[SPT #56] Okropny notch i reklamy Xiaomi, ciemny Chrome, iPhone 2020

mm Adam Lulek Artykuły 2019-04-07

Jest niedziela, a więc już po raz pięćdziesiąty szósty zapraszam Was na subiektywne podsumowanie tygodnia. We wpisie przeczytacie o najważniejszych informacjach (o Chrome, Xiaomi i iPhonie), jakie pojawiły się w mijającym tygodniu.

Pochwała

Ciemny tryb i tapety w Chrome. Cieszy mnie, że najpopularniejsza desktopowa przeglądarka, jaką jest Chrome tak prężnie się rozwija. Kolejne nowości znajdują się tuż za rogiem. Jednak Google powinno mieć się na baczności. Microsoft Edge nadchodzi w zupełnie nowym wydaniu, bazując na Chromium. Chętnie z tej przeglądarki skorzystam w przyszłości i porzucę poczciwego Google Chrome.

Składane smartfony Huawei. Jeszcze nie jestem w stanie stwierdzić, czy składane smartfony to hit czy kit. Jednak bardzo cieszą mnie śmiałe plany firmy co do tego typu urządzeń. Pojawi się ich na rynku więcej i będą kosztowały z biegiem czasu mniej. Z pewnością rynek wtedy zweryfikuje, dla jak wielu klientów są one użyteczne i stanowią wartość dodaną ponad typowe smartfony.

Rewolucja iPhone’ów. Wstrzymajcie oddech. Zmiana designu i rewolucja w rozmiarach wyświetlaczy smartfonów Apple będzie miała miejsce dopiero w 2020 roku. Ile cali mają mierzyć nowe ekrany iPhone’ów? Zobaczcie we wpisie Łukasza.

Krytyka

Reklamy w smartfonach Xiaomi. Od wielu miesięcy jest jasne, że Xiaomi musi nadrabiać bardzo niską marżę na sprzedaży urządzeń mobilnych. Metodą firmy na osiąganie większych zysków i jednocześnie utrzymanie niskich cen, jest sprytne wyświetlanie reklam na smartfonach Xiaomi. Te mogą znaleźć się w ustawieniach, czy aplikacjach lub usługach firmy. Oczywiście wiele z nich można wyłączyć, jednak czy typowy użytkownik urządzeń mobilnych firmy będzie w stanie to zrobić bez żadnych problemów? Ba, czy Kowalski jest świadom, że istnieje taka opcja? Obawiam się, że nie.

Obrzydliwy notch Xiaomi. Notch na górze ekranu nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Jednak to, co widać na patentach Xiaomi to przesada. Firma być może pokaże urządzenie z wycięciem na dwa aparaty, które znajdzie się na dole przedniej tafli smartfona. Byłby to wyjątkowo nieudany koszmarek, a użyteczność i wygoda korzystania z przednich aparatów uległaby znacznemu pogorszeniu. Nie tędy droga na oryginalność drogie Xiaomi…

Mały Galaxy Note 10. Z punktu widzenia firmy, może to być strzał kolano. Należy pamiętać, że seria Galaxy Note sprzedaje się znacznie gorzej od serii Galaxy S. Różnice są znaczące. Linia Note może cieszyć się sprzedażą na poziomie kilku – maksimum kilkunastu milionów sprzedanych egzemplarzy w ciągu roku, podczas gdy seria Galaxy S co najmniej dwukrotnie większą liczbą. Wyróżnienie trzech różnych egzemplarzy mniej popularnego „notatnika” zwiększy koszty i niekoniecznie przyczyni się do wzrostu przychodów firmy.

Huawei na pierwszym miejscu. Nie wierzę w to, że nastąpi to już w tym roku. Mimo, iż Chińczycy oferują świetne urządzenia, to jednak Samsung nadal stara się jak może, aby utrzymać klientów. Pokazują to co najmniej dobre wyniki sprzedaży Galaxy S10. Być może Huawei zdominuje rynek mobilny w 2020 roku.

Dodatkowo polecam Wam mój wpis dotyczący ciemnego trybu w Windowsie 10. Zobaczcie, jak go aktywować także w Microsoft Office oraz Edge.





x