Czy Ciebie też spotka problem z GPS w kwietniu? Bomba milenijna v2?

Łukasz Pająk Artykuły 2019-02-23

GPS to kiedyś była ogromna wygoda. Dzisiaj wiele firm wykorzystuje naszą lokalizację do celów personalizacyjnych, a zalety płynące ze znania dokładnego miejsca położenia danego urządzenia wciąż są niezmienne. Nie ukrywam, że za każdym razem, gdy wsiadam do samochodu, to korzystam z GPS-u – nawet gdy jadę w doskonale znane mi miejsce. Po prostu na pierwszy ekran idzie Waze, a ja wiem, co mnie czeka na trasie. Mimo wszystko to teoretycznie ma się zmienić już 6 kwietnia, gdy do gry wejdzie problem z GPS związany z… wyznaczaniem daty, a dokładniej tygodnia.

Problem z GPS nastąpi już 6 kwietnia

problem gps

Nie mam zamiaru zanudzać Was specyfikacją działania systemu GPS. Zapewne doskonale wiecie, że urządzenia łączą się z satelitami, aby te wspólnie podawały nam naszą lokalizację. Jednak do tego dochodzi też data, która między innymi pozwala określić też położenie wspomnianych satelitów. Jednak w informatyce reprezentacja daty nie stanowi zapisywania konkretnego dnia, godziny itd. Komputery odliczają czas od danej chwili, co zapewne doskonale wiecie, jeśli znacie historię bomby milenijnej czy też problemu roku 2038. Nie inaczej jest z urządzeniami wyposażonymi w moduły GPS. W tym wypadku naprawdę stary standard, pamiętający poprzednie tysiąclecie opierał się na reprezentacji tygodnia na 10 bitach. To oznacza, że taki rejestr może zapamiętać 1023 tygodnie, a to około 20 lat. Przekręcenie tego licznika sprawia, że wracamy do tygodnia numer 0 i to właśnie ma się stać 6 kwietnia bieżącego roku, co z kolei może wywołać nieprawidłowe wyznaczanie lokalizacji.

 

Możesz spać spokojnie, od 10 lat ten problem z GPS jest znany

To jest niemożliwe, aby powyższy problem nie został przewidziany wcześniej. Mało tego, został nawet opracowany nowy standard, który stanowi obejście kwestii omawianego problemu z GPS. To oznacza, że zdecydowana większość z Was może spać spokojnie. Analityce przewidują, że kłopoty mogą pojawić się wśród firm, które korzystają ze starego sprzętu. Jak starego? Ano sprzed 2010 roku, gdyż właśnie ten okres jest uważany za wprowadzanie specyfikacji ICD-200. Niestety, nikt nie sprawdza, czy ta jest stosowana we wszystkich urządzeniach. Niemniej też warto zaznaczyć, że 10-bitowy rejestr nie musi być wyznaczany przez producentów od ogólnie przyjętego tygodnia 0, a od na przykład daty produkcji urządzenia. To tym bardziej zmniejsza potencjalne problemy z poprawną pracą GPS-a.

Zobacz też: Apple nie chce się już opierać wyłącznie na sprzedaży iPhone’ów.

Tym sposobem okazuje się, że tak naprawdę mamy do czynienia z kolejnym rozdmuchanym problemem, który już dawno został rozwiązany i może dotknąć tylko nielicznych. Sam podjąłem ten temat w momencie, gdy znajomy ostrzegał mnie przed tym, że GPS przestanie działać na dobre. Dlatego po raz kolejny warto zaznaczyć, że weryfikacja wszelkich informacji ma ogromne znaczenie. Tym bardziej śmieszy mnie porównywanie całej sytuacji do bomby milenijnej w drugim wydaniu. W końcu wspomniałem, że licznik tygodni zeruje się, co około 20 lat. Sam system GPS działa od lat 80. ubiegłego wieku, więc to nie pierwszy raz, gdy trzeba się z tym zmierzyć. Obecnie trwają pracę nad tym, aby wspomniany rejestr rozszerzyć do 13 bitów, co sprawi, że problem pojawi się dopiero po około 170 latach.

 

Źródło: liliputing



x