Reklamy na smartfonach Xiaomi to zarobek firmy na naiwnych klientach

mm Adam Lulek Artykuły 2019-04-03

Istnieje dość dziwne powiedzenie, że jeśli nie płacisz za produkt albo płacisz mało, sam jesteś produktem. Chociaż może to być prawdą w przypadku usług wspieranych reklamami, takich jak YouTube, rzadko zdarza się, aby maksyma ta była stosowana w branży sprzętu elektronicznego. Z tej perspektywy Xiaomi wyróżnia się. Jest to spółka notowana na giełdzie, która twierdzi, że wyznaczyła pułap marży zysku na poziomie pięciu procent dla sprzedaży sprzętu. Coś tu jednak się nie zgadza. Na czym tak naprawdę zarabia Xiaomi?

Xiaomi to firma internetowa

Niejednokrotnie Xiaomi powtarzało, że ​​nie jest firmą produkującą hardware. Spółka określała się mianem przedsiębiorstwa internetowego, które sprzedaje sprzęt. To zaczyna mieć sens, gdy zauważymy, że pierwszym produktem firmy był system MIUI, a nie smartfon. Unikalne podejście Xiaomi do Androida polega na tym, że firma wyróżnia się nakładką. Oczywiście nie różni się to od jakiegokolwiek producenta smartfonów dodającego niestandardową skórkę na swoim sprzęcie. Różnica polega jednak na tym, że Xiaomi umieszcza reklamy i integracje usług pośród dodatków, a czasem nawet w głównym interfejsie użytkownika. Ta reklamowa działalność Xiaomi pozwala na dotowanie i kompensowanie kosztów sprzętu i osiągnięcie tych zadziwiająco niskich cen dla klienta.

Xiaomi reklamy

Telefony są zasadniczo nośnikami usług firmy Xiaomi, dzięki czemu mogą przekazywać całą ich gamę milionom użytkowników. Zamiast pojedynczego jednorazowego zysku ze sprzedaży sprzętu, strategia Xiaomi pozwala czerpać mniejsze korzyści przez wiele lat. Podczas gdy reklamy są prawdopodobnie najbardziej widocznym, a czasami wizualnie niepokojącym aspektem, istnieją także inne metody zarobku na oprogramowaniu.

Zobacz także: Czarny motyw i tapety w Chrome!

Xiaomi i dodatkowe usługi

Upsellingowe motywy, tapety i dzwonki w znacznym stopniu wpływają na wynik finansowy firmy. Innowacyjne funkcje, takie jak możliwość interakcji z usługami bankowymi ze skrzynki odbiorczej za pośrednictwem Mi Pay to gra strategiczna, w której Xiaomi otrzymuje prowizję. Te rozwiązania i ich sprzedaż pomogły zwiększyć przychody z działu usług internetowych o 85,5% w trzecim kwartale 2018 r. Wyniosły one aż 4,7 mld juanów (około 700 mln USD).

Podczas gdy Xiaomi mówi, że nigdy nie będzie integrować reklam z podstawowymi aplikacjami systemowymi, lista tego, co jest uważane za główną aplikację systemową, pozostaje tajemnicą. Wcześniej firma została uznana za winną dodawania reklam do menu ustawień, które jest tak samo ważne jak aplikacje. Na szczęście Xiaomi szybko się wycofało z tego pomysłu. Niezależnie od tego trudno jest wyznaczyć linię, na której firma się zatrzyma. W momencie uruchomienia Mi Pay ,spółka potwierdziła, że ​​uważa aplikację za podstawową do dokonywania płatności w ramach usług strumieniowania wideo i audio.

Naiwność klientów

Doświadczenie użytkownika (tzw. user experience) może być denerwujące na smartfonach firmy. Skanowanie programu wykonywane podczas instalacji dowolnej aplikacji ze Sklepu Play to kolejny sposób na wyświetlanie reklam niczego nie podejrzewających i naiwnych użytkowników. Oczywiście, reklamy w smartfonach Xiaomi można wyłączyć, jednak dla typowego Kowalskiego, który kupuje smartfony Xiaomi ze względu na cenę, jest to trudne z uwagi na umieszczenie opcji „głęboko w ustawieniach”. Firma liczy, że większość użytkowników (nie piszę o Was – doświadczeni czytelnicy), którzy nie znają się na sprzęcie i oprogramowaniu, nie wyłączy tej opcji.

Xiaomi reklamy

W trzecim kwartale 2018 r. przychody z reklam Xiaomi wzrosły o 109,8% rok do roku, osiągając 3,2 mld juanów (około 477 mln USD). Wzrost ten był napędzany prawie w całości dzięki ulepszonej i wysoce ukierunkowanej optymalizacji algorytmu rekomendacji reklam stosowanego w telefonach Xiaomi.

Czy stosowane metody są nielegalne? Oczywiście, że nie, ale rodzi to pewne wyzwania etyczne. Każda czynność podejmowana w telefonie jest używana do modyfikowania algorytmu rekomendacji reklam. Dla użytkownika, któremu zależy na bezpieczeństwie i prywatności jest to koszmarny scenariusz. Ponadto aplikacje, które spamują na pasku powiadomień, przejmują pełny ekran lub po prostu stają na drodze normalnego korzystania z telefonu, zdecydowanie nie są tym, o czym myślisz, płacąc pełną, ale niską cenę za telefon.

Rozwiązanie?

Z uwagi na to, że model biznesowy firmy jest tak mocno uzależniony od reklam i usług, firmie trudno usunąć lub radykalnie zmniejszyć liczbę reklam umieszczanych na jego urządzeniach. Istnieje również kwestia przyzwyczajenia konsumentów do taniego kupowania sprzętu, który ubrany jest w słowo „premium”. Całkowite usunięcie reklam zdecydowanie podniosłoby cenę sprzętu, który nie byłby czymś, czym mógłby konkurować z innymi.

Potencjalny kompromis w postaci opłaty abonamentowej w aplikacji może być wartością dodaną, aby całkowicie usunąć reklamy. Pomogłoby to utrzymać niskie ceny, pozwalając jednocześnie użytkownikom na wzmocnienie user experience. Jeszcze inną opcją może być rozwiązanie, jakie zastosował Amazon z Kindle. Dostępny jest tańszy model, który wyświetla reklamy na ekranie blokady, a także urządzenie o wyższej jakości bez reklam. Być może jest to jeden z powodów niedawnej decyzji Xiaomi o wydzieleniu Redmi jako osobnej marki.

Źródło: androidauthority



  • Maciek Berbedesz

    Szanowny autorze tekstu – rozumiem, że reklamy na stronie android.com.pl są specjalnego sortu, który nie czyni czytelników pańskiego artykułu naiwnymi.

  • bboorreecc

    Tytuł bardzo kontrowersyjny.
    Używam Xiaomi od 4 lat. Ostatnio faktycznie zauważyłem że jest tego więcej (wyświetlanie po instalacji nowej aplikacji), ale ani przez chwilę nie pomyślałem aby to wyłączyć, bo mi to zwyczajnie nie przeszkadza. I nie uważam też się za naiwnego klienta, na uważam się za klienta bardzo świadomego. Więc tytuł z dupy. Z resztą w tekście też nie wykazujesz dlaczego niby klienci Xioami są naiwni. Równie dobrze można napisać o Samsungu czy Apple że ich wyceny to zarobek na naiwnych klientach. Każda z tych firm zarabia nieco inaczej, ale nie można mówić o tym że wykorzystują naiwnych klientow, a jeśli to ewentualnie że w ten lub inny sposób robi to każdy producent.

  • teges

    „Oczywiście, reklamy w smartfonach Xiaomi można wyłączyć, jednak dla typowego Kowalskiego, który kupuje smartfony Xiaomi ze względu na cenę, jest to trudne z uwagi na umieszczenie opcji „głęboko w ustawieniach”.”

    Taki Kowalski zaraz zainstaluje i tak jakiś „antywirus”, który mu dostarczy dopiero reklam, więc nie ma się co przejmować. Widziałem, jest mnóstwo takich ludzi.

  • Artur

    Zaintrygował mnie ten temat z reklamami w telefonach Xiaomi – wcześniej używałem Mi5 a teraz Mix3 nie uświadczyłem żadnej reklamy. To jest jakoś opcjonalnie włączane? Jakąś zgodę trzeba wyrazić, żeby się zaczęło wyświetlać? Na jednym screenie w artykule widać, że została podmieniony na reklamę ekran blokady to byłoby mega słabe.

  • Robert Czubakowski

    Już tyle o tym było…wystarczy zmienić region na któryś kraj z UE i nie ma żadnych reklam.

    • mindla

      Piszesz bzdety do potęgi bo w polskim global też są reklamy. I to w tym oficjalnym wygranym przez Miflash.

  • Si3wc4

    Reklamy w systemie i aplikacjach można spokojnie wyłączyć. Jest o tym wątek na forum MIUI. Wystarczy poświęcić 10 minut na szukanie i wyłączanie…

    • Ależ to nie ulega żadnej wątpliwości. Jednak większość użytkowników telefonów nie grzebie w ustawieniach jak Ty, ja, czy czytelnicy. Oni chcą mieć gotowy telefon do dzwonienia, wysyłania treści i portali społecznościowych.

      • RS2_15237_THE_END

        I co muszą w końcu zrobić aby mieć gotowy telefon do dzwonienia, wysyłania treści i portali społecznościowych ?

        • Nałogowy komentujący

          Heh, dobre

      • teges

        I tak zaraz zainstalują sobie jakiś „antywirus” i czyszczenie ramu, bo somsiad poradził tak zrobić i będą żyć z dwoma lockscreen’ami i reklamami na belce powiadomień.

      • Si3wc4

        Bo ludzie robią się coraz bardziej leniwi. Wszyscy powoli zmieniamy się w wygodnych „amerykańców”.
        Ale prawda jest taka, że w sobie powszechnej informatyzacji i IOT w niedługim czasie dojdzie do tego, że pralka po włożeniu prania będzie sprawdzać co pierzemy i sugerować odpowiedni proszek, a nad urządzeniem będzie się wyświetlać hologram Zygmunta Hajzera z kciukami uniesionymi ku górze żeby utwierdzić nas w dokonanym wyborze…

  • Peter K

    Redmi Note 7, cena ~200$, zysk 5% to 10$.
    Sprzedaż miliona sztuk generuje 10 mln. zysku.
    Jeśli dobrze pamiętam tyle egzemplarzy sprzedano w ciągu godziny.
    422 mln z reklam nazwałbym kropelką w morzu.
    Może warto porównac zysk z reklam i sprzedaż smartfonów by Google?
    Ps.
    Mi Pay działa w Azji, chińskie reklamy są wyłączone w Miui Global – z powodzeniem zastępują je reklamy G.
    Adguard, blokada.org prywatny dns – kto tak naprawdę ma problem z reklamami?

    • fckUeve

      nie używałem Mi Pay, ale ostatnio wraz z aktualizaja, aplikacja zainstalowała mi sie na telefonie 😀

    • Michał B.

      Skąd wiesz, jaki maja zysk?
      Pokaz lepiej bilans na koniec roku, wtedy zobaczysz czy dział mobile rzeczywiście zarabia.

      • fckUeve

        koleś od Xiaomi mówił po odliczeniu wszystkich kosztów dodaje 5% do ceny telefonów

        • Michał B.

          jaki koleś od xiaomi?:D

          • fckUeve

            z tego co pamietam to był Lei Jun ale nie jestem pewnien

  • fckUeve

    mam Xiaomi 3 lata i nie mam problemu z reklamami… może na miesiąc zobacze 1 reklame bo klikne przypadkiem w aplikacje której nie używam…



x