Fiat Centoventi – elektryczny samochód, który można personalizować bez końca

mm Mariusz Nowak Artykuły 2019-03-11

Trwający właśnie Międzynarodowy Salon Samochodowy w Genewie to jedno z najważniejszych tego typu wydarzeń w świecie motoryzacji i technologii. Tak jak co roku, zobaczymy tutaj debiuty kolejnych generacji najpopularniejszych modeli na rynku, przyciągające wzrok supersamochody oraz elektryzujące koncepty – niektóre nawet dosłownie. Część z tych ostatnich nigdy nie znajdzie swojego odzwierciedlenia w realnym świecie. Jednak wiele pomysłów może znaleźć zastosowanie w przyszłych, gotowych produktach. Takim przykładem jest najnowsza koncepcja Fiata. Idealnie wpisuje się w najnowsze trendy i wyznacza kolejne. Fiat Centoventi to konfigurowalny, modułowy samochód elektryczny, w którym wiele znanych pomysłów przemyślano na nowo.

Zobacz także: Czasy się zmieniły. Samsung nie jest już żadnym zagrożeniem dla Apple

Fiat Centoventi

Fiat Centoventi czyli 120

Specjalny model został stworzony na 120-lecie włoskiego producenta. To też przykład tego, co Fiat od zawsze potrafił robić najlepiej – mały, niesamowicie praktyczny miejski samochód. To jednak nie wszystko. Centoventi, czyli 120 to przykład w jaki sposób standardowy model możemy całkowicie spersonalizować – i to nie jeden raz. O co w tym dokładnie chodzi? Klienci będą mogli kupić samochód w jednym kolorze, na przykład szarym. Do tego możemy jednak wybrać kolor dachu, zderzaków, kołpaków i nadkoli. W każdym przypadku do wyboru mogą być cztery opcje kolorystyczne. Dach na przykład może być wykonany z miękkiego materiału, może też zawierać panel słoneczny. Może on być pomocny w zasilaniu elektroniki samochodowej, w tym wyświetlacza na tylnym zderzaku.

Personalizacja kluczowym elementem

Po wybraniu tych podstawowych elementów klient będzie mógł też dopasować inne opcje. Wybór będzie spory – to 114 różnych akcesoriów dostarczanych przez Mopar, firmę dostarczającą tego typu elementy dla różnych marek koncernu FCA. Obejmuje to chyba wszystko, od poduszek na zagłówki, aż po uchwyty na butelki czy nagłośnienie. Części będą mogły być drukowane w 3D – jeśli nie w domu, to w salonie Fiata. Przystosowany do takiej personalizacji będzie kokpit samochodu. Małe otwory w desce rozdzielczej umożliwiają podłączenie różnych akcesoriów obok 20-calowego ekranu będącego zestawem wskaźników – takich jak uchwyty do głośnika Bluetooth, nie mówiąc o smartfonie, tablecie czy kamerze. Rozwiązanie wydaje się świetne.

Będziemy mogli kupić samochód z ekranem nawigacji albo po prostu wsadzić iPada w odpowiednio rozszerzalny element. Fiat Centoventi idzie w tym samym kierunku co elektronika użytkowa – czyli niesamowitego wyboru wszelkich możliwych, dodatkowych akcesoriów. Według twórców to ma być zupełnie nowy model biznesowy dla akcesoriów motoryzacyjnych. Części będziemy mogli kupować lub drukować, a jak nam się znudzą – wymieniać się z innymi użytkownikami. Ma to pielęgnować społeczność fanów marki lub koneserów włoskiego designu Fiata, jak w przypadku przedmiotów kolekcjonerskich. Nowy model biznesu skoncentruje się na e-commerce czyli na rynku, który nie zna granic. 

Fiat Centoventi

Świetny pomysł Fiata na moduły

Modułowość obecna będzie nawet w przypadku napędu samochodu, a dokładnie jego baterii. Standardowo znajdziemy w nim stosunkowo mały akumulator, pozwalający na osiągnięcie zasięgu około 100 kilometrów. W samochodzie znajdzie się jednak miejsce na kolejne baterie, które będziemy mogli dokupić albo wypożyczyć. Czynność ma być stosunkowo prosta. Dokupienie kolejnych modułów zwiększy zasięg nawet do 500 kilometrów. Co ważne, nie będziemy musieli usuwać tych, które już mamy. Kontrowersyjnym elementem małego Fiata jest wyświetlacz na tylnej klapie. Normalnie czyli podczas jazdy pokazuje on logo włoskiego producenta. Gdy stoi możemy wyświetlać jednak na nim różne komunikaty. Fiat wyobraża sobie, że ta „cyfrowa tylna klapa” będzie mogła być używana jako nośnik reklamowy, co umożliwi wygenerowanie dodatkowego dochodu dla właściciela. 

Fiat Centoventi – pomysł na samochód od zera

Końcowym rezultatem jest samochód, który klienci mogą dostosować nie tylko do swoich upodobań, ale także do stylu życia. Jeżeli potrzebujesz tylko wystarczającej odległości na krótkie dojazdy do miasta i dużej przestrzeni ładunkowej – może to być samochód dla Ciebie. Jeżeli planujesz odbyć wiele podróży z rodziną – to też może być samochód dla Ciebie. A jeśli Twoje potrzeby kiedykolwiek się zmienią, samochód też może się z nimi zmienić. Podejście Fiata do tego modelu może jest idealistyczne choć wydaje się bardzo zgrabne.

Włosi wyobrażają sobie tak wiele zastosowań, że wygląda to na budowanie samochodu od zera. Personalizacja może być jednak ogromną frajdą, a odrobina wolności poza pakietami oferowanymi przez producentów da klientom poczucie większej kontroli. Czy samochód w takim kształcie wyjedzie na drogi? Fiat Centoventi ma zapowiadać kolejną generację Pandy. Ten model zadebiutować ma w 2020 roku i być bardzo bliskim temu co teraz ujrzeliśmy w postaci konceptu. Jednak oficjalnie zapowiedziano, że za rok na salonie w Genewie zadebiutuje zupełnie nowy Fiat 500, zbudowany na tej samej platformie co Centoventi – oczywiście także dostępny w wersji elektrycznej.

źrodło: The Verge



  • Marucins
    • Norbert Nowakowski

      a był też John Samsung na kolacji ?

      • Marucins

        Kto?

  • Rafał K.

    Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o stylistykę, to nikt nie pobije Włochów (patrz też np. najnowsza Alfa Romeo Tonale – cudo!). A i wykonanie coraz lepsze. Kocham ten naród!

    • Mariusz Nowak

      Też uważam, że design jest świetny. Z resztą z tym Fiat generalnie nie miał nigdy problemów. Alfa Romeo Tonale to jeszcze inna bajka i po prostu ekstraklasa, mimo że to SUV;)

    • Łukasz

      Dopisz proszę – według Ciebie.

      Ja nie podzielam tej opinii. Wiązałem duże nadzieje z nowymi modelami Alfy, jednakże Gulia mnie mocno zawiodła, szczególnie wizualnie.

      • Mariusz Nowak

        Może 159 prezentowała się ciekawiej… Jednak w porównaniu do generycznej oferty konkurencji Giulia i tak wypada rewelacyjnie. No i ma świetne wnętrze bez wystającego tabletu;)

    • Rafał K.

      A czy ja piszę coś o Gulii? BTW – to nie tylko moja opinia 🙂 ale oczywiście nie każdy musi się z nią zgadzać.

  • Michal Kaczor

    Wygląda jak „maluch”, zwłaszcza od przodu

    • Mariusz Nowak

      Tradycje Fiata budowy małych samochodów są w końcu długie;)



x