładł bardzo duży nacisk na zorganizowanie protestu. Ciekawostką może być fakt, że protestujący byli w wieku średnim lub podeszłym, z jakiegoś powodu zabrakło młodych ludzi. Inne były też argumenty, dziś straszy się nowotworami, wtedy były to opowieści o kontroli umysłów. Ze swojej wiedzy mogę tylko powiedzieć, że 5G jest problemem dla lokalnych operatorów, często opierających swoje infrastruktury o kierunkowe anteny WiFi. Ich oferty zatrzymały się w czasie około 10 lat temu, archaiczna infrastruktura może konkurować z przeciążonym LTE na terenach wiejskich, ale nie ma szans z nadchodzącym 5G. Można podejrzewać, że któryś z tego typu operatorów bardzo chciał obrzydzić technologię 5G, jednak tak jak wspominałem prawdy zapewne nigdy nie poznamy.

Zobacz też: Nie chcemy końca szybkiego internetu w Polsce – tak dla 5G!

Mięso armatnie

Nie mam wątpliwości, że na przeciwnikach 5G ktoś dobrze zarobi. Co jednak ze zwykłymi przeciwnikami, którzy dowiedzieli się o tej teorii z internetu, a teraz rozpowszechniają ją i udzielają się na protestach. Nic, tak jak w każdej teorii, tak i tutaj zostaną tzw. mięsem armatnim. Wspomnieć można choćby o antyszczepionkowcach – promowali paranaukowe teorie, narażali swoje zdrowie i nierzadko życie, zarabiał pan Zięba. Na teoriach spiskowych obecnie robi się biznesy, nikt nie poświęca w takich wypadkach swojego czasu i pieniędzy dla satysfakcji. Dziś liczą się pieniądze, nie satysfakcja.

Taka mała ciekawostka – przeciwnicy 5G promują korzystanie ze światłowodów zamiast internetu mobilnego. Oczywiście nie podłączą światłowodu do telefonu, ale to drobiazg. Najciekawszy jest fakt, że każdy korzysta ze smartfona, w sporadycznych przypadkach z klasycznej komórki. Dlaczego nie przeszkadzają im telefony, z których sami korzystają?



x