[Sprzed dekady] Chińskie Nokie w Radomsku, Era zbojkotowana przez serwisy

Adrian Celej Artykuły 2019-03-23

Jak co tydzień zbieramy dla was wydarzenia sprzed 10 lat. Tym razem zajmiemy się newsami od 18 do 24 marca 2009 roku.

Chińskie Nokie w Radomsku

Dekadę temu w Radomsku policjanci zatrzymali dwóch Polaków i dwóch Rumunów podejrzanych o handel podrabianymi telefonami marki Nokia. Jako, że do zatrzymania doszło na bazarze, mieli oni przy sobie 14 podrobionych telefonów i 2000 złotych. Po przeszukaniu domów odnaleziono jeszcze 69 telefonów i 149 baterii, również podrobionych. Policja skontaktowała się z producentem który potwierdził, że telefony nie pochodzą z jego fabryk. Tego typu sytuacje były w swoim czasie dosyć częste. Telefony Nokii miały wtedy taką renomę taką jak Samsung czy Apple, były także bardzo popularne w samych Chinach, czego efektem była dostępność podróbek. Sam mam dostęp do urządzenia, które prawdopodobnie miało taką podróbką zostać, być może w przyszłości opowiem o nim więcej. Choć handel produktami z podrobionym logiem producenta jest w Polsce nielegalny, to i tak znajdowali się śmiałkowie, którzy takie telefony sprowadzali i sprzedawali. Dziś raczej takie sytuacje są już rzadkością, zmieniło się podejście konsumentów do elektroniki, priorytetem jest nie cena, a możliwości urządzenia, z czym problem mają podrabiane produkty z Chin.

Era zbojkotowana przez serwisy

karta sim operator siec

10 lat temu zmorą użytkowników telefonów była blokada SIM-lock. Nie było możliwości przełożenia karty SIM do każdego telefonu, ponieważ wszystkie telefony sprzedawane u operatora X umożliwiały korzystanie tylko z jego kart SIM. W pewnym momencie to się zmieniło – Plus zaczął zdejmować blokady SIM-lock za 70 zł, Era z kolei całkowicie z nich zrezygnowała. Chwilę później Play poinformował, że w niektórych jego telefonach też nie ma blokad, ale nie chwalą się tym. Wszyscy zastanawiali się jak zareaguje Orange… i chyba musieli się zdziwić.

Kto zarabiał na blokadach SIM-lock? Na pewno nie operator, ponieważ zbuntowany klient szedł do dowolnego serwisu i za pewną opłatą blokada była zdejmowana. Na zmianach ucierpiały właśnie serwisy, w starszych Nokiach wystarczało wygenerować darmowy kod, Sony Ericssony wymagały małej modyfikacji oprogramowania, oczywiście niczego nie robiło się za darmo. Właścicieli serwisów bardzo zabolała decyzja Ery, którą postanowili zbojkotować. Powstała akcja „Tu nie ma Ery”, w jeden weekend dołączyło do niej 40 serwisów, które nie sprzedawały doładowań i starterów tego operatora oraz usunęły wszelkie reklamy. Tłumaczyli oni, że to dla dobra klientów – jeśli nieautoryzowane serwisy upadną, to klienci będą musieli zostawiać telefony w drogich serwisach autoryzowanych.

Klątwy na Gadu Gadu

gg logo gadu gadu

Pojęcie łańcuszka internetowego pewnie jest wszystkim dobrze znane, sam w przeszłości już je omawiałem. W przeszłości istniały jednak ciekawsze incydenty, jak choćby rzucanie klątw na Gadu Gadu. W swoim czasie rozsyłane były wiadomości o następującej treści:

Wróżka Elwira zawiadamia: ktoś wpisał Twój numer gadu gadu używając opcji „Rzuć klątwę”

W wiadomości można było znaleźć też stronę internetową, na której podana była instrukcja zdjęcia klątwy – wystarczało wysłać SMS-a kosztującego 23,18 zł, tyle samo kosztowało rzucenie klątwy. Pomijam fakt, że takimi patentami dzieci wyłudzały „golda” do gier przeglądarkowych. Najciekawszy w tym wszystkim był fakt, że znaleźli się ludzie, którzy w to uwierzyli…

Zobacz też:






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x