Jak wygląda Huawei P20 Pro po roku bez folii, etui i po dwóch upadkach?

Adrian Celej Artykuły 2019-04-14

W sieci znajdziemy wiele crash testów telefonów. W swoim czasie takie filmy budziły ogromne zainteresowanie, obecnie uważa się, że są całkowicie niemiarodajne. To, czy telefon jest wytrzymały wychodzi „w praniu”. Ze swojego P20 Pro korzystam już około rok, telefon nigdy nie widział etui, folii ochronnej, za to 2 razy zaliczył zderzenie z twardą powierzchnią, z czego w jednym przypadku była ona betonowa. Jak telefon to zniósł? Jak poradziły sobie dołączone do zestawu akcesoria? Czy pojawiły się usterki?

Delikatne, szklane plecki

Odkąd zacząłem testować telefony z pleckami pokrytymi szkłem lub błyszczącym plastikiem nauczyłem się, że takich urządzeń nie można zostawiać byle gdzie. Małe ziarenko piasku może sprawić, że odkładając telefon usłyszymy zgrzyt, a na pleckach pojawi się widoczna rysa. Czy P20 Pro jest na to uodporniony? Nie do końca. Generalnie plecki nie są zbyt mocno porysowane, ale to zasługa wystającego aparatu, który przepłacił to wytartą ramką. Plecki porysowały się głównie na dolnych rogach, które często miały bezpośredni kontakt z podłożem.

Niestety, plecki nie tylko się rysują, ale też odklejają. W okolicy aparatu widoczna jest duża szczelina pomiędzy ramką a pleckami, z tego co pamiętam tak nie było fabrycznie. Dlaczego tak się stało? Wykluczyć można puchnącą baterię, prawdopodobnie przyczyną są zeszłoroczne upały. Jadąc samochodem bez klimatyzacji utknąłem w korku, telefon zaczął się przegrzewać (objawiało się to między innymi wyłączaniem nawigacji), plecki były tak nagrzane, że nie można było ich dotknąć. Prawdopodobnie właśnie wtedy zaczęły się odklejać. Nie mogę jednak powiedzieć, że jest to w jakiś sposób uciążliwe, jedynie wykonanie telefonu nie jest tak perfekcyjne jak kiedyś.

Zobacz też: [Recenzja] Huawei P20 Pro – smartfon dla fotografa i nie tylko

Ubytek… w ramce i wyświetlaczu

Telefon dość dobrze poradził sobie ze wspomnianymi wcześniej upadkami. Oberwała oczywiście ramka, na której pozostał widoczny ślad w postaci małego obicia, co trochę przypomina ubytek. Inaczej sprawa wygląda w przypadku wyświetlacza. Przeważnie upadek kończy się jego rozbiciem, co kosztowałoby mnie trochę ponad 1000 zł. Ale tak się nie stało, wyświetlacz przetrwał, choć na krawędzi obecnie brakuje kawałka szkła. Cóż, miałem prawdopodobnie więcej szczęścia niż rozumu. Kontynuując temat wspomnę o odporności wyświetlacza na zarysowania. W zasadzie nie ma głębokich rys, ale tych drobnych widocznych pod światło nie jestem już niestety w stanie policzyć. To mi jednak nie przeszkadza w użytkowaniu telefonu.

Jako ciekawostkę powiem, że z własnej winy rozbiłem tylko jeden telefon. Pech chciał, że był to telefon wypożyczony na testy…

Akcesoria prawie przetrwały

Trudno wymagać dużej trwałości akcesoriów, ale o nich też wspomnę. Kabel USB już wyrzuciłem, w pewnym momencie przestała działać komunikacja, a co za tym idzie szybkie ładowanie. Ładowarka z kolei pozornie wygląda jak nowa, ale pojawiło się na niej parę zarysowań. Zaskoczyła mnie trwałość przejściówki z USB Type-C na jack 3,5 mm. Cieniutki kabel wydawał mi się bardzo delikatny, ale mimo moich obaw przejściówka nadal działa. Na wtyczce co prawda pojawiły się małe pęknięcia, ale to drobiazg. Nadal działają także dołączone do zestawu słuchawki ze złączem USB Type-C, cały czas z nich korzystam. Kluczyk do tacki na karty SIM zgubiłem, nawet nie pamiętam jak wyglądał.

Usterki

Czy Huawei P20 Pro jest bezawaryjny? Generalnie tak, ale pojawiały się problemy. Zdarzało się, że nie działał czujnik zbliżeniowy, podczas rozmowy nie działało gaszenie i wybudzanie wyświetlacza. Problem naprawił reset do ustawień fabrycznych. Poważniejszym problemem jest niestety bateria. Telefon bardzo szybko rozładowuje się przy stanie baterii na poziomie 15%. Domyślam się, że winę za to ponosi bateria. Na chwilę obecną nie widać oznak puchnięcia, także wstrzymuję się z wymianą, którą autoryzowany serwis wycenia na 190 zł. Nie mogę wykluczyć, że usterka jest spowodowana wspomnianym wcześniej przegrzaniem.

Zobacz też: Huawei P20 Pro od środka – jak działa potrójny aparat, co z naprawami?

Dlaczego nie szanuję telefonu?

Zapewne wielu zastanawia się, dlaczego nie szanuję swojego telefonu. Powodów jest kilka. Po pierwsze podoba mi się design P20 Pro, ne chcę pakować go do etui, w którym jego wykonanie będzie mi się podobało tak samo, jak dowolnego chińskiego budżetowca. Po drugie dzisiejsze telefony są odporne na zarysowania, naklejenie folii na wyświetlacz sprawia, że mamy wrażenie korzystania z bardzo zarysowanego urządzenia. Od razu mówię, że nie wierzę w szkła hartowne. Widziałem wiele rozbitych telefonów z takimi szkłami, czasem ich właściciele twierdzili, że wyświetlacz uszkodził się mimo delikatnego upadku. Po trzecie P20 Pro zostaje u mnie do końca, nie zamierzam go sprzedawać. Wolę wyrzucić telefon wyraźnie zużyty, niż męczyć się z foliami i pokrowcami tylko po to, żeby oddać do utylizacji telefon wyglądający jak nowy. Jeśli kiedyś doprowadzę ten telefon do takiego stanu, że nie będę mógł na niego patrzeć, to pewnie założę etui, na chwilę obecną nie mam takich planów.

Ogólnie uważam, że telefon zdał egzamin – może nie wygląda już jak nowy, ale poradził sobie z upadkami i innymi niekorzystnymi warunkami. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie wyświetlacz, który w zasadzie przetrwał poważny upadek. Jeśli ktoś szuka flagowca, który przetrwa niebyt delikatne traktowanie, to ubiegłoroczny P20 Pro może być dobrym wyborem.



  • Goovsky

    Bateria nie koniecznie zepsuta 😉 Zrzut ekranu z hicare z mojego P20 Pro https://uploads.disquscdn.com/images/1d1af92073e7ca6945e7fceb4b29ae29c94e0ac4d32bda04e0c78046622902fa.jpg

  • de_ent

    kupowałem niedawno smartfona i ten też brałem pod uwagę ale wybrałem s9

    • Ja w zeszłym roku brałem pod uwagę S9, G7 i P20 Pro. Wybór padł na LG G7, bo edge jest dla mnie kompletną pomyłką (zero użyteczności, wrażenie mniejszego ekranu, większa podatność na uszkodzenia, wyższy koszt). W tym roku pozbyłem się G7, bo jednak jest trochę nijaki (szczególnie aparat) i zdecydowałem się na P20 Pro. Nie S10e z ekranem flat, bo za mała bateria i kiepsko umieszczony przycisk z czytnikiem linii papilarnych, nie P30/P30 Pro, bo jednak podatku od nowości nie chcę płacić a P30 Pro to też edge.

  • NOT Michał Matyas 🔵

    >Od razu mówię, że nie wierzę w szkła hartowne

    Pewnie dlatego, że to są szkła hartowane, nie hartowne 😉 Inna sprawa, że takie szkiełko mniej pomaga na stłuczenie telefonu, a bardziej na jego zarysowanie i tutaj już muszę przyznać, że parę razy uratowało mi to bekon gdy przypadkowo telefon wleciał do tej samej kieszeni co piasek czy klucze.

    • Również nie wierzyłem w szkła, ale pewnego razu pani w salonie zaproponowała mi zakup szkła. 30 zł nie majątek, więc kupiłem. Sam sobie ja zaaplikowałem i po pół roku zdarzył się wypadek – telefon wpadł do skrzynki pełnej ostrych metalowych narzędzi. Pojawiło się spore pęknięcie od rantu szkła. Mając w głowie czarny scenariusz byłem wprost pewny tego, że wyświetlacz też poszedł. Na szczęście to było tylko szkło. Kupiłem następne i telefon wrócił do poprzedniego stanu. Nie zapominajmy, że są szkła i szkła. Jak ktoś wierzy, że szkło o twardości 7H albo jakaś hybryda jest tym samym co 9H to trochę się myli.

  • Wojtek Królak

    U mnie szklany telefon spadł raz i się potłukł ._.

  • Użytkownik

    No to miał pan szczęście. Ja obecnie jestem użytkownikiem p20 od roku i też nie posiadam folii na ekranie, ale noszę tę obudowę przezroczystą od huaweia. Jak na razie mam głęboką rysę na prsednim aparacie oraz pęknięte oba tylne aparaty, o całym porysowanym ekranie oraz pleckach nie wspominając.

  • pawauxperiaz1

    Hmm w moim p20pro bateria dziala wciąż bardzo dobrze – srednio 1,5 do 2 dni a naleze do raczej intensywnych uzytkowników.

  • stary_samuraj

    Też jestem zdania, że smartfon bez folii oraz etui. Jednak boli bardzo przy odsprzedaży gdy rekompensuje sobie cenę nowego wartością starego.
    Wówczas żałuję, że jest styrany jak grabki z piaskownicy.

  • Maciej Grygo

    Słowo generalnie powtarza się zbyt często.

    • Olaf

      Pojawiło się tylko 2 razy XD

      • Wojtek Królak

        Egzaminatorzy podczas sprawdzania prac pisemnych z polskiego be like:

      • Maciej Grygo

        I raz w odpowiedzi na komentarz.

    • thecraven

      Generalnie ludzie nadużywają ostatnio tego słowa 😉

  • Pawel Zeliszak

    Umnie pro 20 już jest prawie 10 miesięcy, jak do tej pory nie zaliczył bliskie spotkanie z podłożem bateria dalej działa dość długo ekran nie ma rys Telefon jest tylko w silikonowy etui trzymany Oryginalną folie zdjalem po 2 miesiącach

  • Michał B.

    „Jak wygląda Huawei P20 Pro po roku bez folii, etui i po dwóch upadkach?” – świetny artykuł. Sięgnąć dna nabrało nowego znaczenia:) Już nie „co by było gdyby” 😀

  • variete

    Na chwilę obecną nie widać oznak puchnięcia, także wstrzymuję się z wymianą

    Zajmując się publicystyką, wypadałoby odróżniać znaczenia słów „także” i „tak że”, a co za tym idzie – nauczyć się je odpowiednio zapisywać, w zależności od tego, co chcemy przekazać.
    https://www.ortograf.pl/watpliwosci-jezykowe/jak-piszemy-takze-czy-tak-ze-razem-czy-osobno

  • dolareq games

    Jest ok.Napisz jak wyglada temat aktualizacji i aktualizacji aparatu,bo czytałem różne recenzje a zastanawiam sie na kupnem i czy wogóle warto.

    • Adrian Celej

      Aktualizacje są dosyć często, na chwilę obecną mam Androida 9 i poprawki z 1 marca, jak na roczny telefon to nie jest źle.
      Po aktualizacji do Pie pojawiły się problemy z aparatem, migawka działała jak chciała, ale samo się naprawiło.
      Według mnie przy dzisiejszej cenie warto, to nadal świetny sprzęt.

      • dreq02

        no i to są właśnie aktualizacje. Ludzie się tym podniecają a najlepiej zostać przy sofcie jaki jest. Nowy android zawiera to wszystko co mają nakładki producentów i wyczekiwanie na nową wersję nie ma sensu.

        • Adrian Celej

          Bzdura. Nowy Android to także zabezpieczenia i nowsze API, ponad to zazwyczaj poprawia się wydajność.

  • PLTSHUNTER

    Domyślam się, że winę za to ponosi bateria. Na chwilę obecną nie widać
    oznak puchnięcia, także wstrzymuję się z wymianą, którą autoryzowany
    serwis wycenia na 190 zł

    Nieznajomość praw konsumenta w polskim chlewie mnie czasem zaskakuje. Telefon ma rok, masz jeszcze drugi rok gwarancji oraz rękojmi jeżeli nie kupiłeś go na firmę. Telefon jest unibody, więc nie wchodzi w grę osobna gwarancja na baterię

    99% smartfonów o ile są używane zgodnie z przeznaczeniem i ładowane codziennie po roku mają baterie kwalifikujące się do wymiany. Tego się po prostu nie przeskoczy

    No chyba że telefon pochodzi z lewego źródła bez gwarancji producenta, a sprzedawca zwinął interes lub jest z poza unii europejskiej

    • Vengan C

      Tak telefon ma gwarancję na 2 lata ale bateria zazwyczaj ma tylko na 6 miesięcy.

      • PLTSHUNTER

        Nawet jeżeli (a w czasach unibody nie słyszałem o poważnym producencie który w telefonie za 4000zł daje osobną gwarancję na element którego sam nie możesz wymienić) to pozostaje ci rękojmia, a tutaj nie da się wyłączyć odpowiedzialności na pojedyńczy element

        Reklamowałem z pół roku temu huaweia, który miał 2 miesiące do końca gwarancji właśnie za zużytą baterię – zero problemu, wymienili w ciągu 1 dnia

        • Albert Bukowski

          Jeśli chodzi o rozładowanie od 15 do 0 bardzo szybkie to najczęściej jest to problem z kalibracją, spróbuj użyć aplikacji do kalibrowania baterii, potem kilka razy naladuj i rozladuj do zera i znowu kalibracja i może pomoże, mi udało się tak dwa telefony uratować, za to trzeci (Samsung) nic sobie z tego nie robił także tam dopiero wymiana pomogła.

      • BlahFFF

        Zalezy od producenta. Czesto w przypadku telelefonow, gdzie baterii nie mozna w szybki sposob wymienic przez samego uzytkownika, gwarancja na baterie trwa tyle samo co na urzadzenie. Wg ogolnych warunkow gwarancji, Huawei daje na baterie 12 miesiecy. Wg innych informacji, w telefonach takich jak P20 Pro, 24 miesiace wiec warto jednak zapytac serwis autoryzowany.

        Co do rekojmi – nie wiem. Dziwne by bylo zeby sprzedawca ponosil odpowiedzialnosc za element ktory sie normalnie zuzywa i ktory sam w sobie nie jest wadliwy.

        • Adramel

          Jeśli zużywa się za szybko to znaczy że musiał posiadać wadę już w momencie produkcji. Wiec rękojmia jak najbardziej.

          • BlahFFF

            Tu mozna by sie spierac bo to czesto tez kwestia sposobu uzytkowania, ladowania itp, zwlaszcza jesli mowa o pojedynczych przypadkach a nie powszechnym problemie gdzie ta wade bylo by wowczas latwo udowodnic. Pamietaj, ze minelo ponad 12 miesiecy.

    • Adrian Celej

      Generalnie masz rację, ale ze względu na długą historię tego egzemplarza może być problem z naprawami gwarancyjnymi, nie mam do niego dowodu zakupu, nie jest też z polskiej dystrybucji.

      Nie, w żadnym wypadku nie jest kradziony.

    • vag1sell

      nie możliwe to. jest żeby po roku bateria padła u mnie w p10 po ponad roku i dużo korzystania z tel bateria działa dalej bardzo dobrze. fakt że bateria wymiana to banal i kosztuje grosze czy to p10 p10 czy jakieś pro tyle ze w p10 łatwiej wymienić więc nawet jak. komuś padnie po roku nie ma co płakać zapłacić te 150 z wymianą jak się nie chce paprac i mieć nowa baterię

    • variete

      99% smartfonów o ile są używane zgodnie z przeznaczeniem i ładowane codziennie po roku mają baterie kwalifikujące się do wymiany.

      Fajne uczucie, mieć smatfon mieszczący się w tym 1% chwalebnych produktów, który nawet po 2 latach działania nie ma żadnych widocznych problemów z baterią.
      OnePlus 3T pozdrawia. 🙂

    • de_ent

      używałem s7 półtora roku bardzo intensywnie i żadnych zmian zauważalnych gołym okiem nie stwierdziłem. Muszę być szczęściarzem chyba 😉

      • Ja po tym czasie również, ale niestety spadła delikatnie jej pojemność i czas pracy na jednym ładowaniu.



x