Google potrzebuje pomocy z Wear OS. Nuda i niewykorzystany potencjał

mm Adam Lulek Artykuły 2019-04-14

Wear OS miał swoje wzloty i upadki, ale na pewno więcej tych ostatnich. Jest to bardzo niedoskonały system na smartwatche, z którego mało który producent chce korzystać w w inteligentnych zegarkach. Wiele osób nadal nie widzi korzyści z posiadania smartwatcha, a system operacyjny wciąż nie przekształcił się w coś zbyt pożądanego. Producenci urządzeń mobilnych niechętnie sięgają po system Google, który jest niestabilny. Ponadto nie mają oni zbyt wiele swobody, aby przekształcać ekosystem w dowolny sposób. Może nadszedł czas, żeby to zmienić?

Zrozumieć ewolucję Androida i odnieść ją na Wear OS

Cofnijmy się i spójrzmy na relacje Androida z producentami smartfonów. Obecnie mogą oni dodawać do zielonego robota różnego rodzaju funkcje sprzętowe i programowe, motywy, projekty i wszystko, co praktycznie chcą. Google nie ma nic przeciwko, o ile producenci przestrzegają zasad. Wielu fanów Androida uważa, że system ten nie potrzebuje nakładek, jednak nie wiem, czy to właściwe podejście.

Przykładów dostosowań systemu do własnych potrzeb można znaleźć wiele. Samsung i LG miały opcję multi-window na długo przed wprowadzeniem jej przez Google. Huawei, Samsung i Royole ujawnili składane telefony, zanim Google miał nawet szansę zoptymalizować system Android. Nawet klasyczne przełączniki w powiadomieniach były na urządzeniach niektórych producentów, zanim Google dodał je w Ice Cream Sandwich. Motorola, HTC, LG i inni mieli wsparcie audio Bluetooth aptX i aptX-HD na wiele lat przed Oreo. To tylko kilka przykładów…

Multi-Window

Wersja „stockowa” jest zdecydowanie najczystszą wersją Androida, ale w tym momencie jest to po prostu starannie dobrana kolekcja funkcji, które wcześniej widzieliśmy na różnych smartfonach. To efekt wspólnych wysiłków, dzięki którym wszystko jest świeże, dopracowane i interesujące.

Wear OS nie ma z tym nic wspólnego, ponieważ producenci urządzeń noszonych nie mogą korzystać z oprogramowania w ten sam sposób. W tej chwili firmy produkujące hardware mogą zmienić jedynie wygląd samego zegarka. Przykładowo LG wydało smartwatch z analogowymi wskazówkami. Jednak brak innowacji w oprogramowaniu sprawia, że Wear OS jest w stagnacji.

Wear OS to duży problem z hardwarem

Wiele innowacji w sprzęcie wymaga również wsparcia oprogramowania. Huawei ma naprawdę niezłą teleskopową kamerę z zoomem w modelu P30 Pro. Samsung miał wsparcie dla skanera linii papilarnych dla twórców aplikacji. Obsługa wielu kamer nie była nawet oficjalna do Androida Pie.

Zegarki z Wear OS często cierpią na „słaby hardware”. Widujemy w nich 512 MB RAM, często brak głośnika czy niewystarczającą pojemność pamięci wewnętrznej. Niejednokrotnie pisałem, że przy słabym procesorze jak i 512 MB RAM, Wear OS potrafi się zacinać, „wysypywać” aplikacje i najzwyczajniej doprowadzać użytkownika do nerwicy. Do tego dochodzi słaba bateria, która wystarcza na najwyżej jeden dzień pracy. Problem zegarków z Wear OS dotyczy tego, że jedynie ładnie wyglądają i nie mogą niczego ekscytującego zrobić. Na wielu nowych smartwatchach wciąż nie można prowadzić rozmów telefonicznych, ponieważ nie wiedzieć czemu, producenci nie montują w nich głośników (np. Fossil). Jak zatem mają się w nich pojawiać nowinki, skoro takie podstawy są pomijane?

Zobacz także: Nowe funkcje Chrome nadchodzą!

Wear OS a Android

Wear OS i Android przypominają dwa zupełnie różne produkty. Google skupia się na projektach takich jak Project Treble, Adaptive Battery, Adaptive Brightness, upewniając się, że system Android ma podstawy, aby działał na dzisiejszych nowoczesnych smartfonach. Producenci smartfonów testują rynek, rozgałęziają swoją działalność i opracowują wszelkiego rodzaju funkcje. Jeśli te funkcje są wystarczająco dobre, zostają włączone do systemu Android po jakimś czasie i wszyscy na tym wygrywają.

Wear OS

Google traktuje Wear OS po macoszemu. Na temat rozwoju platformy, gigant informuje zazwyczaj raz lub maksimum dwa razy w roku, zazwyczaj n Google I / O. Przez kolejne 51 tygodni otrzymujemy „nowe”, a praktycznie takie same pod względem możliwości i parametrów smartwatche, które nie wzbudzają wiele emocji. Ostatnią nowinką w świecie wearables było pokazanie nowego procesora od Qualcommu – Snapdragon Wear 3100 pod koniec 2018 roku. To było prawie siedem miesięcy temu. Oczywiste jest, że Google i producenci wearables widzą wartość i niewykorzystany potencjał Wear OS. Jednak ten potencjał po prostu nie wydaje się być wykorzystywany. Od co najmniej trzech lat Wear OS stoi w miejscu. Resztkami nadziei liczę, że może przejęcie części firmy Fossil i ewentualne wydanie Pixel Watcha zmieni coś na tym nudnym rynku.

Źródło: androidauthority, własne





x