[Z pamiętnika serwisanta] Jak diagnozuje się telefony?

Adrian Celej Artykuły 2019-02-24

Pod poprzednik artykułem z tej serii pojawiła się propozycja opisania jak wygląda diagnozowanie telefonów w serwisie. Temat jest złożony, wszystko jest zależne od usterki, dlatego postanowiłem rozbić go na konkretne przypadki.

Telefon nie włącza się

Serwisy autoryzowane mają to do siebie, że serwisanci znają naprawiane urządzenia i wiedzą czego można się spodziewać. Jeżeli urządzenie nie włącza się i nie reaguje na próbę wgrania oprogramowania, to naprawę zaczyna się od sprawdzenia napięcia na baterii. Jeżeli jest kompletnie rozładowana, to należy przyjąć możliwe scenariusze:

  • Użytkownik rozładował telefon i pozostawił go na dłuższy czas, bateria w wyniku samorozładowania przestała być wykrywana przez elektronikę i telefon nie był w stanie ponownie zainicjować jej ładowania
  • Coś powoduje zwarcie (to łatwo sprawdzić)
  • Bateria jest uszkodzona

Co jeśli bateria nie jest rozładowana? Wtedy można spróbować uruchomić telefon na zasilaczu laboratoryjnym, pozwala on na określenie czy startuje płyta główna, przyczyną usterki może być przecież martwy wyświetlacz lub wadliwe oprogramowanie. Czasem przy takim teście okazuje się, że telefon np. przy naciśnięciu przycisku blokady wywołuje zwarcie. Zawsze należy też sprawdzić, czy urządzenie nie zostało zalane lub ktoś nie podejmował się naprawy na własną rękę. Płyt głównych w telefonach przeważnie się nie naprawia, czas potrzebny na wykonanie takiej naprawy jest nieadekwatny do wartości nowego elementu. Oczywiście nie ma tu reguły, czasem za usterkę odpowiada błahostka lub płyta główna jest zbyt droga żeby od tak ją wymienić.

Niesprawny dotyk lub wyświetlacz

Nie jest prawdą, że w ramach gwarancji nie wymienia się paneli dotykowych czy wyświetlaczy. Panel dotykowy może popsuć się sam, czasem całkowicie przestaje działać, czasem działa nieprecyzyjnie. To samo dotyczy wyświetlacza – czasem pojawiają się plamy lub duchy (cienie lub przebicia z wcześniej wyświetlanego obrazu), czasem wyświetla cały czas jednolite tło, czasem po prostu gaśnie. Zdiagnozowanie uszkodzonego wyświetlacza jest proste, trudniej jest z dotykiem, który nie zawsze daje ewidentne oznaki uszkodzenia. Tu są dwie możliwości – serwisant może skorzystać z menu serwisowego o ile telefon takowe posiada (o tym później) lub w opcjach programistycznych włączyć lokalizację wskaźnika. Jeśli nadal nie widać zgłoszonych problemów telefon można podgrzewać, schładzać, delikatnie przeginać czy naciskać na wyświetlacz. Czy urządzenie zostanie naprawione gwarancyjnie? To zależy od tego, czy telefon nie jest obity lub wykrzywiony, odkształcona ramka może naciskać na panel dotykowy powodując problemy. Oczywiście serwisy mają swoje granice tolerancji, lekko poobijane telefony jak najbardziej są naprawiane gwarancyjnie. Zdarzają się przypadki, gdy telefon przyjeżdża cały poobijany z częściowo odklejonym lub pękniętym przednim panelem, w takim przypadku na naprawę gwarancyjną nie ma szans. Częstym powodem braku obrazu na wyświetlaczu jest zalanie, to też musi zostać sprawdzone.

Problemy z wydajnością lub baterią

Wiele telefonów przyjeżdża do serwisu z powodu problemów z wydajnością lub czasem pracy na baterii. W pierwszym przypadku na telefonie można uruchomić benchmark, w szczególności taki testujący wydajność pamięci. Uszkodzenie pamięci często daje inne objawy w postaci błędów wyrzucanych przez system. Mimo wszystko najczęstszym powodem takich problemów są wymagające aplikacje zainstalowane przez użytkownika, w szczególności dotyczy to urządzeń budżetowych, flagowce niezwykle rzadko mają takie problemy. W przypadku braku usterki można co najwyżej ponownie wgrać oprogramowanie lub zaktualizować jeśli jest dostępna nowsza wersja. Inaczej sprawa wygląda w przypadku baterii, tutaj klienci zazwyczaj mają rację. W takim przypadku baterię należy naładować do pełna i uruchomić benchmark, który rozładuje ją, zmierzy czas pracy i stworzy wykres spadku napięcia, taką funkcję ma np. Geekbench. Uszkodzoną baterię rozpoznaje się po nagłym spadku napięcia z np. 50% do zera, tu przydaje się wspomniany wykres. Takie baterie zazwyczaj wymienia się, czasem pomimo ograniczonej gwarancji na ten element. Ważny jest też czas pracy – serwisy mają swoje bazy i ewentualnie urządzenia wzorcowe, jeśli czas pracy jest znacznie mniejszy niż w nowym, sprawnym egzemplarzu, to jest to oznaka uszkodzenia. Nie zawsze wymiana baterii pomaga, czasem jakiś element robi zwarcie i pożera baterię w trybie gotowości, z tego powodu testy często robi się także po wymianie baterii.

Test po naprawie

Zawsze po naprawie telefon musi zostać szczegółowo sprawdzony, serwisant też jest człowiekiem i może zapomnieć podłączyć jakiś element. Tu pomaga menu serwisowe, do którego można dostać się po wpisaniu kodu w aplikacji dialera. Kody do poszczególnych modeli i marek są różne, serwisy raczej się nimi nie dzielą, ale niektóre można znaleźć w internecie. Takie menu w prosty sposób pozwala przetestować moduły bezprzewodowe, wyświetlacz, digitizer, aparaty (również te dodatkowe), przyciski, głośniki, mikrofony, czy czytnik linii papilarnych, niektóre telefony pokazują nawet zeskanowane linie. Ponad to sprawdza się poziom sygnału sieci komórkowej. Jeżeli telefon poprawnie przejdzie wszystkie testy, to można go spakować i odesłać klientowi.

Tekst powstał w oparciu o historie opowiedziane przez chcącego zachować anonimowość pracownika pewnego autoryzowanego serwisu. Nie można zagwarantować, że podobne procedury działają we wszystkich serwisach.

Zobacz też:



  • GLOCK

    Problem.wydajnosci zawsze dotycy telefonow z najnizszej półki. Ludze nie rozumieją albo nie chca rozumiec jak dziala telefon. Kupuja gowno z parametrami ktore ledwo dzwigaja OS, instaluja mase syfu(typu facebook, instagram itp) i leca do sklepu na gwarancje bo „telefon muli”.

    • Michał

      Jeśli producent zrobił gówna to niech się nie dziwi że ludzie nie są zadowoleni. Powinni reklamować albo oddawać na niezgodność z umową. Może wtedy zaprzestano by produkcji ww Elektro śmieci.

      • GLOCK

        O czym Ty mówisz? Jaka reklamacja, jaka niezgodność?
        A kto tobie karze to gowno kupować?przychodzi Samsun/lg/dowolna marka i pistolet do lba ci przystawia zmuszajac do zakupu?

        • Mariusz

          Tak. Mi lg przylozylo i kazalo

          • GLOCK

            Taa…jasne. nie masz argumentow to zakoncz dyskusje.

      • Adrian Celej

        Nie do końca, są ludzie którzy nie korzystają z facebooka i innych mediów społecznościowych, ale chcą przeglądarkę, akceptowalny aparat i możliwość oglądania YT. Dla takich wystarczy najprostszy myPhone lub Kruger z 1 GB RAM.

        • GLOCK

          Nie wystarczy…andrut do plynnej pracy potrzebuje min. 1,5gb. Telefony z 1gb to ulepy do dzwonienia i wysylania sms do niczego wiecej. Problem tylko ze ludzie to kupuja a wymagaja wydajnosci topowych urzadzen!

          • Adrian Celej

            Nie zgodzę się z tym, szczególnie po premierze Androida Go. Mając 1 GB RAM można spokojnie korzystać ze smartfona, tylko bez aplikacji społecznościowych i innych pożeraczy pamięci.

          • GLOCK

            A jakie modele na rynku polskim lataja na android one? To promil rynku o ile w ogole.

            Poza tym co rozumiesz pod pojeciem „pozeracz pamieci”?
            Przwcietny kowalski nie ma pojecia jak wylaczyc automatyczne aktualizacje aplikacji a ty mu kazesz oceniac aplikacje pod kontem zasobozernosci. Przez 5,5 roku sprzedawalem telefony i scenariusz zawsze taki sam.wybor najtanszego modelu bo najtaniej, a po jakims czasie oddawanie na gwarancje bo telefon muli i to zawsze takie potworki z 8GB pmieci i 1GB ram.-telefony zawalone zdjeciami i gownoaplikacjami typu facebook itp. Ludzie nie mysla skad bierze sie roznica miedzy cena flagowca a najnizszej polki. „Panie to samsung/lg/sony i to samsung/lg/sony. Czemu ten kosztuje 500 a ten 2k? Nawet wygladaj tak samo.daj pan ten za 500!”

      • marcinadd

        Z choinki się urwałeś? Jako konsument masz obowiązek zapoznać się z tym co kupujesz. I to nie jest żadna niezgodność z umową. Za niezgodność możesz reklamować np. jeżeli sprzęt by nie działał, czy jego działanie uniemożlwiałoby prawidłowe funkcjonowanie wynikające z winy producenta czy wady ukrytej. To, że ktoś zainstaluje na nim Facebook Messengera, Instagrama, Snapchata czy inne syfy I telefon nie wyrabia to ma być wina producenta. Tak jakbyś reklamował dysk twardy, że ma za mało miejsca, bo myślałeś, że Ci się tam zmieści x razy więcej.

      • QLUSQA

        Jeśli jest zapotrzebowanie na gówno to ktoś je dostarcza.
        Analogiczna sytuacja jest z cofaniem liczników w autach. „polaczek” nie może pojąć, że kilkunastoletni diesel z zachodu NIE MOŻE mieć 190 tysięcy przebiegu. Woli być oszukany niż kupić auto z rzeczywistym stanem licznika i wiedzieć co ma i co go czeka.

  • ANUBIS

    Z menu serwisowego mało się korzysta. Do testowania są programy od producenta sprawdzające każdy podzespół a testy są zapisane na serwerze. W diagnozę mało kto się bawi, wymienia się od razu podzespół powodujący problemy, czyli płytę, baterie albo wyświetlacz. Rzadziej np. sam głośnik.

    • Adrian Celej

      Menu serwisowe jest o tyle dobre, że nie trzeba go kopiować do telefonu i instalować za każdym razem, przyśpiesza to pracę.
      Najpierw trzeba ustalić co powoduje problemy, krótki czas pracy na baterii może wynikać nie z samej baterii, a np. robiącej zwarcie kamery, przypadki są różne.
      Głośniki wbrew pozorom padają jak muchy, przeważnie przez opiłki metalu.



x